moje pytanie: jak szybko musial jechac motocyklista - skoro tak szybko sie znalazl na mojej tylniej szybie???
podaj dokladna odleglosc od swojego autka jak widzialas go pierwszym razem... i czas jaki uplynal do chwili kiedy zobaczylas go za soba... policzymy i udzielimy odpowiedzi... (predkosc swoja juz podalas)
p.s. rety --- na siekierkowskim wyprzedzanie przy 70km/h... co przed Toba jechalo? ciagnik? --- tylko nie mow mi, ze wyprzedzalas skrajnym lewym pasem...
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pią 07 Kwi, 2006
Gawron - bylo cicho i 2 auta na moscie (nie liczac tego szybkiego Bill'a motocyklisty) - a autko przede mna "pedzilo" mniej niz 70km/h - chyba zgodnie z przepisami
Gawron - bylo cicho i 2 auta na moscie (nie liczac tego szybkiego Bill'a motocyklisty) - a autko przede mna "pedzilo" mniej niz 70km/h - chyba zgodnie z przepisami
Jednym słowem - jechałaś szybciej niż przepisy pozwalają i publicznie się do tego przyznajesz ?
A gdzie konstruktywna samokrytyka
Ciekawe ilu policjanów czyta to forum
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pią 07 Kwi, 2006
.....no nie wiem co powiedziec - jecham zgodnie z przepisami!!! i zdania nie zmienie a jak szybko jechalo autko przede mna to juz nie moja sprawa
...aaaaaa po chwili zastanowienia to mnie nie bylo na tym moscie wtedy!!!
sarkazm. kiedyś znałem przelotnie człowieka z mojego miasta, który też tak jeździł. W drugi dzień świąt wielkiej nocy, dwa lata temu, na scigaczu wybrał się do dziewczyny, która mieszkała 15 km od niego. Ujechał tylko 7 km. Przy prędkości, prawdopodobnie 190 - 200 kmh wypadł z drogi i poleciał do lasu. Motocykl o dziwo byl nieznacznie tylko porysowany. Jego, drzewo przecięło na pół. To daje do myślenia.
_________________ Navigare necesse est, vivere non est necesse
------------------------------------------------------
Destiny napisał/a:
ja bym chciała kiedys mieć takiego ścigacza
mowisz poważnie ?
tak poważnie... i zamierzam to zrealizować, na 33 urodziny... jak juz będę pewna, że moje życie od nikogo nie bedzie zależało, a właściwie nikit na nim nie będzie miał oparcia (np. dziecko)....
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
bardzo źle zinterpretowałeś, to co napisałam...
kupno motoru i sama jazda na nim NIE JEST wyborem środka do popełnienia samobójstwa..... i zupełnie nie taki sens miała moja wypowiedź...
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
bardzo źle zinterpretowałeś, to co napisałam...
kupno motoru i sama jazda na nim NIE JEST wyborem środka do popełnienia samobójstwa..... i zupełnie nie taki sens miała moja wypowiedź...
Ale stwierdziłaś , że w wieku 33 lat ( mam to już za sobą ) człowiek ma życie za plecami.
Nie ukrywam , że sporo za , ale co przed sobą ?
Motocykle są dla ludzi. Mój brat kocha motory. Wcześnie stracił w wypadku motocyklowym ( był świadkiem naocznym ) swojego najlepszego kolegę z ławy szkolnej. Jednak do tej chwili jest mocno , nawet zawodowo, związany z motocyklami. Wszystko dla ludzi.
Ale czemu akurat te 33 lata ? Jesteśmy przecież o krok od długowieczności.
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006
MIKI napisał/a:
Ale czemu akurat te 33 lata ? .
Niektórzy twierdzą, żę to wiek Chrystusowy i albo sie go przeżyje, albo nie... Co do motocykli, to w sobotę na Puławskiej, znów jeden z nich pożegnał się z życiem...Nie wiem, z jaką prędkością wbił się w Punto, ale marka motorka nie była do rozpoznania.... Punto przecięte na pół - dramat !...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ale stwierdziłaś , że w wieku 33 lat ( mam to już za sobą ) człowiek ma życie za plecami.
Nie ukrywam , że sporo za , ale co przed sobą ?
i znowu zła interpretacja... tu nie chodzi o to, że coś będę miała za sobą, tylko, że ja szczególnie odbieram niektóre urodziny, jako pewne ważne etapy (np. 16, 21, 25, 33...) i lubię sama sobie na te okazje sprawiać jakieś szczególne prezenty... stąd akurat 33 a nie 30, albo 35... magia liczb...
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum