kiedys slyszalem o gosciu, ktory kupil sprzet spinningowy i chcial pokazac co to nie on... zabral dziewczyne nad staw morskie Oko (tak.. to na Mokotowie) ....
rozlozyl sprzet ...
pierwszy rzut...
ja widzialem tez cos niezlego. kiedys nad Narwia facet szpanowal spinningiem, z jakichs tam wlokien, cud miod, palce lizac, az blyszczal w sloncu wzial go do lapy, aby rzucic i i spinio zlamal sie potem facet wstydzil sie wylazic przez kilka dni z domu i nie dziwie mu sie
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
opowieść podobno autentyczna
kolega wędkarz gania za pstrągami ...wymaga to kamuflowania sie i ostroznego chodzenia
widząc z daleka potęzny spław ryby podaje przynete ...prowadzi i ma potezne branie, wir ,rozbryzgi wody, ryba muruje a nastepnie odbija pod brzeg ..... rozpaczliwe próby zatrzymania ryby nie daja rezultatu ...ryba ...wyskakuje na brzeg i piszczac wlazi na drzewo ..... tak sie konczy branie wydry
a ja usiłuje sobie wyobrazic jaka mine miał łowca ...:-)
_________________ Flyfishing is not a matter of life and death - it's much more serious than that
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum