modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pon 15 Maj, 2006
Kaffi napisał/a:
pytanie podobne, ale dotyczące innej uroczystości - bierzmowanie (podepnę się więc pod ten wątek ). Czy kupuje się jakieś prezenty?
Nie słyszałam, żeby na bierzmowanie ktoś kupował prezenty, ale nie słyszałam też, żeby po bierzmowaniu zapraszano na obiad.... ...Może coś się zmieniło....
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Nie słyszałam, żeby na bierzmowanie ktoś kupował prezenty, ale nie słyszałam też, żeby po bierzmowaniu zapraszano na obiad.... ...Może coś się zmieniło....
Obiadu się nie "czepiam", gdyż jest przy wszystkich mniejszych lub większych rodzinnych okazjach (tyle że bez chrzestnych - znajomi), zastanawia mnie tylko ten prezent... Ale chyba sobie daruję... kto to widział prezenty na bierzmowanie
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pon 15 Maj, 2006
Kaffi, jeżeli już coś chcesz kupić - to polecam Biblię.
Możesz złożyć wpis i będzie fajna pamiątka na wiele lat
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ulica: Albatrosów
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 235
Wysłany: Pon 15 Maj, 2006
modliszka napisał/a:
Zrobię tu małą dygresję i przypomniało mi się, jak na swojej komunii zebrałam 36.000 hehehhehe...
Qurde, ale dzianą rodzinkę miałaś... Ja tam zebrałem marnych parę tysiączków, a i tak z tego g... powąchałem... pod hasłem "rozumiesz synku są inne potrzeby" ach, ciężkie to czasy były...
a banany z darów (dla młodzieży - takie paczki co się w okolicach świąt dostawało z zagranicy) to mama sprzedała na manhatanie (lokalny targ z fantami z zachodu) ... i czekolady też sprzedawali...
pieniądze i tak inflacja zjadła, a ja będę miał uraz do końca życia...
"za moich czasów" hitem komunijnym były zegarki elektroniczne przemycane z Węgier. Ja dostałem z 5 melodyjkami i podświetlaczem Kolega nawet z kalkulatorkiem (tata mu przywiózł z Finlandii), ale to była zazdrość niepojęta...
A teraz jest banalnie, nic nie trzeba przemycać z zagranicy, wszystko można kupić. Ach, tylko pozazdrościć Białorusinom Łukaszenki, tam jeszcze jest normalnie...
A Lepper po wejściu do rządu już nie chce wzorować się na Białorusi! Już NIGDY na niego nie zagłosuję!
P.S. Przepraszam modliszko za odbieganie od tematu, ale się wzruszyłem... KOMUNO WRÓĆ!!! (byle nie do Polski )
_________________ A to Polska właśnie. Kraj społecznej szczęśliwości i wolnej przedsiębiorczości, w którym strzela się do gości, jak się im zazdrości...
Co do Bierzmowania - ostatecznie prezentu nie kupiłam, i dobrze . Wybierzmowana dostała jedynie drobny prezent od rodziców .
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 17 Maj, 2006
wpi napisał/a:
"za moich czasów" hitem komunijnym były zegarki elektroniczne przemycane z Węgier. Ja dostałem z 5 melodyjkami i podświetlaczem Kolega nawet z kalkulatorkiem (tata mu przywiózł z Finlandii), ale to była zazdrość niepojęta...
Jak ja zaazdrościłam kolegom tych zegarków z melodyjkami, nie wspomnę tych z kalkulatorem Wersje dla dziewczynek, były pod tym względem bardzo ubogie ...Dając dzisiaj taki prezent dziecku, mogło by się w najlepszym przypadku popłakać, w najgorszym ofiarodawca, mógłby dostać nim po głowie
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ulica: Albatrosów
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 235
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006
No nie przesadzaj, babskie wersje były mniejsze, fakt, ale też miały halogeny i jakieś melodie....
U nas ksiądź zabronił przynoszenia zegarków do kościoła, bo wszyscy się chwalili melodyjkami... podczas mszy oczywiście
Teraz dzieci to marzą chyba o pierwszej KO-KO-KOMÓRCE jak to kiedyś trafnie ujął Plus.
Choć jeszcze nie jestem "na tym etapie" i pewnie to był hit 5 lat temu...
_________________ A to Polska właśnie. Kraj społecznej szczęśliwości i wolnej przedsiębiorczości, w którym strzela się do gości, jak się im zazdrości...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum