oczywiscie ze takie pary sa i oby bylo ich baaardzo duzo... zakaladam jednak, ze znasz tez inne pary u ktorych milosc do dziecka zastepuje milosc do męża lub żony...
nie znam - wręcz przeciwnie - znam takie, u których miłość do dziecka ugruntowała miłość między Rodzicami i ją wzmocniła... ale może trafiam tylko na pozytywne przypadki?
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Pon 13 Lut, 2006
gawron napisał/a:
moze sie okazac, ale oczywiscie nie musi, ze dziecko jest poczatkiem konca okazywania uczuc drugiej stronie w zwiazku... znam wiele takich przypadkow.
niestety ja również znam i to u bardzo bliskich mi osób ...
ale tego nie powinno się wiązać ... i to nie zmienia mojej opinii na temat deklaracji urodzenia dziecka ...
Destiny napisał/a:
to było dla mnie bardzo ważne... nie wyszło i szkoda, że się z tego nabijasz...
nie no, raczej się nie nabija ... przynajmniej taka mam nadzieję ....
nie można nabijać się z uczuć i formy ich przekazywania ...
to prawda, że czasem słowa nic nie znaczą, bez czynów, ale w tym wątku opisujemy, a nie czynimy coś na pokaz ...
jeżeli ktoś potrafi opisać swoje uczucia i zdeklarować się co jest dla niego ważne to można to tylko docenić ...
Nie nam oceniać prawdomówność to Partner będzie to weryfikować.
alez Destiny... jak mozesz... wcale sie nie nabijam... wrecz odwrotnie... bardzo podoba mi sie to w jaki sposob wyrazasz sie o uczuciach i brawo bije...
"wyrażasz się"... to tak naprawdę jakbyś chciał podkreślić, że g***o o uczuciach wiem z reala... dlaczego? bo nie jestem mężatką?
[ Dodano: Pon 13 Lut, 06 14:18 ]
tomasz-dominik napisał/a:
i to nie zmienia mojej opinii na temat deklaracji urodzenia dziecka ...
mojej też nie - nie z każdym facetem, w którym się zakochałam chciałam stworzyć coś więcej...
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
nie no, raczej się nie nabija ... przynajmniej taka mam nadzieję ....
dziekuje T-D ... jak widac dobrze mnie poznales...
tomasz-dominik napisał/a:
jeżeli ktoś potrafi opisać swoje uczucia i zdeklarować się co jest dla niego ważne to można to tylko docenić ...
i wlasnie tak zrobilem... docenilem to, ze ktos potrafi jeszcze pieknie o uczuciach pisac.
a teraz juz zamilkne w tym temacie, aby ktos znowu nie posadzil mnie o nabijanie czy odwodzenie od chceci rodzenia dzieci lub wchodzenia w zwiazki udokumentowane... nie to chcialem przekazac ... EOT
"wyrażasz się"... to tak naprawdę jakbyś chciał podkreślić, że g***o o uczuciach wiem z reala... dlaczego? bo nie jestem mężatką?
no wlasnie --- i doczekalem sie kolejnej nadinterpretacji... dlugo czekac nie musialem ... teraz juz ostateczny EOT... nie bede sie wiecej tlumaczyl w tej sprawie...
dziecko zawsze jest wazniejsze od rodzicow i uczuc miedzy nimi...
i to chyba nie jest dobry układ
kiedyś usłyszałam od pewnego księdza mniej więcej takie zdanie że w małżeństwie powinno być tak, że najważniejsza jest dla Ciebie żona/mąż potem jest dziecko - bo ono rodzi się z tej miłości i dla Waszej miłości a na dalszym planie są rodzice
i zgadzam się z tym.
_________________ Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 14 Lut, 2006
Ze względu na nagminne odchodzenie od tematu na które nie pomagały upomnienia i ostrzeżenia, reszta pozatematycznej dyskusji została wycięta
W głowie mi się nie mieści, ze nawet taki piękny wątek na temat uczuć udało Wam się "podeptać"
Ze względu na nagminne odchodzenie od tematu na które nie pomagały upomnienia i ostrzeżenia, reszta pozatematycznej dyskusji została wycięta
W głowie mi się nie mieści, ze nawet taki piękny wątek na temat uczuć udało Wam się "podeptać"
AAA... to już wiem skąd ten nowy Ping-pong...
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum