Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe Strona Główna Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe
Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum mieszkańców ulic: Albatrosów, Strusia, Pelikanów i Tukanów

  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 


Poprzedni temat :: Następny temat
dowcipy różne :)
Autor Wiadomość
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
  Wysłany: Sro 12 Lip, 2006   dowcipy różne :)

riposta na zarty Niemców o Polakach

Jedźcie do niemiec, majątek waszych dziadków juz tam jest

Dlaczego niemcy nie radza sobie z powodziami? bo nie da sie ich rozstrzelać

Dlaczego prostytutki na mundial w niemczech sa importowane? Żeby niemki nie musiały dopłacać

Jak to jest, że w Niemczech produkują tyle dobrych samochodów? Jak się ma takie żony, czymś trzeba się zająć.

Po czym poznać, że wjechałeś na terytorium RFN? Krowy są ładniejsze od kobiet.

Dlaczego niemiec nie złapie aids? bo nie ma przyjaciół

Dlaczego klaudia szifer i hejdi klam wyjechały z niemiec? bo i tak nikt nie wierzył, ze sa niemkami

Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie, żeby było dobre, musi być przywiezione z polski

Polscy kibice przyjachali do Gelsenkirchen na mecz Polska-Ekwador. Przy okazji mogli zobaczyć różne dziela sztuki, ktore odcinajacy sie od zlodziejskich hitlerowcow gospodarze mundialu po wojnie zapomnieli zwrocic

Po czym poznać postepowego niemca? nie odwozi dziadków do domu starców tylko na zabieg eutanazji

Dlaczego niemcy popularyzują w polsce gejostwo? żeby się polacy nie rozmnażali, niemcy zaoszczędza na nabojach.

Dlaczego piwo w Niemczech jest takie mocne? Bo, biorąc pod uwagę powab niemieckich kobiet, tylko to może zapewnić kontynuację w tym kraju przyrostu naturalnego...

Wiecie, jak powstały Niemcy? Otóż siedział sobie Pan Bóg nad rzeką Odrą i mocząc nogi w płynącej wodzie, z gliny lepił nasz piękny kraj. A to, co mu nie wyszło, wyrzucał za siebie.

Niemcy to kraj emerytowanych kolejarzy. Wystarczy zapytać pierwszego z brzegu emeryta co robił w czasie wojny, a ten odpowie, że był kolejarzem.

Niemcy produkują samochody, ale to my nimi jeŹdzimy

Wiecie, że na 10 kobiet niemickich 12 jest brzydkich...
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
motyl 
totalny rekordzista



Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 1039
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

Rok 2010. Polska spełnia już wszystkie normy Unijne, zwłaszcza pod względem produkcji żywności. W sklepie mięsnym klient mówi:
- Kilogram kaszanki proszę.
- A z jaką grupą krwi?
_________________
Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
 
   
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Pon 17 Lip, 2006   

Solidarność męska:
Żona do męża (podpitego i spóźnionego)
- Gdzie byłeś tyle czasu
- U Janka na brydżu.
Żona dzwoni do Janka i pyta:
- Był u ciebie mój mąż?
- Jak to był?!! Siedzi i właśnie rozdaje.


Solidarność kobieca

Mąż do żony (mocno spóźnionej)
- Gdzie byłaś tyle czasu?
- U Ewy na brydżu.
Mąż dzwoni do Ewy i pyta:
- Była u ciebie moja żona?
- Nie.
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
   
motyl 
totalny rekordzista



Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 1039
Wysłany: Sro 19 Lip, 2006   

Poradnik dla handlarzy bronią... tfu, roślinami i sprzętem rolniczym:

- A więc pan jest zainteresowany sprzedażą pewnej ilości... roślin?
- Owszem. Mamy na przykład w dużych ilościach te... tataraki.
- Przepraszam, co?
- No... tatatatataraki!
- Ach, tak. Jaki to gatunek... tataraków?
- To jest nasza własna hodowla według projektów botaników radzieckich.
- W porządku. Jaka średnica... łodygi?
- 9 milimetrów.
- A przepraszam, czy z tą... kukurydzą?
- Pan wybaczy, nie rozumiem.
- Chodzi o kolby.
- Aaaa! No więc część tataraków z kukurydzą, reszta krótkie. I do każdego tataraka dajemy po pięćset... nasionek.
- Jaki jest zasięg... zasiewu?
- Nominalnie 1500 metrów.
- No dobrze. Interesują mnie jeszcze niedrogo jakieś... cebulki.
- Zaczepne czy obronne?
- Wie pan, ja się nie znam zbyt dobrze na botanice... Bo jedne są z czymś takim długim do trzymania...
- Ze szczypiorkiem.
- O! właśnie. To mi chodzi o takie okrągłe bez szczypiorka.
- To obronne.
- Możliwe. Jak to konkretnie działa?
- Proszę pana, tam jest na końcu taki korzonek. Jego się wyrywa, potem liczy pan do trzech i szybko sadzi.
- Czy to też z radzieckich instytutów badawczych?
- A co? Złe?
- Nie, nic nie mówię. Tylko czy ten gatunek przyjmie się... że tak powiem, na południu Europy?
- Wszędzie się przyjmie. Żeby pan widział, jak to kwitło na górskiej glebie w Afganistanie.
- Tam? A to widziałem!
- Jak duży areał chce pan obsadzić?
- Wie pan, ja liczę inaczej. To mi musi wystarczyć dla pięciuset... rolników na tydzień kampanii.
- To wypadnie ze dwieście skrzynek.
- A czy to przypadkiem nie zacznie wegetować w transporcie?
- Wykluczone. Zarodniki się wykręca i transportuje osobno.
- Rozumiem. Teraz mnie jeszcze interesują takie duże... widzi pan, te braki w botanice!... takie okrągłe, co się zakopuje płytko do ziemi i zasypuje, że niby nic tam nie ma.
- Sadzeniaki.
- O! Sadzeniaki.
- To ma służyć to rozsady piechotnej czy czołg... przepraszam... czy przeciw zmechanizowanemu sprzętowi rolniczemu?
- Ja je zamierzam użyć przeciwko... innym rolnikom.
- Czyli piechotne sadzeniaki.
- Tak. Na lini... miedzy chcemy posadzić.
- A jak długa jest ta... miedza?
- No wie pan, dzisiaj 900 kilometrów. Ale to się co dzień zmienia.
- Rzecz jasna. Dysponujemy każdą ilością.
- No, a przede wszystkim bylibyśmy zainteresowani jakimś nawozem... s z t u c z n y m!
- Sztucznym?
- Uzyskanym l a b o r a t o r y j n i e!
- Hm. Trudna sprawa. A co najbardziej by was interesowało?
- Jak by to powiedzieć... U... R... No, uryn!
- Uryn! Może lepiej mówmy... mocznik?
- O, właśnie! Mocznik.
- Dużo tego potrzeba?
- Odrobinka. Tak na dwa, trzy silosy.
- To będzie sporo kosztować.
- Cena nie gra roli. Mamy bardzo ambitne stacje hodowli. Rwą się, żeby coś rozszczepić.
- Cóż... Mamy pręty... mocznikowe wzbogacone po sześć kilo sztuka. Ale trudne w transporcie, bo to są długie laski...
- Nie szkodzi, my przyzwyczajeni, ha, ha, ha!
- Dobrze. Na jaki kraj pisać papiery wywozowe?
- Jak zwykle. Na Islandię.
- No to, wiemy wszystko. Do widzenia.
- Żegnam pana... przepraszam, zapomniałem nazwiska?
- Minister Kazimierz X. Oczywiście - minister rolnictwa.
- Marszałek Zoran X. Oczywiście - marszałek polny.
_________________
Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
 
   
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006   

Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem - uciekaj! Bo to na 100% jest lawina.

- Jasiu choć napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.

Zdrowy sen nie tylko przedłuża życie, ale i skraca dzień roboczy.

Szczyt optymizmu: Gdy 13-sto letnia uczennica gimnazjum w szóstym miesiącu ciąży wciera sobie w skórę brzucha krem na odchudzanie.

Wczoraj miałem trudny dzień. Oddałem wypłatę kochance, a żonie - przez pomyłkę - przyniosłem szampana i kwiaty. Obie kobiety były szczęśliwe...

- Jak powstała Francja?
- Gdy Rzymianie wypływali, żeby podbić Anglię, zostawili chorych i wariatów.
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006   

Młoda para na wycieczce w górach. Zbliza sie wieczor a do schroniska wciaz daleko. Patrzą - bacówka. Puk, puk - baca otwiera:
- Dobry wieczór
- dobry
- Baco, mozemy przenocowac bo sie chyba zgubilismy
- No mozecie.
Zaprowadzil baca do pokoju, klucze dal i zyczyl dobrej nocy. Jednak po godzinie zapukal do mlodych i sie pyta:
- A moze by wy co zjedli przed snem bo pewnikiem pomeczeni?
- Dziekujemy baco ale my zywimy sie owocami milosci.
- No dobrze, tylko mi skórek od tych owoców przez okno nie wyrzucajta bo mi sie pozniej gesi dławiom...
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Wto 29 Sie, 2006   

Motocyklista jadący z prędkością 230 km/hzobaczył przed sobą małego
wróbelka na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby go ominąć,
ale przy tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak
przekoziołkował i upadł na asfalt. Motocyklista, mając wyrzuty
sumienia,zatrzymał się i wrócił po ptaka. Ponieważ wyglądało na to,
ze wróbelek żyje,zabrał go z asfaltu.
W domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś
pożywienia i wodę w miseczce. Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na
wodę, popatrzył na jedzenie, popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
O kur**! Zabiłem motocyklistę!
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
   
radok 
znany gawędziarz



Dołączył: 29 Mar 2005
Posty: 600
Wysłany: Pon 11 Wrz, 2006   

Nowa służąca Jancia (baba z wiochy) sprzątając rano pokój hrabiny
znalazła w łóżku prezerwatywę. Zaczerwieniła się i brakło jej
oddechu, w tym momencie weszła hrabina:
- Cóż to Jancia? Nigdy miłości nie uprawiałaś?
- Tak jaśnie pani - mówi Jancia - ...ale nigdy tak mocno żeby skora zlazła.
_________________
http://www.kidprotect.pl/
 
   
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006   

czy już ci sie zdarzyło popatrzeć na innych ludzi w twoim wieku z tym dziwnym uczuciem: Ja chyba nie wyglądam tak staro?

***
Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam sie.
Zauważyłam na ścianie dyplom ukonczenia studiów, na którym figurowało jego pełne imie i nazwisko. Znienacka mi sie przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku chodził zemną do liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym sie nawet troche podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły A może jednak?
Po tym, jak mi przejrzał zeby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
- Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów - zarumienił sie.
- A w którym roku Pan zdawał mature?
- W siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan był w mojej klasie!

Zaczął mi sie uważnie przyglądać. I nastepnie ten wstretny, pomarszczony staruch zapytał:
- A czego Pani uczyła?...
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
dswig 
chętnie gawędzi



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 512
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006   

>> > > List od użytkowniczki:
>> > >
>> > > Dzień dobry, chcę skopiowac film na dyskietkę gdy dam kopiuj
>> > > pojawia mi się komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco
>> > > miejsca. Potem daje "skopiuj skrót" i wtedy mi się film mieści na
>> > > dyskietce. Problem jednak powstaje gdy chcę go uruchomic na innym
>> > > komputerze dlatego, że pojawia mi się komunikat "skrót nie został
>> > > znaleziony", równocześnie na moim komputerze ten film normalnie
>> > > uruchamiam. Co z tym moge zrobic?
>> > >
>> > > i odpowiedź:
>> > >
>> > > Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego
>> > > futra. Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie
>> > > jednak
>> > zmieści.
>> > > Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z
>> > > torebki, że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam
>> > > znajdzie. Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani
>> > > karteczkę z torebki i przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W
>> > > szafie u przyjaciółki może Pani długo szukac, ale tego futra tam
>> > > Pani na pewno nie znajdzie.
>> > >
>> > > Jeszcze podpowiedź:
>> > > torebka=dyskietka
>> > > futro=film
>> > > karteczka=skrót
>> > > szafa=komputer
>> > > mól w szafie=wirus komputerowy
>> > > sąsiad w szafie=hacker
>> > > małżonek wracający z podróży służbowej a zaglądający do szafy=BSA
>> > > (Business Software Alliance)
_________________
Ci którzy dzisiaj śpią spokojnie jutro się już nie obudzą, a tylko paranoicy przetrwają [Andrew Grove - Intel]
 
   
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
Wysłany: Pon 18 Wrz, 2006   

ŻYCIOWE PRAWDY ;-)

1. Wszyscy powinni lokować pieniądze w alkoholu - jest zdecydowanie najlepiej oprocentowany.
2. Sraczka jest paradoksem. Bo często i rzadko.
3. Życie jest jak transwestyta - niby pięknie, ładnie... A tu chuj...
4. Pesymista widzi ciemny tunel, Optymista widzi światełko w tunelu, Realista widzi pociąg.
A maszynista widzi 3 debili na torach.
5. Telewizja kłamie, prasa kłamie, radio kłamie, ksiądz kłamie,cyganka prawdę ci powie!
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Sob 23 Wrz, 2006   SAMOTNOŚĆ W SIECI :-)

On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce.
Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej
Polsce. Ma włączone GG.
ON: "Fajnie mi się z tobą rozmawia"
ONA: "Mi też się fajnie z tobą rozmawia"
ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w
końcu spotkali się w realu?"
ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
ON: "Jaki?"
ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"... :)
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
   
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
Pani zadaje pytanie:
- Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.
- Idę się wysikać - padła propozyzja z sali.
- No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
-Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji :lol: .
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
   
Kaffi 
Moderator
Z czeluści piekielnych ;-)



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 1739
Wysłany: Pią 06 Paź, 2006   

Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
-O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
-Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
-A powie Pani że załatwiamy stołki?
-A załatwiacie?
-No tak.
-Załatwiają!
-I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
-A załatwiacie?
-Załatwiamy.
-Załatwiają!
-I weksle spłacamy.
-I weksle spłacają!

Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!

***
- Moja dziewczyna nie chce już zwlekać... Muszę poprosić jej ojca o jej rękę...
- Przecież on cię wyrzuci za drzwi!
- Na to liczę...

***
Mis otworzyl sklep wielobranzowy. Mozna w nim znalezc wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiscie pierwszej jakosci). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajaczek i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Na to mis:
- W tym sklepie jest tylko swiezy towar, nie ma nic starego, ani zgnilego.
Zajac poszedl. Jednak nastepnego dnia przychodzi znow i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Mis sie wkurzyl opieprzyl zajaczka i wywalil ze sklepu. Jednak mysli sobie: "ten zajac nie da mi spokoju dopoki nie zalatwie mu tych marchewek".
Nastepnego dnia zajac znow przychodzi i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Na to mis:
- Wiesz zajac to w zasadzie jest porzadny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie zalatwilem kilka. Tak, sa zgnite marchewki.
A zajaczek na to wyjmuje legitymacje i mowi :
- Kontrola, Sanepid.

***
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy, wilki, jeze itp... Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"

***
Poniedzialek:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Wtorek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Sroda:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Czwartek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Piatek:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Sobota:
Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela:
Gajowy wypieprzyl nas wszystkic z lasu.

***
Według Inspekcji Handlowej w Polsce "chrzczone" jest paliwo na co piątej stacji benzynowej. Po ogłoszeniu tych danych ojciec Rydzyk wystosował list do największych koncernów paliwowych z podziękowaniem za budowanie katolickiej Polski.

***
- Baco, czym zatłukliście sąsiada?
- A synecką
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową

***
Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień?
- Ano, panocku, drink "Góracy"! Odpowiada barman.
- Jak to "Góracy", co to jest?!
Barman na to:
- Widzicie, biezemy sklanecke wina...no moze być dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa...no może być dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki...moze dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnecka.
Na koniec biezemy sklanecke koniacku...no moze dwie...góra cy i wlewamy do garnecka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke... moze dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek...moze dwa...no, góra cy!

***
Jak sie macie? - zazartowal dyrektor .
Dobrze - zazartowali pracownicy

***
W korytarzu szef spotyka pracownika Andrzeja.
- Powiedzcie, ale tak jednym slowem. Jak sie dzis czujecie? ? mówi
szef.
- Dobrze - odpowiada Andrzej.
- A jak byscie mieli to powiedziec w dwóch slowach.
- Nie dobrze!
_________________
Kaffi

"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
 
 
   
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Pią 24 Lis, 2006   

Rozmawiają dwie blondynki :
- Wiesz, chcę sprzedać samochód ale ma za duży przebieg.
- Nic się nie martw - mówi druga - mam znajomego mechanika,
pojedziesz do niego, a on ci to przestawi.
Spotykają się po kilku dniach :
- I co, byłaś u niego?
- Tak, miałam 150 tys. przejechane, a on przestawił mi na 50 tys.
- To teraz możesz już spokojnie sprzedać ten samochód po lepszej cenie
- Czyś ty zwariowała, będę sprzedawała auto z tak małym przebiegiem!
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo
Forum osiedla Słowicza zaprasza wszystkich mieszkańców ulic Albatrosów, Pelikanów i Strusiej do dyskusji.
Telesonica MDV
www.urok.pl