Wczoraj wpadł mi w ręce "Dziennik". Był w nim artykuł o bublach i lista uznanych przez UOKIK towarów niebezpiecznych. Ależ było moje zdziwienie widząc na 20 pozycji aż 5 rowerów Kellys. Zajrzałam na stronę UOKIK i niestety to się potwierdza
http://publikacje.uokik.g...x?CDC=PublicRPN
Całkiem ciekawych rzeczy można się tam nawet dowiedzieć.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006
Delfin napisał/a:
było moje zdziwienie widząc na 20 pozycji aż 5 rowerów Kellys
a czytałaś może dlaczego znalazły się na tej liście ?
bo ja widze że z powodu "braku osłon do łańcucha" ... cokolwiek to znaczy, a zapewne brak plastikowej osłony na przednim wielotrybie ... ja przykładowo takiej osłony nie mam, a jak bym miał to bym ją usunał ...
tak więc nie oceniajmy tej listy zbyt pochopnie ....
Tak. Na liście zamieszczonej w gazecie było podane "Niebezpieczeństwo: skaleczenia"
Chyba, że włosy z nóg wkręcą sie w łańcuch
Fakt z tym niebezpieczeństwem to przesadzili ale osłona to przydatna rzecz. Czasem zdaża mi się jeździć (rekreacyjnie) w zwykłych dżinsach i osłona chroni bardziej spodnieprzed zabrudzeniem.
_________________ Ci którzy dzisiaj śpią spokojnie jutro się już nie obudzą, a tylko paranoicy przetrwają [Andrew Grove - Intel]
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006
rabena napisał/a:
pewnie żeby było bardziej ekstremalnie
cos w tym guście ... generalnie i tak szybko się ją łamie ..... a poza tym głupio wygląda .. tak samo nieciekawie jak ten plastikowy krążek między tylnym wielotrybem, a szprychami .... i tak do niczego nie służy
Ulica: Inna
nr domu/klatki/mieszkania: 4080/2202
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 690
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006
dswig napisał/a:
Fakt z tym niebezpieczeństwem to przesadzili ale osłona to przydatna rzecz. Czasem zdaża mi się jeździć (rekreacyjnie) w zwykłych dżinsach i osłona chroni bardziej spodnieprzed zabrudzeniem.
zawsze mozna uzyc spinacza do bielizny celem spiecia nogawki
_________________ CAŁY TEN PORZĄDEK DO TEGO SIĘ SPROWADZA, ŻE WŁADZA DAJE KASĘ A KASA TO WŁADZA!!!
Witajcie
Z własnego doświadczenia mogę polecić authora. Mam już drugi rower tej firmy. Pierwszy to był typowy górski, bez amortyzatora, na stalowej ramie. Ale przerzutki miał całkiem dobre bo shimano acera.
I przez 6 lat przejechałem 4000 km nie regulując w nim nawet jednej rzeczy.
Zmieniłem też na authora, tyle że trekingowego. O wiele wygodniejsza pozycja i lżejsza jazda, z powodu mniejszych oporów toczenia (węższe opony).
to ten model https://ssl.allegro.pl/item377001500_author_reflex_2007.html
.
A jeśli komuś się nie spieszy to od początku połowy sierpnia zaczynają się wyprzedaże wszystkich modeli authora - rowery tańsze mniej więcej o 200 zł - taka doroczna tradycja:)
np. ten model z zeszłego roku http://www.velo.com.pl/ww...p?m=0&s=7&id=53
I jeszcze jedno - w przypadku tej marki ceny w całej polsce są takie same.
Pozdrawiam
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008
Fakt, AUTHOR to dobra firma ... chociaż ja mam, składaka więc właściwie o rowerze AUTHORA można powiedzieć, że mam ramę tej firmy. Reszta to komponenty i tak nie wykonane przez tą firmę
Rower jak rower, jest wiele firm, które dobrze składają rowery, zależy co komu potrzeba teraz rynek jest tak rozbudowany, że każdy znajdzie coś dla siebie. Grunt to trafić na dobrego sprzedawcę co pozna nasze potrzeby i właściwie dopasuje rower, a nie będzie się starał wcisnąć marketnigowy bełkot
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum