Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ....żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwiedziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest...
_________________ Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony !!!
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pią 31 Mar, 2006
Harlekiny dla mezczyzn
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty
CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła
przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do
ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie
podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały
wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca życia
pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot Jej mąż
wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do domu,
cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę
piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem wyrwała
mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. Śmierć miała szybką.
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie
skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i
swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko
jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na
sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy
grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy
pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał
na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła
kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz
pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi
mu się spodobać.. Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym
ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować, cieszysz się kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości
pomyśleć "A może VW golf to nie był dobry wybór.. może toyota.. ".
Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum