odpady selekcjonuję - teraz nawet nie wiem czy to dobrze czy bez znaczenia...
Energię staram się oszczędzać... samolotami latam raz na dwa lata... używam energooszczędnych żarówek... "niestety" gotuję w domu samochodu terenowwego nie posiadam... domów dwóch nie mam... a co do prania i mycia - co znaczy "częste" - to chyba pojęcie względne ... produkty chińskie kupuję, teraz prawie wszystko jest Made in China
czyli podsumowując - dobrze robię
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Sob 26 Sie, 2006
Jasne, tylko szanowna autorka zignorowała totalnie poniższe aspekty recyklingu.
Praktycznie wszystkie śmieci elektroniczne dotychczas produkowane są szkodliwe dla środowiska - zawierają ogromne ilości ołowiu, kadmu, rtęci i innych metali i szkodliwych substancji. Co z przedostawaniem się takich substancji spowrotem do środowiska. Ciekaw jestem jak chętnie ta pani jadła pomidorki z plantacji przy takim wysypisku.
Sprawy zapotrzebowania energetycznego - czy samo wyprodukowanie papieru, plastiku nic nie kosztuje?? Drzewka same się ścinają, same się przywożą, tną, potem sama papiernia je przetwarza, produkując mnóstwo szkodliwych ścieków...
Co z puszystością śmieci? Obecnie to coraz większy problem. Nagminnie używane butelki PET, kartony zajmują ogromne ilości miejsca w stosunku do swojej masy. W stanie nie przetworzonym ich objętość jest wielokrotnie mniejsza.
Co z zniszczeniami środowiska poprzez rabunkową eksploatację np złóż rud metali... środowisko się same "naprawi".
Ile tak naprawdę kosztuje energii wyprodukowanie butelki szklanej, a ile ponowne jej "przetopienie", lub w przypadku butelek od piwa ile kosztuje wyprodukowanie butelki i ile kosztuje ponowne jej przygotowanie do napełnienia.
Ogólnie po przeczytaniu tego artykułu odniosłem wrażenie że autorka nie widzi potrzeby żadnego recyklingu, nie stanowią dla niej problemu trujące odpady codziennie wywożone w śmieciach na wysypisko, wysypiska są jedynie problemem lokalnym, tylko czemu lokalnie nikt nie chce mieć wysypisk...
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sob 26 Sie, 2006
314TeR napisał/a:
Sprawy zapotrzebowania energetycznego - czy samo wyprodukowanie papieru, plastiku nic nie kosztuje?? Drzewka same się ścinają, same się przywożą, tną, potem sama papiernia je przetwarza, produkując mnóstwo szkodliwych ścieków...
No tak, ale przetwarzanie surowców wtórnych też kosztuje i powoduje zanieczyszczenia. I może się okazać, że dużo więcej...
314TeR napisał/a:
Ile tak naprawdę kosztuje energii wyprodukowanie butelki szklanej, a ile ponowne jej "przetopienie", lub w przypadku butelek od piwa ile kosztuje wyprodukowanie butelki i ile kosztuje ponowne jej przygotowanie do napełnienia.
No właśnie, taka "recyclowana" butelka musi być pewnie dobrze umyta. Czyli przy jej odzyskiwaniu produkujemy dużo ścieków z detergentami
314TeR napisał/a:
Ogólnie po przeczytaniu tego artykułu odniosłem wrażenie że autorka nie widzi potrzeby żadnego recyklingu, nie stanowią dla niej problemu trujące odpady codziennie wywożone w śmieciach na wysypisko, wysypiska są jedynie problemem lokalnym, tylko czemu lokalnie nikt nie chce mieć wysypisk...
Dla mnie zastanawiające jest to, że większość odzyskanych surowców pochodzi z odpadów przemysłu a nie ze śmieci zwykłych ludzi.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sob 26 Sie, 2006
A ja czasami sortuję.
Ale częściej mam wątpliwości w sens całej tej zabawy.
Na pewno jednak walczę ze wspomnianą przez 314tera puszystością śmieci: zgniatam kartony, pilnuję aby butelki plastikowe lądowały w koszu zgniecione i odkręcone itp.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
no to widze, iz zmieniles swoje przyzwyczajenia w kwestii sortowania .... albo zaczeles biegac, albo przestawili pojemniki... i chyba dobrze... ja raczej zmienie jak bede domek mial a nie mieszkanie...
http://www.slowicza.org/v...p?p=23285#23285
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sob 26 Sie, 2006
gawron napisał/a:
drew napisał/a:
A ja czasami sortuję.
no to widze, iz zmieniles swoje przyzwyczajenia w kwestii sortowania .... albo zaczeles biegac, albo przestawili pojemniki... i chyba dobrze... ja raczej zmienie jak bede domek mial a nie mieszkanie...
http://www.slowicza.org/v...p?p=23285#23285
Nie, nie przestawili. Po prostu czasami mnie coś dopadnie. Ale to tylko czasami. Zwykle przy większym sprzątaniu domu, gdy na przykład wyrzucam dużo papierów. Wtedy wstyd byłoby nie posegregować.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Nie 27 Sie, 2006
gawron napisał/a:
drew napisał/a:
Zwykle przy większym sprzątaniu domu, gdy na przykład wyrzucam dużo papierów.
sam nie wiem... czy rada bedzie miala cos wspolnego z tematem (ciach)........... NISZCZARKA!!!
Odpady z niszczarki też można wrzuci do pojemnika z papierem, nieprawdaż?
A co do samej niszczarki - hmm... nie wiem czy jest ekonomicznie uzasadnione kupowanie niszczarki po to, aby 'zeszredować' stare gazety, rysunki mojego dziecka oraz kartonowe opakowania... To nie są jakieś zbytnio wrażliwe dane...
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum