Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe Strona Główna Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe
Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum mieszkańców ulic: Albatrosów, Strusia, Pelikanów i Tukanów

  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomasz-dominik
Sob 22 Kwi, 2006
PO - jak wściekłe psy!!!!
Autor Wiadomość
M4b 
totalny rekordzista
Brak tytułu :)



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 1444
Wysłany: Sro 18 Sty, 2006   

Dswig - o pomyśle Kaczek pisałem tu :
http://www.slowicza.org/p...t=1482&start=15
Zgadzam się z przedmówcą - ta propozycja to czystej wody szantaż i po prostu draństwo.
Mydlenie oczu i okłamywanie społeczeństwa.
_________________
Zmiana podpisu ...
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Czw 19 Sty, 2006   

drew napisał/a:
To, że nawóz na moim podwórku śmierdzi oceniam sam a nie na podstawie opinii wrogiego mi gospodarza z drugiego końca wsi. Bo nawóz śmierdzi dlatego, że śmierdzi obiektywnie a nie dlatego, że ten gospodarz tak powiedział. Jeśli teraz uznam jego opinię za ważną - gdyż przypadkowo jest zgodna z moją opinią to mogę spowodować, że w przyszłości ludzie będa oczekiwać że i inne jego opinie będę miał w poważaniu.

Drew ---- czy to, ze sie z Toba w temacie "x" zgadzam i Twoja opinie uznam za wazna bedzie oznaczalo, ze w temacie "y" tez bede musial i inni beda tego oczekiwali??? IMHO nie a temat i opinie "y" moge miec w powazaniu np. glebokim... lub miec w powazaniu jako warty i wartą do prowadzenia dyskusji, poniewaz bede mial kompletnie inne zdanie i bede je chcial zaprezentowac wlasnie Tobie a nie koniecznie innym...

Zamiescilem link nie dlatego, ze sie opieram na ich zdaniu i uznalem ich opinie jako wazne tylko dlatego, ze sie pojawil... a to ze akurtat opinia w artykule jest zbiezna z moimi pogladami bardzo mnie cieszy... jezeli znajde jakis artykul z zupelnie przeciwnymi pogladami tez go zamieszcze --- problem w tym, ze jakos nie moge na taki trafic... moze czytam tylko to co jest zbiezne a moze PIS ma tak zla prase... 8)
Marcin napisał/a:
Moim zdaniem go nie doceniasz

Masz racje Marcinie -- strateg z niego niezly --- to trzeba docenic, niestety ... ale to jest strzal na raz -- mam nadzieje... a nadzieja umiera ostatnia... umrze jezeli w nastepnych wyborach PIS znowu wygra...
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
drew 
Admin
Homo Pelikanus



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 946
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006   

gawron napisał/a:

Drew ---- czy to, ze sie z Toba w temacie "x" zgadzam i Twoja opinie uznam za wazna bedzie oznaczalo, ze w temacie "y" tez bede musial i inni beda tego oczekiwali??? IMHO nie a temat i opinie "y" moge miec w powazaniu np. glebokim... lub miec w powazaniu jako warty i wartą do prowadzenia dyskusji, poniewaz bede mial kompletnie inne zdanie i bede je chcial zaprezentowac wlasnie Tobie a nie koniecznie innym...

Chodziło mi bardziej o to, że nie warto brać pod uwagę krytycznego zdania strony, która zwykle jest wobec nas krytyczna. Po prostu jako mało wiarygodna taka opinia nie 'wzmacnia' naszej opinii a na wet ją osłabia - bo skoro nasz wróg mówi X to wielu z czystej przekory powie Y, nie zwracając uwagi, że akurat tym razem ma rację.

Wiesz, że jestem czasami czepialski, zatem z góry przepraszam za następny komentarz :)
gawron napisał/a:

Zamiescilem link nie dlatego, ze sie opieram na ich zdaniu i uznalem ich opinie jako wazne tylko dlatego, ze sie pojawil... a to ze akurtat opinia w artykule jest zbiezna z moimi pogladami bardzo mnie cieszy...

Skoro nie uznajesz tej opinii jako ważnej - po co ją przytaczasz? Dlaczego nie przytaczasz innych opinii 'które się pojawiły' - pana Zenka z targu, pani Jadzi z mięsnego oraz Wieśka spod monopolowego? I czy to, że masz podobną do nich opinię, również Cię cieszy? :)

Mnie zawsze cieszyło, gdy moje opinie były zgodne z opiniami osób i instytucji, które darzyłem szacunkiem. Jeśli zaś moja opinia była zbieżna z opinią osób, o których wiem, że nie mają obiektywnego i opartego na wiedzy spojrzenia na problem, zaniepokoiłbym się i ponownie zastanowił się nad swoimi poglądami, czy aby nie popełniłem jakiegoś błędu podczas dochodzenia do wniosków stanowiących podwaliny mojej opinii. :)
Oczywiście całkowicie poprawną i prawdopodobną jest sytuacja, gdy jednak uznam, że opinia moja oraz tych anty-autorytetów jest zbieżna i zgodna z moimi poglądami. Ale zawsze muszę to sobie potwierdzić poprzez ponowną analizę. :)
_________________
--
drew
[ this text is umop apisdn ]
 
 
   
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006   

gawron napisał/a:

Masz racje Marcinie -- strateg z niego niezly --- to trzeba docenic, niestety ... ale to jest strzal na raz -- mam nadzieje... a nadzieja umiera ostatnia... umrze jezeli w nastepnych wyborach PIS znowu wygra...

Jaki strzał na raz, Gawron co ty? Nawet jesli się nie uda, to letko się przemodeluje partię, zmieni nazwę i do wyborów staną jako Porządek i Równość - i już. Kto inny na świeczniku, a kaczka z pilotem zdalnego sterowania w ręku. A ludzie to kupią, bo nie uczą się na własnych błędach.
_________________
mane, thekel, fares...
 
   
mariuszb 
czasem gawędzi



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005
Posty: 435
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006   

Marcin napisał/a:
Nawet jesli się nie uda, to letko się przemodeluje partię, zmieni nazwę i do wyborów staną jako Porządek i Równość - i już


Tak jak robili to do tej pory Tusk Rokita i inni z PO.
_________________
www.tuskwatch.pl
 
   
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006   

Oczywiście Kaczyński urodził się w PiSie twoim zdaniem i nie należał do innych ugrupowań?

KOR, Solidarność, KO, POC, PiS.... Starczy?
_________________
mane, thekel, fares...
 
   
woweq 
totalny rekordzista
to kluczyk czy szczoteczka?



Dołączyła: 26 Mar 2005
Posty: 1930
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006   

politycy przechodza z jednego ugrupowania do drugiego a i te ugrupowania nieco sie zmieniaja z biegiem czasu i mody #-o
_________________
"me, myself & I"
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Sob 21 Sty, 2006   

drew napisał/a:
Chodziło mi bardziej o to, że nie warto brać pod uwagę krytycznego zdania strony, która zwykle jest wobec nas krytyczna.

Pamiętaj, że w krytyce kryje się dużo prawdy, a i prawda krytyki się nie boi. Zgodnie z zasadą opisaną przez Ciebie postępuje dziś Jareczek Kaczorek a Ty jego postępowanie usprawiedliwiasz (pewnie nieświadomie, ale jednak). Przecież PO krytykuje cały czas PIS, wiec PIS może mieć zdanie PO (zgodnie z Twoją zasadą) w czterech literach...

drew napisał/a:
Po prostu jako mało wiarygodna taka opinia nie 'wzmacnia' naszej opinii a nawet ją osłabia - bo skoro nasz wróg mówi X to wielu z czystej przekory powie Y, nie zwracając uwagi, że akurat tym razem ma rację.

Jeżeli czysta przekora jest argumentem to ja nie wiem czy warto dyskutować -- a chyba nie o to nam chodzi.

drew napisał/a:
Wiesz, że jestem czasami czepialski,…

Nazwałbym to nie, czepialstwem a komplikowaniem na siłę. Wychodzisz z najdalej idącymi wnioskami, o których istnieniu nie śniło się największym filozofom .... 8)

drew napisał/a:
…zatem z góry przepraszam za następny komentarz

A ja nie przepraszam z góry w tej chwili i nie przyjmuje Twoich przeprosin, bo nie ma, za co. Nie można przepraszać za to, że ma się inne zdanie i że się o prosi doprecyzowanie uzasadniając swoją prośbę. :D

drew napisał/a:
Skoro nie uznajesz tej opinii jako ważnej - po co ją przytaczasz?

Uściślę --- nie jest ważna tylko dlatego, że kompletnie nie ma wpływu na to co się wydarzy u nas. Jednak jest ważna dla tych, co się interesują nie tylko polityka wewnętrzna, ale i zagraniczna i nie można o niej zapominać - np. powinna być ważna dla Prezydenta a nie musi dla mnie czy dla Ciebie... To miałem na myśli pisząc, iż nie jest ważna, niestety mało precyzyjnie, za co przepraszam.

drew napisał/a:

Dlaczego nie przytaczasz innych opinii 'które się pojawiły' - pana Zenka z targu, pani Jadzi z mięsnego oraz Wieśka spod monopolowego? I czy to, że masz podobną do nich opinię, również Cię cieszy?

To, co napisałeś jest przykładem wpadania w skrajności. Jest przykładem zbędnego komplikowania. Jest również obrażaniem przykładowego Zenka i Wieśka oraz przykładowej Jadzi. Stosujesz jako kryterium miejsce pracy lub miejsce stania wywyższając się zupełnie bez powodu (tak można interpretować Twoją wypowiedź). Odpowiem jednak na Twoje pytanie czy mnie cieszy możliwość posiadania z nimi podobnego zdania w jakimś temacie.
Odp.1 - Nie wiem, ponieważ ich nie znam, nie znam ich argumentów i z nimi nie rozmawiałem. Skąd Wiesz, że wskazane przez Ciebie osoby nie wiedza dużo więcej od Ciebie na temat polityki i racja leży po ich stronie.
Odp.2 - Skoro ich przykładem się posłużyłeś zakładam, że to Twoi znajomi ;-) . Dodatkowo z tekstu, który przeczytałem mogę założyć, że są osobami nieposiadającymi wiedzy na tematy polityczne. Dlatego pewnie nie poznałbym ich argumentów i nie miałbym okazji, z czego się cieszyć. Czy oni piszą jakieś poważne artykuły w poważnej prasie???
Odp.3 - Jeżeli wskazane przez Ciebie osoby napiszą jakiś artykuł, który nie będzie zgodny z moimi przekonaniami to wdam się w dyskusje zamieszczając link do tego artykułu. Nie będzie to powód do cieszenia się lub płaczu.
Odp.4 – Jeżeli wskazane przez Ciebie osoby napiszą jakiś artykuł, który będzie zgodny z moimi przekonaniami to nie wdam się w dyskusję tylko zamieszczę link tak jak to uczyniłem wcześniej.

drew napisał/a:
Mnie zawsze cieszyło, gdy moje opinie były zgodne z opiniami osób i instytucji, które darzyłem szacunkiem.

Szacunek IMHO nie ma nic wspólnego z tym, o czym piszemy. Szacunek można mieć również do wroga oraz również do osób i instytucji, z którymi nie zgadzamy się wcale a nasze opinie są kompletnie rozbieżne.

drew napisał/a:
Jeśli zaś moja opinia była zbieżna z opinią osób, o których wiem, że nie mają obiektywnego i opartego na wiedzy spojrzenia na problem, zaniepokoiłbym się i ponownie zastanowił się nad swoimi poglądami,...

Skąd ta wiedza płynie??? --- mam na myśli Francje.


drew napisał/a:
...czy aby nie popełniłem jakiegoś błędu podczas dochodzenia do wnioskó...w stanowiących podwaliny mojej opinii.

Nie wiem czy to dobrze. Może to powodować ciągłe komplikowanie i ciągłe podważanie Twoich poglądów. Oczywiście o ile ktoś biedzie miał w tym interes. Może też okazać się, że jest to osoba, którą szacunkiem darzysz.

Na koniec…
IMHO --- czasami najgorszy wróg może się okazać największym przyjacielem i odwrotnie... Czasami osoby, które cenisz za obiektywne i oparte na wiedzy spojrzenie mogą być w błędzie a Twoje zadowolenie będzie delikatnie mówiąc mało wartościowe. Doświadczenie takie może być bardzo bolesne. Dlatego lepiej słuchać, co mówią "wrogowie" oraz co mówią "przyjaciele" i swoje wnioski wyciągać nie zawsze patrząc na to, co inni często nieznajomi powiedzą. Wyciągać i ewentualnie je zmieniać po poznaniu nowych informacji, nowych argumentów i zdobytemu doświadczeniu.

[ Dodano: Sob Sty 21, 2006 15:28 ]
Marcin napisał/a:
Jaki strzał na raz, Gawron co ty? Nawet jesli się nie uda, to letko się przemodeluje partię, zmieni nazwę i do wyborów staną jako Porządek i Równość - i już. Kto inny na świeczniku, a kaczka z pilotem zdalnego sterowania w ręku. A ludzie to kupią, bo nie uczą się na własnych błędach.

prosze Marcinie przestan straszyc ... :wink: :)
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
drew 
Admin
Homo Pelikanus



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 946
Wysłany: Sob 21 Sty, 2006   

gawron napisał/a:
drew napisał/a:
Chodziło mi bardziej o to, że nie warto brać pod uwagę krytycznego zdania strony, która zwykle jest wobec nas krytyczna.

Pamiętaj, że w krytyce kryje się dużo prawdy, a i prawda krytyki się nie boi.

Chodzi mi o to, że krytyka kogoś, kto krytykował wielokrotnie wcześniej BEZPODSTAWNIE jest mało wiarygodna.

gawron napisał/a:

Zgodnie z zasadą opisaną przez Ciebie postępuje dziś Jareczek Kaczorek a Ty jego postępowanie usprawiedliwiasz (pewnie nieświadomie, ale jednak). Przecież PO krytykuje cały czas PIS, wiec PIS może mieć zdanie PO (zgodnie z Twoją zasadą) w czterech literach...

Jeżeli PiS przekona się, że większość poprzedniej krytyki była nieuzasadniona, to rzeczywiście obecną krytykę może 'olać'. Tylko że, niestety, krytyka PO była w większości uzasadniona. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

gawron napisał/a:

drew napisał/a:
Po prostu jako mało wiarygodna taka opinia nie 'wzmacnia' naszej opinii a nawet ją osłabia - bo skoro nasz wróg mówi X to wielu z czystej przekory powie Y, nie zwracając uwagi, że akurat tym razem ma rację.

Jeżeli czysta przekora jest argumentem to ja nie wiem czy warto dyskutować -- a chyba nie o to nam chodzi.

Ale chyba chodzi Ci o skuteczne przekonanie do swoich przekonań. Zatem chyba nie warto podpierać ich 'wątpliwym poparciem'. Zobacz jak ludzie zareagowali, gdy okazało się że na PO głosowali przestępcy. Nie oceniali w tym momencie programu tylko ważny był fakt, że nie chcieli mieć tych samych przekonań co przestępcy. Irracjonalne? Tak - ale tacy są ludzie.

gawron napisał/a:

To, co napisałeś jest przykładem wpadania w skrajności. Jest przykładem zbędnego komplikowania. Jest również obrażaniem przykładowego Zenka i Wieśka oraz przykładowej Jadzi. Stosujesz jako kryterium miejsce pracy lub miejsce stania wywyższając się zupełnie bez powodu (tak można interpretować Twoją wypowiedź).

Gawronie, nie wywyższam się - ale jakoś musiałem pokazać symbolicznie 'osoby, które o ekonomii, polityce i podobnych zagadnieniach mają dość mętne pojęcie oraz dysponują mocno ograniczona wiedzą'. Przyznasz, że prawdopodobieństwo znalezienia takich osób w środowiskach i miejscach wymienionych jest dużo większe, niż w banku, na uniwersytecie czy też pracowni architektonicznej. I nie chodzi tutaj o wywyższanie się, tylko o zwykłe prawodopodobieństwo posiadania pewnej wiedzy i umiejętności.

gawron napisał/a:

Odpowiem jednak na Twoje pytanie czy mnie cieszy możliwość posiadania z nimi podobnego zdania w jakimś temacie.
Odp.1 - Nie wiem, ponieważ ich nie znam, nie znam ich argumentów i z nimi nie rozmawiałem. Skąd Wiesz, że wskazane przez Ciebie osoby nie wiedza dużo więcej od Ciebie na temat polityki i racja leży po ich stronie.

Ponieważ prawdopodobieństwo na to wskazuje. Znalezienie wybitnego politologa żłopiącego piwo pod monopolowym jest, oczywiście, zdarzeniem o prawdopodobieństwie większym od zera, jednak dużo mniejszym niż, na przykład, na wspomnianym przeze mnie uniwersytecie.

gawron napisał/a:

Odp.2 - Skoro ich przykładem się posłużyłeś zakładam, że to Twoi znajomi ;-) .

Nie, nie rozumiem skąd to przypuszczenie?
Jadzie akurat znam bliżej - lecz Zenek i Wiesiek są mi znani jedynie z widzenia. :)

gawron napisał/a:

Dodatkowo z tekstu, który przeczytałem mogę założyć, że są osobami nieposiadającymi wiedzy na tematy polityczne. Dlatego pewnie nie poznałbym ich argumentów i nie miałbym okazji, z czego się cieszyć. Czy oni piszą jakieś poważne artykuły w poważnej prasie???

Nie - ale nie zrobiłes takiego zastrzeżenie. Napisałeś, że cieszy Cię KAŻDA opinia potwierdzająca Twoje przekonania. Czyli jednak nie każda ale wybrane - musi być to opinia felietonisty lub dziennikarza wysokonakładowego tytułu prasowego? Świetnie - tutaj moje zdziwienie (które było dość duże gdy zrozumiałem, że cieszy Cię KAŻDA opinia) sporo maleje - jednak nadal czuję pewien niedosyt budzony przez wątpliwość: czy np. opinia wyrażona w NIE lub Radiu Maryja też Cię cieszy?

gawron napisał/a:

Odp.3 - Jeżeli wskazane przez Ciebie osoby napiszą jakiś artykuł, który nie będzie zgodny z moimi przekonaniami to wdam się w dyskusje zamieszczając link do tego artykułu. Nie będzie to powód do cieszenia się lub płaczu.

Pan Zenek co prawda nie opublikował żądnego artykułu (nie wiedziaĸł, niestety, o poczynionym założeniu że cieszy Cie jedynie opinia zaprezentowana w artykułach) lecz dość głośno i konsekwentnie publikuje swe opinie głosowo w miejscu swego zwyczajowego przebywania (a głos ma, trzeba to przyznać, lekko zdarty w wyniku nadużywania stymulantów chmielopochodnych). Czy nadal chętnie i z zapałem wdasz się z nim w dyskusję?

gawron napisał/a:

Odp.4 – Jeżeli wskazane przez Ciebie osoby napiszą jakiś artykuł, który będzie zgodny z moimi przekonaniami to nie wdam się w dyskusję tylko zamieszczę link tak jak to uczyniłem wcześniej.

Ponownie abstrahując od wymaganej przez Ciebie metody przekazania poglądów w postaci artykułu - czy jeśli szanowny Wiesiek w ramach publikacji napisze na murze kawałkiem kredy "PiS jest gupi - Kaczory won" to w dyskusjach ze znajomymi będziesz się powoływał na ową publikację mówiąc "nawet Wiesiek ma podobne do moich poglądy!"?

gawron napisał/a:

drew napisał/a:
Mnie zawsze cieszyło, gdy moje opinie były zgodne z opiniami osób i instytucji, które darzyłem szacunkiem.

Szacunek IMHO nie ma nic wspólnego z tym, o czym piszemy. Szacunek można mieć również do wroga oraz również do osób i instytucji, z którymi nie zgadzamy się wcale a nasze opinie są kompletnie rozbieżne.

Ależ ma. Zawsze brałem pod uwagę opinię wroga, którego darzę szacunkiem. Nie muszę się zgadzać z tą opinią - ale ją rozważam. Jednak szacunek nie jest kwestią czarno-białą. Mogę np. Francję szanować za wiele rzeczy - i szanuję Nie szanuję jej jednak za stosunek do Polski i pewne tendencje w polityce zagranicznej - dlatego akurat w kwestiach, które o to zahaczają, nie szanuję również jej zdania. Niezależnie jakie jest. A na zdanie, którego nie szanuj ę - nie powołuję się. I tylko o to mi chodzi. Jeśli Ty szanujesz Francję i jej zdanie - nie tylko to wybrane ale generalnie WIĘKSZOŚĆ jej opinii na temat naszej polityki - to cała ta dyskusja jest bez sensu, gdyż Twoje powoływanie się jest uprawnione i nie mam się czego czepiać. :)

gawron napisał/a:

drew napisał/a:
Jeśli zaś moja opinia była zbieżna z opinią osób, o których wiem, że nie mają obiektywnego i opartego na wiedzy spojrzenia na problem, zaniepokoiłbym się i ponownie zastanowił się nad swoimi poglądami,...

Skąd ta wiedza płynie??? --- mam na myśli Francje.

Oj, długo opowiadać - począwszy od słynnej "szansy Polski aby siedzieć cicho", poprzez miłość Francuskiej inteligencji do Związku Radzieckiego, chęć do pouczania wszystkich w Unii gdzie Francja chciałaby być pierwszą damą i wiele, wiele innych drobnych przyczyn, których nawet teraz tak od razu sobie nie przypomnę - lecz które zbudowały we mnie dużą niechęć do tego kraju w sensie partnerstwa politycznego. Wina i sery doceniam, Paryż jest piękny - ale w polityce nie wierze im jak psom :)

gawron napisał/a:

IMHO --- czasami najgorszy wróg może się okazać największym przyjacielem i odwrotnie... Czasami osoby, które cenisz za obiektywne i oparte na wiedzy spojrzenie mogą być w błędzie a Twoje zadowolenie będzie delikatnie mówiąc mało wartościowe. Doświadczenie takie może być bardzo bolesne. Dlatego lepiej słuchać, co mówią "wrogowie" oraz co mówią "przyjaciele" i swoje wnioski wyciągać nie zawsze patrząc na to, co inni często nieznajomi powiedzą. Wyciągać i ewentualnie je zmieniać po poznaniu nowych informacji, nowych argumentów i zdobytemu doświadczeniu.

Oczywiście. Ale teraz mówimy nie o analizie, tylko o powoływaniu się. Każda opinię - jak już wspomniałem - biorę pod uwagę. Powołuję się jednak tylko na opinie wiarygodne.
Zegar, który się zepsuł i stoi w miejscu, dwa razy na dobę pokazuje właściwy czas. Nie znaczy to jednak, że kiedy właśnie taki moment nadejdzie, należy się na niego powoływać podając godzinę komuś, kto się o nią spyta. Gdyż nawet jeśłi podajemy prawidłową godzinę, wskutek tegoż powołania sie na niedziałający zegar nasza informacja może zostać poddana w wątpliwość. :)
_________________
--
drew
[ this text is umop apisdn ]
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

przeczytalem i moje zainteresowanie dyskusja wzrasta.. mniam... mniam.... jednak dzis z powodu sobotnio-niedzielniej nocy nie jestem w stanie odpowiedziec dokladnie na Twoj post. Obiecuje jednak, iz sie do niego odniose jutro ... znaczy dzis, ale dopiero wieczorem... :D
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
drew 
Admin
Homo Pelikanus



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 946
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

gawron napisał/a:
przeczytalem i moje zainteresowanie dyskusja wzrasta.. mniam... mniam.... jednak dzis z powodu sobotnio-niedzielniej nocy nie jestem w stanie odpowiedziec dokladnie na Twoj post. Obiecuje jednak, iz sie do niego odniose jutro ... znaczy dzis, ale dopiero wieczorem... :D

Oj, dajmy sobie spokój - wpływamy już na bezmiar oceanu abstrakcji w tych naszych rozważaniach :)
Co gorsza - owe rozważania mają się nijak do tytułowych "PO jak wściekłe psy" ;)
_________________
--
drew
[ this text is umop apisdn ]
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

drew napisał/a:
Oj, dajmy sobie spokój - wpływamy już na bezmiar oceanu abstrakcji w tych naszych rozważaniach


tak sie nie robi :twisted: --- najpierw zapraszasz na morska wycieczke a teraz kazesz wracac do portu --- Ty do swojego a ja do swojego... mialem nadzieje, ze znajdziemy wspolny... jestem mocno rozczarowany :wink: :lol:
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
drew 
Admin
Homo Pelikanus



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 946
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

gawron napisał/a:

tak sie nie robi :twisted: --- najpierw zapraszasz na morska wycieczke a teraz kazesz wracac do portu --- Ty do swojego a ja do swojego... mialem nadzieje, ze znajdziemy wspolny... jestem mocno rozczarowany :wink: :lol:


Przyjemność dyskusji polega na przedstawieniu swoich poglądów - nie zaś na przekonywaniu na siłę przeciwnika. :D
Tym bardziej, że temat naszej dyskusji jest mocno wątpliwy - gdyż zaczął się od mojego czepialstwa na stwierdzenie :
gawron napisał/a:

Zamiescilem link nie dlatego, ze sie opieram na ich zdaniu i uznalem ich opinie jako wazne tylko dlatego, ze sie pojawil... a to ze akurtat opinia w artykule jest zbiezna z moimi pogladami bardzo mnie cieszy...

co dla mnie jest równoważne ze stwierdzeniem "każda opinia zgodna z moją mnie cieszy - nie ważne przez kogo głoszona" i które to stwierdzenie mną jakoś osobiście wstrząsnęło. Ale każdy ma własną koncepcję świata i ja nie chce Ci narzucać mojej, :)
_________________
--
drew
[ this text is umop apisdn ]
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

drew napisał/a:
Przyjemność dyskusji polega na przedstawieniu swoich poglądów - nie zaś na przekonywaniu na siłę przeciwnika.

z czescia o sile sie zgadzam .... a z czescia o przedstawieniu pogladow nie do konca...

to przeciez nie bedzie dyskusja tylko dwie wypowiedzi i juz... IMHO dyskusja powinna doprawadzic do zblizenia stanowisk lub utwierdzic w przekonaniu, iz jest to niemozliwe... wracajac do "uciechy ze zgodnoscia opinni nie wazne kogo" smiem twierdzic, iz bylismy o krok moze dwa do tego, aby w tym samym porcie wyladowac... bardziej Twoim niz moim

pozwol ze jeszcze raz zacytuje to co napisales i posluze sie jako przykladem pokazujacym jak rozmawiaja ze soba politycy PO i PiS
drew napisał/a:
Przyjemność dyskusji polega na przedstawieniu swoich poglądów

i wlasnie dlatego nie mamy koalicji bo na tym koncza sie rozmowy... bez dyskusji tylko na przedstawieniu swoich stanowisk.
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
drew 
Admin
Homo Pelikanus



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 946
Wysłany: Nie 22 Sty, 2006   

gawron napisał/a:

pozwol ze jeszcze raz zacytuje to co napisales i posluze sie jako przykladem pokazujacym jak rozmawiaja ze soba politycy PO i PiS
drew napisał/a:
Przyjemność dyskusji polega na przedstawieniu swoich poglądów

i wlasnie dlatego nie mamy koalicji bo na tym koncza sie rozmowy... bez dyskusji tylko na przedstawieniu swoich stanowisk.


Złapałeś mnie. Zastosowałem skrót myślowy - chodziło mi o "przyjemność dyskusji na forum na tematy polityczne, z których to tematów i tak nic nie wynika" :)
Dyskusja może mieć różne cele. Jeśli dyskusja służy czemuś konkretnemu - a w szczególności wypracowaniu kompromisu - oczywiście nie wystarczy sobie pogadać i nacieszyć się wymiana opinii ale trzeba starać się przekonać innych i samego siebie do proponowanych rozwiązań - jak również czujnie przyglądać sie rozwiązaniom proponowanym przez przeciwnika aby wyłowić i wspierać te, które są dla nas dobre, neutralne lub co najmniej mało szkodliwe.
Ale na forum - dyskusja polityczna to tylko rozrywka intelektualna. Dyskusja na forum na temat np. propozycji uchwał dla wspólnot już nie byłaby tylko-li taką rozrywką dla intelektu i tutaj jak najbardziej starałbym się przekonać innych do mojego, najlepszego przecież, zdania. :D
_________________
--
drew
[ this text is umop apisdn ]
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo
Forum osiedla Słowicza zaprasza wszystkich mieszkańców ulic Albatrosów, Pelikanów i Strusiej do dyskusji.
Telesonica MDV
www.urok.pl