modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 Sparaliżowany 32-latek domaga się eutanazji
Sparaliżowany 32-latek domaga się eutanazji
32-letni Janusz Świtaj z Jastrzębia Zdroju, od kilkunastu lat sparaliżowany po wypadku, skarży się, że państwo nie zapewnia mu należytej opieki. W sądzie złożył pismo, w którym domaga się, aby po śmierci jednego z rodziców odłączono go od aparatury utrzymującej go przy życiu.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 752
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007
Okropne... można i tak to nazwać. Hm... dla mnie, nic dziwnego. Sama, nie wiem jakbym zareagowała na taką sytuację i nie wiem, czy nie podobnie, jak ten mężczyzna.
I wara, od mówienia, że Bóg to czy owo. Nikt (poza moimi starszymi) mi życia nie dawał i nie ma prawa o nim (poza mną) decydować.
Moje życie i ja mam prawo je zakończyć jak chcę. wrrr...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007
pigula napisał/a:
Okropne... można i tak to nazwać. Hm... dla mnie, nic dziwnego. Sama, nie wiem jakbym zareagowała na taką sytuację i nie wiem, czy nie podobnie, jak ten mężczyzna.
I wara, od mówienia, że Bóg to czy owo. Nikt (poza moimi starszymi) mi życia nie dawał i nie ma prawa o nim (poza mną) decydować.
Moje życie i ja mam prawo je zakończyć jak chcę. wrrr...
Wiesz Pigułko, nie wiem, czy ogladałaś wywiad w TVN, z tym człowiekiem, ja ogladałam...
Może ogarnia mnie bezdusznośc, ale nasuneły mi sie dwa wnioski.
Chłopak wie, że z góry jego wniosek bedzie oddalony, gdyż w Polsce póki co, o eutanazji nie możemy mówić. Po drugie, mam wrażenie, że chce w ten sposób zwrócić, na siebie uwagę i wymóc pomoc, zarówno dla samego siebie, jak też dla rodziców - to jest dla mnie uzasadnione. Po za tym, wygląda na bardzo świadomego człowieka i pewnego siebie...a tacy, najbardziej boja się umierci...
Pozdrawiam ciepło.
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ostatnio zmieniony przez modliszka Sro 21 Lut, 2007, w całości zmieniany 2 razy
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 752
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007
Oglądałam "co nie co" w Teleexpresie, dlatego wiem o kim mowa. Miałam do czynienia z takimi osobami (chodzi o konkretną sytuację zdrowotną), dlatego wiem o czym mówię.
Szkoda faceta, życie ma przekichane (nie wiem na 100%, ale jeśli to był wypadek motocyklem - to wiele wskazuje, że z własnej winy - wielu z nich, jeździ jak wariaci).
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pią 23 Lut, 2007
pigula napisał/a:
Oglądałam "co nie co" w Teleexpresie, dlatego wiem o kim mowa. Miałam do czynienia z takimi osobami (chodzi o konkretną sytuację zdrowotną), dlatego wiem o czym mówię.
Szkoda faceta, życie ma przekichane (nie wiem na 100%, ale jeśli to był wypadek motocyklem - to wiele wskazuje, że z własnej winy - wielu z nich, jeździ jak wariaci).
Czytałem o tym chłopaku i jego wypadku.
Jechał na motocyklu z kolegą i wrąbali się po zmroku w tył TIR-a który nie miał żadnego oświetlenia i zaczął przed nimi hamować - bez świateł stopu.
Nie wiem czyją winę Sąd orzekł, ale mam wrażenie że Sądy są zbyt łagodne w takich przypadkach. Jeżeli uznał winnym kierowcę (właściciela) TIR-a to z automatu powinien również zasądzić obowiązek opieki i utrzymania (renta) dla chłopaka do końca życia.
A nie spotkałem się niestety w naszym kraju z takimi wyrokami.
Sprawca dostaje jakąś tam karę w zawieszeniu i tyle. Ofiara "buja" się dalej ze swoim kalectwem sama, bez żadnej pomocy ze strony winowajcy.
Nie powinno tak być ...
_________________ Zmiana podpisu ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Nie 25 Lut, 2007
M4b napisał/a:
(...)
Nie wiem czyją winę Sąd orzekł, ale mam wrażenie że Sądy są zbyt łagodne w takich przypadkach. Jeżeli uznał winnym kierowcę (właściciela) TIR-a to z automatu powinien również zasądzić obowiązek opieki i utrzymania (renta) dla chłopaka do końca życia.
A nie spotkałem się niestety w naszym kraju z takimi wyrokami.
Sprawca dostaje jakąś tam karę w zawieszeniu i tyle. Ofiara "buja" się dalej ze swoim kalectwem sama, bez żadnej pomocy ze strony winowajcy.
Nie powinno tak być ...
Barwo ! Trudno nie zgodzić się, z tymi słowami...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum