cóż, muszę przyznać, że mam po prostu szczęście, w które nawiasem mówiąc patrząc na mapę jakoś nie wierzę. Fakt, że jakoś specjalnie nie szaleję, ale 90 km/h przekroczyć o 50 km/h się zdarza....
Na razie odpukać uchowałem się
to masz "stróża" nad sobą, ja już 2 razy po dupie dostałem właśnie za takie 50kmh przekroczenie na trasie konstancin-wilanów... i dusza na ramieniu jezdzilem potem przez 3 miechy po 50-70kmh aby tylko za byle gowno mnie nie zlapali (mialem wtedy na koncie 18 pkt.)
ale latka minely i teraz jest ZERO ;]
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 540
Wysłany: Czw 13 Paź, 2005
Dzisiaj jechałem sobie Puławską spokojnie, jakieś 80 km/h.
Nagle lewym pasem wyprzedził mnie radiowóz. Pędził dość szybko, ale bez sygnału. Jak powszechnie wiadomo - policja nie jadąca na interwencję musi przestrzegać przepisów...
Pomyślałem sobie - im się spieszy i mnie się spieszy. Mam być gorszy? I dawaj za nimi po lewym pasie.
Siadłem radioli na zderzaku i z prędkością 110 km/h (bo tyle panowie jechali) przejechałem niezły kawałek Puławskiej (cały czas były zielone światła).
Prowadzący radiowóz co chwilę zerkał w lusterko i był chyba coraz bardziej zdziwiony
Przy Wyścigach radiowóz zjechał na środkowy pas i zwolnił. Ja też. Przestało mi sie spieszyć. Już przepisowo dowlekliśmy się wspólnie do Wilanowskiej. Tam stanęliśmy na światłach obok siebie. Dawno nie widziałem u nikogo tak głupiej i zdezorientowanej miny jak u panów policjantów, kiedy mi się przyglądali Chyba nie mogli przeboleć, że ktoś tak ostentacyjnie ich zlekceważył.
Nie ma to jak policyjny "pilot". Przejazd szybki i sprawny. Wszyscy karnie ustępowali pasa.
_________________ Budzi się we mnie zwierzę!
(tylko obawiam się, że to leniwiec)
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Siadłem radioli na zderzaku i z prędkością 110 km/h (bo tyle panowie jechali) przejechałem niezły kawałek Puławskiej
hahaha, znany numer, bardzo często wracam tak do Piaska "po 22.00"... ale 110 to jeszcze mało, rekord to 128 ... Moi na szczęście nie zwolnili
M-Teo napisał/a:
Tam stanęliśmy na światłach obok siebie. Dawno nie widziałem u nikogo tak głupiej i zdezorientowanej miny jak u panów policjantów
Nie o to im chodziło, ostatnio (z pewnych źródeł mi wiadomo), że nasz polski "wydział wewnętrzny" dobiera się im powoli do rzyci... nie mieli pewności, czy nie trafili na ogon stąd pewnie ich miny
Ale nie ma co gadać, lubię wieczorno-nocne śmigi po Puławskiej w "miłym towarzystwie" facetów w granacie :]
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 540
Wysłany: Czw 13 Paź, 2005
!!!NEMESIS!!! napisał/a:
Nie o to im chodziło, ostatnio (z pewnych źródeł mi wiadomo), że nasz polski "wydział wewnętrzny" dobiera się im powoli do rzyci... nie mieli pewności, czy nie trafili na ogon stąd pewnie ich miny
Może i tak. Szczególnie, że jeżdżę wozem dość powszechnie wykorzystywanym jako nieoznakowany radiowóz, więc mogło im to dać do myślenia.
Chociaż na policjanta raczej nie wyglądam...
_________________ Budzi się we mnie zwierzę!
(tylko obawiam się, że to leniwiec)
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
oj prooooszę... on jest okropny... i ta kiteczka... bleeee
a co do prędkości... ja też często dużo przekraczam normę... na razie zero wpadki z tego powodu złapali mnie tylko raz na tzw. "czerwone - nieczerwone" ale zamiast 6pktów i mandatu na 200zł skończyło się na ugodzie
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum