fakt - to szybko. Wczraj wieczorem wrocilem z delegacji na trasie: miejscowość na śląsku, ostrów wlkp., wrocław, syców, strusia ... Razem z kręceniem po wrocku wyszło niecałe 800 km... Przyznaję się, że miejscami miałem jakieś 160 złotych na zegarze (dłuuugie, znane mi proste, przy znikomym ruchu i niemożliwości wtargnięcia pieszych lub innych lepperów na sprzęcie rolniczym) ale żeby 220??? to już trochę dużo.
Kiedyś, też na A4, tyle że na odcinku katowice - kraków miałem "przyjemność" pocisnąć Audi A6 (diesel jakiś duży - dokładnie nie wiem) i poleciałem około 245 kmh (jest odcięty na 250) i obiecałem sobie wtedy że to pierwszy i ostatni raz... Zakręt w który normalnie wchodzi się 130 kmh i którego nie odczuwa się przy tej prędkości wcale - przy 240 staje się przeraźliwie ciasny i niebezpieczny.
Warto przemyśleć:
1. Manewr
2. Drogę hamowania
3. Czas reakcji
... przy tej prędkości...
_________________ Navigare necesse est, vivere non est necesse
------------------------------------------------------
Aha! przypomniało mi się! W lipcu 2005 namierzyli na fotoradar laserowy który właśnie dostali do testów motocyklistę, który na trasie toruńskiej przekroczył prędkość... Policjanci stwierdzili, że radar pokazuje błędne odczyty bo wg wskazania człowieczek na motoreczku posuwał 334 kmh. Producent oświadczył, że nie ma mowy o błędzie! Policja złapała tego samego motomana we wrześniu (po zdjęciu moto, kasku i szczegółach kombinezonu) jak na puławskiej pozwolił sobie na 289 kmh Okazało się że motorek byłwielokrotnie opisywany na łamach polskiej prasy motocyklowej i miał "zaledwie" 236 koni z pojemności 1394cm to jest dla mnie niezła jazda
_________________ Navigare necesse est, vivere non est necesse
------------------------------------------------------
Ostatnio zmieniony przez shortt Czw 06 Kwi, 2006, w całości zmieniany 1 raz
po zywcu, to ja czasami podwojnie widze i duzo sikam
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pią 07 Kwi, 2006
sytuacja:
- jade sobie grzecznie mostem siekierkowskim; malo samochodow
- postanowilam wyprzedzic jeden z samochodow (wow, szalencza predkosc - 70km/h)
- grzecznie patrze w steczne lustereczko czy przypadkiem komus pod kolo nie wjade ....i widze jedynie daaaaaleko w tyle motor
- pomyslalam sobie: "eeeee, daleko ode mnie ten motor - to spokojnie wyprzedze to autko")
- ....to byl blad....
- kolejny raz kiedy spojrzalam w steczne lusterko (byla to jakas chwilka pozniej)....motocykl mialam juz za soba i motocykliste, ktory do mnie migal swiatlami i wlaczyl klakson abym "zlazila" z jego pasa!!
moje pytanie: jak szybko musial jechac motocyklista - skoro tak szybko sie znalazl na mojej tylniej szybie???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum