Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Wto 17 Paź, 2006 Pary mieszkające razem do rejestracji
Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska chce, aby mieszkające razem pary rejestrowały się w urzędzie. [...] Sowińska proponuje wprowadzenie obowiązku rejestracji wspólnie żyjących par. Musiałyby też one zgłaszać w urzędzie rozpad związku, podając przy tym przyczyny. [...]
Uzasadniając te pomysły Rzecznik Praw Dziecka napisała, że wolne związki są czasem przyczyną przemocy, anarchii i demoralizacji, a nade wszystko tragedii najmłodszych.
Wysłany: Wto 17 Paź, 2006 Re: Pary mieszkające razem do rejestracji
Cytat:
Uzasadniając te pomysły Rzecznik Praw Dziecka napisała, że wolne związki są czasem przyczyną przemocy, anarchii i demoralizacji, a nade wszystko tragedii najmłodszych.
Związki małżeńskie "czasem" też. Co za jednokierunkowe podejście . Rozumiem troskę o dzieci, ale to chyba nie powinno się odbywać poprzez kreowanie takich przepisów...
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Wto 17 Paź, 2006
A mi się podoba szczególnie wiara, że jak ktoś zarejestruje się w urzędzie to bardziej będzie kochał dziecko.
Wiara w Urząd powinna być zarejestrowana jako oficjalna religia w Polsce. Wyznawcy tej religii są bowiem bardzo liczni...
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 752
Wysłany: Sro 18 Paź, 2006
Ręce opadają... Dobrze, ktoś napisał... a jak para "spiknie się" w piątek i zamieszka razem... w niedzielę wieczorem się rozejdą... no i nie zdążą się zarejestrować i wyrejestrować...
Bo urzędy pozamykane... To co... grzywnę im dać?
Pani Sowińska Ameryki swoimi pomysłami nie odkryła. Są kraje gdzie nawet małżeństwa podlegają szczególnemu zainteresowaniu państwa. Do 2003 roku młodzi Chińczycy musieli starać się o zgodę na małżeństwo. Urzędnicy dokładnie sprawdzali ich życiorysy (czy czasem nie mieli zbyt wolnych postępów w nauce, czy nie chorowali nadmiernie, czy się dobrze prowadzili, czy byli poprawni ideologicznie) i w wypadku gdy określone ułomności dały się skorygować odraczali datę ślubu. W wielu przypadkach odmawiali (np. jedno z przyszłych małżonków było słabego zdrowia) lub też wymuszali zobowiązanie do bezdzietności.
Jeszcze bardziej rygorystyczny system obowiązuje w Korei Północnej gdzie elementom skażonym ideoogicznie (np siostra przyrodnia stryja uciekła do Chin) odmawia się prawa do zawierania związków małżeńskich.
Cokolwiek to straszne, nie tylko w naszej rzeczywistości...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum