Sportowcy przyłapani podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Turynie na stosowaniu środków dopingowych podlegać będą włoskiemu prawu, z wyłączeniem kary więzienia
Czyli można wszystko, oj bedzie się działo...
_________________ Byłem na forum prywatnie...
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pon 06 Lut, 2006
a dlaczego nie wolny dostep do dopingu dla wszystkich sportowcow - przeciez i tak czesc przyjmuje doping wiec niech bedzie sprawiedliwie i niech wszyscy biora
Jestem przeciwny legalizacji narkotyków i uważam, że posiadanie i używanie powinno być surowiej karane, zdecydowanie.
ps. u mnie na osiedlu znajduje się plac zabaw i niestety w okresie letnim w piaskownicach można znależć strzykawki i dlatego zawsze jak idę ze swoim chrzesniakiem na plac to zabieram(pożyczam) od Patryka grabki i wszystko dokladnie sprawdzam, niestety patrole Policji nic nie daja. Tak jak ja postępuje całe osiedle.
Wniosek: zamknąć na noc plac zabaw i zatrudnić ochroniarza(jest to gminny plac zabaw, niech gmina płaci).
Sport bez dopingu jest możliwy - pod warunkiem, że nie rywalizujemy o pieniądze
czyli powinno pasc pytanie: czy istnieje sport bez pieniedzy?.. odp. NIE... skoro nie, to nie istnieje bez dopingu... IMHO, az tak tragicznie nie jest... choc w zaleznosci od dyscypliny moze sie i tak przytrafic, iz doping jest czyms normanym... siłacze, ciężary czy kolarstwo... itp.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pon 06 Lut, 2006
Jako laik w temacie, sięgnęłam do źródeł... Czym jest tak naprawdę doping ....o to jedna z wypowiedzi z forum....
"Holla,
Postanowilem wpisac tu kilka refleksji nt. tamoxifenu ...
Juz kilka razy stosowalem go do odbloku ( zawsze z clomifenem ). Mix sprawdzal sie znakomicie, juz po kilku dniach jadra sprawialy wrazenie wiekszych. Nieodczuwalem specjalnie spadkow, ani tez jakis side'ow ( depresji, problemow z oczami )
Pewnie dlatego ze jadlem tabletki wieczorem przed samym snem.
Obecnie odblokowuje sie samym tamoksyfenem, clomifen mam zamiar dolaczyc pozniej - lecz najprawdopodobniej stanie sie to wczesniej niz przypuszczalem...
To co moge powiedziec :
Na samym tamoksyfenie, czuje sie fatalnie ( lykam 60mg/ed ) juz tydzien. Kiepskie samopoczucie, depresje, brak laknienia, brak przywrocenia funkcjonalnosci jader, spadki, ogolnie czuje sie bardzo zmeczony.
Niewiem czym jest to spowodowane ???
W kazdym badz razie chcialem sie z Wami tym podzielic ... "
choc w zaleznosci od dyscypliny moze sie i tak przytrafic, iz doping jest czyms normanym... siłacze, ciężary czy kolarstwo... itp.
Z tym kolarstwem to racja.
Startując w maratonie każdy zwiększa swoją wydolność ogólnie znanymi naturalnymi metodami (makaron na kolację, banan przed startem, batoniki, izotoniki,...)
Doping to duże słowo, ale nawet Powerade jest swego rodaju dopingiem.
Wystarczy łyk podczas ciężkiej jazdy i powraca siła w mięśniach - szok.
Kiedys w TV pokazywali program o dopingu. Oczywiscie wyscig kolarski i jadacy maruder z tylu. Podjechal do niego woz techniczny. Nastepnie idealnie bylo pokazane jak wbija sobie strzykawe w udo. Po kilku minutach ten sam kolarz, ktory wczesniej ledwo jechal byl organizatorem ucieczki.
RoY napisał/a:
(makaron na kolację, banan przed startem, batoniki, izotoniki,...)
zapomniales jeszcze dodac "bułke z bananem"
RoY napisał/a:
Doping to duże słowo, ale nawet Powerade jest swego rodaju dopingiem.
tego rodzaju srodkow jest cala gama... Mozliwe, ze na badaniach cos wychywyca i srodek bedzie traktowany jako doping lub nie... wszystko zalezy od skladu i zapisu na liscie srodkow zabronionych.
Np. w sportach strzeleckich "wodeczka" jest tak samo jak zwykly doping traktowana. Slyszalem o badaniach alkomatem. W innych dyscyplinach raczej nie stosuje sie tej metody jako test na obecnosc w organizmie dopingu. Rozne dyscypliny i rozne metody.
O jednej ciazowej dozwolonej juz pisalem. A teraz cos o piłce wodnej. Meszczyzni i kobiety stosuja oprocz podskornego wstrzykiwania powietrza cos jeszcze. Mozna to zaliczyc jako doping lub wspomaganie - jak kto woli.
W odbyt lub pochwe wkladaja prezerwatywe i pompuja. Po co? "Efekt wypornosci" -- takie male fruwanie w wodzie
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Pon 06 Lut, 2006
Kania napisał/a:
Jestem przeciwny legalizacji narkotyków i uważam, że posiadanie i używanie powinno być surowiej karane, zdecydowanie.
ps. u mnie na osiedlu znajduje się plac zabaw i niestety w okresie letnim w piaskownicach można znależć strzykawki i dlatego zawsze jak idę ze swoim chrzesniakiem na plac to zabieram(pożyczam) od Patryka grabki i wszystko dokladnie sprawdzam, niestety patrole Policji nic nie daja. Tak jak ja postępuje całe osiedle.
.
A co ma jedno do drugiego? Ja na placu zabaw znajduję butelki po piwie i zużyte prezerwatywy - co nie powoduje u mnie chęci generalnego zakazania spożywania alkoholu tudzież prokreacji.
Pozwalamy na alkohol, pozwalamy na papierosy - dlaczego nie pozwalamy dorosłym na marychę lub kwas?
Temat szeroki i głęboki jak rzeka - nie zamierzam 'psuć' tego wątku. Ale wiem, że dla mnie takie generalne zakazanie lub generalne przyzwolenie nie jest sprawą oczywistą.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum