Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pon 30 Sty, 2006
Kolego, M4b nie jest wszechwiedzący i najmądrzejszy, a jedynie ma swoje zdanie którego broni. Z całym szacunkiem, ale nie podałeś argumentów które by wpłynęły na zmianę mojego zdania.
Rzuciłeś hasło dostępności LPG w Europie, ja napisałem o tym że faktycznie jest bardzo popularny w dwóch krajach - Polsce i Włoszech, ty dorzuciłeś Holandię.
Moim zdaniem, nie jest to za wiele biorąc pod uwagę ilość krajów w całej Europie, powierzchnię tych krajów i ilość samochodów jaka jeździ na LPG.
To że jest on dostępny w innych krajach jest oczywiste, ale do popularności mu daleko.
Z czegoś to wynika ... Na pewno nie z tego że jest to zbyt tanie paliwo dla dumnych i bogatych "zachodnioeuropejczyków".
Nie zauważyłem w którejkolwiek mojej wypowiedzi abym próbował wpłynąć na zmianę zdania kogokolwiek użytkownika forum a najmniej kolegi M4b. Z całym szacunkiem ale nie trudno zauważyć w wypowiedziach, że wszystko inne niż kolegi M4b jest złe i niebezpieczne. Gaz wybucha a benzyna nie.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pon 30 Sty, 2006
Nie chcę wdawać się w pyskówki - nigdzie nie stwierdziłem że dobre jest tylko to co ja mam a pozostałe złe. BZDURA.
Proszę, nie wypowiadaj się w moim imieniu.
Co do gazu i benzyny - mam jasno wyrobione zdanie na ten temat - nie używam i używał nie będę.
Powodów jest kilka - pierwszy - gdyby producent chciał żeby mój samochód jeździł zasilany paliwem innym niż benzyna to by go takim wyprodukował i odpowiednio skonstruował silnik.
Skoro jest taki jaki jest, takim paliwem powinno się go zasilać.
drugi - nie chcę żeby mi ktokolwiek pod żadnym pozorem wiercił dziury w tak newralgicznym elemencie jak silnik i coś tam do nich wtykał.
trzeci - nie odpowiada mi jeżdżenie z bombą za plecami. Uderzenie w tył, zdarzające się chyba najczęściej na drodze, od razu powoduje zdecydowanie większe zagrożenie niżby to miało miejsce w sytuacji gdy nie ma butli w bagażniku.
Bak paliwa jest chroniony konstrukcyjnie, trudno to powiedzieć o butli tkwiącej w miejscu koła zapasowego, lub wetkniętego w komorę bagażnika.
Dochodzi tu kwestia wybuchowości gazu LPG i benzyny w sytuacji rozszczelnienia układów zasilania.
czwarty - kwestia właśnie ograniczeń (różnorakich) - dokonując zmian w układzie zasilania, skutkujących koniecznością przewożenia butli z gazem, niestety trzeba się liczyć z faktem iż niektórzy właściciele obiektów mogą sobie nie życzyć wprowadzania takich samochodów na swój teren. Są właścicielem i mają prawo. Do "benzyniaków" diesli nie będą się czepiać, gaz jednak jest zdecydowanie łatwiej wybuchowy niż benzyna i jeśli uznają oni że może to stanowiuć zagrożenie - mogą zabronić. Chyba nie będziesz polemizował z faktem iż gaz jest zdecydowanie bardziej wybuchowy niż benzyna ????
piąty - podnoszone korzyści ekonomiczne sa dla mnie wielce dyskusyjne przy standartowym używaniu samochodu (standartowe przebiegi), przy standartowym silniku (a takowy posiadam). W przypadku samochodów z dużym silnikiem, np. V6, stawiam pytanie - po jaką cholerę kupować takiego potwora jeśli koszty jego eksploatacji są dla danego właściciela zbyt wysokie i musi szukać oszczędności ??? Nie lepiej to było kupić ten sam model z "normalnym" silnikiem ???
Koszt instalacji, koszty dodatkowych przeglądów i jednak ograniczone na własne życzenie możliwości odsprzedaży samochodu nie rekompensują mi się w różnicy cen paliwa LPG a benzyny w okresie 4-5 lat. Po ok. 4 zwraca się koszt instalacji, a kiedy zyski ? I w jakiej wysokości ?
Moim zdaniem - skórka za wyprawkę.
To moje zdanie.
"Topnieje rzesza kierowców, którzy niedawno jeszcze kręcili głową na dźwięk słów "instalacja gazowa". Silniki się nie psują, auta nie wybuchają, a spadek mocy - jeśli założymy nowoczesną instalację - jest nieznaczny.
Paliwo LPG ma tylko jedną wadę - może się kiedyś skończyć. A raczej - może być problem z jego pozyskaniem wtedy, gdy skończy się lub gwałtownie spadnie wydobycie ropy naftowej. Gaz ciekły (Liquified Petroleum Gas) jest produktem ubocznym procesu jej rafinacji.
Paliwem przyszłości okazuje się gaz ziemny. Składający się w 90-98 proc. z metanu po wydobyciu go z ziemi (a można go też pozyskać ze spalania odpadów pochodzenia naturalnego) nie wymaga żadnej specjalnej obróbki. Jako paliwo do silników spalinowych nadaje się równie dobrze co benzyna, olej napędowy czy propan-butan. Jest od nich kilka razy tańszy, a od LPG - o blisko jedną trzecią.
Łuna nad miastem?
Najsilniejszym hamulcem powstrzymującym Polaków przed masowym przejściem na gaz ziemny jest... znikoma wiedza o tym rodzaju paliwa. I jak to u nas - lęki i zabobony. Tymczasem gaz ziemny jest mniej eksplozywny niż inne paliwa, ma wysoką temperaturę zapłonu i jest lżejszy od powietrza. Nie ma więc przeciwwskazań, by auto z instalacją CNG (w odróżnieniu od LPG) parkowało w garażu podziemnym lub podróżowało promem.
Diesel na gaz?
Okazuje się, że na gaz można przerobić nie tylko auta z silnikiem benzynowym, ale również diesle. Prócz ekonomicznych daje to korzyści ekologiczne - tak przerobiony silnik emituje do atmosfery o wiele mniej substancji toksycznych i sadzy, a wtryskiwane paliwo ulega dopaleniu w 95 proc. (zwykłe diesle bez systemu common-rail lub układu pompowtryskiwaczy wykorzystują 75-80 proc. zaaplikowanej dawki paliwa). Bardzo (do 90 proc.) zmniejsza się dymienie z układu wydechowego, ponadto diesel zasilany mieszanką ON-CNG pracuje znacznie ciszej. Nic więc dziwnego, że władze dużych miast coraz częściej decydują się na takie rozwiązanie na potrzeby transportu miejskiego. Jedyną barierą przed wprowadzeniem autobusów CNG na szerszą skalę jest ich cena - wyższa nawet o 15-20 proc.
CNG na świecie
Szacuje się, że aut zasilanych gazem ziemnym jest na świecie ponad 3,5 miliona. Większość jeździ po drogach obu Ameryk; najwięcej w Argentynie (około miliona), Brazylii (700 tysięcy) i USA (130 tysięcy). W Europie auta CNG najłatwiej spotkać we Włoszech (kilkaset tysięcy) i u naszych zachodnich sąsiadów. Mimo że aut na CNG zarejestrowano tam dopiero kilkadziesiąt tysięcy, liczba ta będzie szybko wzrastać. Skąd takie wnioski? W Niemczech oddano już do użytku ponad 600 ogólnodostępnych stacji tankowania gazu ziemnego.
A w Polsce?
Większość szacunków zatrzymuje się na poziomie kilkudziesięciu pojazdów. Ale to nieprawda - aut będących w rękach firm i instytucji jest coraz więcej (po kilkadziesiąt w zakładach gazowniczych, a wiele firm, np. Fiat Auto Poland lub Poczta Polska, korzysta lub zaczyna korzystać z samochodów CNG). Jeśli dodamy do tego autobusy, powinniśmy się doliczyć kilkuset sztuk. Aut prywatnych jest o połowę mniej. Najczęściej trafiają do Polski w ramach importu indywidualnego i - choć głupio to zabrzmi - przez pomyłkę. Brak znajomości języka i wiedzy o różnicach między jednym gazem a drugim sprawia, że auto kupione za granicą (prawie nówka z gazem) po przywiezieniu do Polski okazuje się wybrakowane, bo na stacji LPG obsługa najpierw długo i uważnie przygląda się złączce do tankowania, a następnie odprawia z kwitkiem. Jednak niektórzy kierowcy decydują się na zakup bądź sprowadzenie takiego auta z pełną świadomością. Osobowe używane auto z instalacją CNG można kupić również w kraju. W internecie jest przynajmniej kilkanaście ofert. Większość ma instalację zamontowaną fabrycznie (najczęściej są to Ople - np. Zafira 1,6 CNG z 2001 roku za 37 800 zł - tyle samo trzeba zapłacić za auto z silnikiem diesla), auta z instalacją założoną przez jednego z poprzednich właścicieli (Corsa 1,0 za 26 500 zł, z 2000 roku, Clio 1,4 z 1997 roku - za 9500 zł i Passat kombi 1,8 z 1991 roku za 8800 zł). Znaleźliśmy też pojazd demo jednego z dilerów Mercedesa - roczna E-klasa z silnikiem 1,8 kompresor o mocy 163 KM przerobiona na próbę kosztuje aż 196 000 zł. Wśród aut nowych dominują niewielkie vany - np. Ople Combo albo Fiaty Doblo - oraz dostawczaki - Iveco Daily i Fiat Ducato. Na Zachodzie wybór jest o wiele większy i nie ogranicza się tylko do aut użytkowych. Można tam kupić metanową Zafirę, Multiplę, a nawet niewielkie C3. W Stanach, gdzie pojawienie się wiewiórki na drzewie jest pretekstem do ogrodzenia terenu i zrobienia rezerwatu przyrody, można kupić Hondę Civic GX za niecałe 22 000 dolarów. Oprócz mniejszych rachunków za paliwo nabywca może liczyć na ulgi podatkowe i - na niektórych drogach - prawo do jazdy specjalnie wydzielonym pasem (HOV) przeznaczonym dla pojazdów ultraekologicznych. "
z tego co kiedyś widziałem istnieje też specjalny dystrybutor do podłaczenia do instalacji domowej .....
A po Waie kręci się chyba autobus zasilany takim paliwem ...:-) może i to jest alternatywa .... ale zanim sie pojawi na dobre popyrkam deslem ...:-)
_________________ Flyfishing is not a matter of life and death - it's much more serious than that
Z tego co się orientuję można nielegalnie nabyć instalacje do domowego tankowania gazu ziemnego. Aparatura taka kosztuje od około 6 tyś. złotych a tankowanie trwa kilka godzin. Jest ona nielegalna ponieważ pozwala na tankowanie aut bez płacenia akcyzy.
Jeżeli chodzi o dyskusje Benzyna - LPG. To to nie jest moim zdaniem dykusja o tym które zasilenie jest lepsze a raczej przejaw "odwiecznej" wojny poglądowej między ludzmi dla których auto jest dupowozem a ludźmi, którzy traktują swe auto jako członka rodziny (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie). I tu nigdy zgody nie będzie.
Dla mnie samochód to dupowóz, który ma mnie w miare bezpiecznie, w miare bezawaryjnie (nie powinien nigdy zawieść na trasie) i w miare tanio przewieść z punktu A do punktu B. Są inne rzeczy które bardziej mnie interesują niż samochody.
_________________ Ci którzy dzisiaj śpią spokojnie jutro się już nie obudzą, a tylko paranoicy przetrwają [Andrew Grove - Intel]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 02 Lut, 2006
W którymś poście pojawiło się pytanie czy ktoś kiedyś słyszał o samochodzie z instalacją który wybuchł lub spłonął.
Informacja z wczoraj : http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=712518
Obecnie nie wiadomo , co było przyczyną wybuchu. Możliwe hipotezy to instalacja gazowa samochodu lub 11-kilogramowa butla z gazem , która znajdowała się za siedzeniem kierowcy . Wyjaśni to śledztwo.
Pozdrawiam
_________________ Byłem na forum prywatnie...
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pią 03 Lut, 2006
Kania napisał/a:
Przytoczę fragment artykułu:
Obecnie nie wiadomo , co było przyczyną wybuchu. Możliwe hipotezy to instalacja gazowa samochodu lub 11-kilogramowa butla z gazem , która znajdowała się za siedzeniem kierowcy . Wyjaśni to śledztwo.
Pozdrawiam
Z której strony by na to nie patrzeć, jak by nie kręcić i kombinować,
jak by nie manipulować wzorem Kaczorów i Rydzykolandii, tak czy siak - gaz
Opona mu nie pierdyknęła, jak by nie odwracać kota ogonem ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum