To zależy od wartości samochodu, oraz wieku.
Osobiście zawsze miałam AC . To znaczy raz do prywatnego samochodu, bo i z salonu był.
Firmowe samochody to jak dobrze/ niedobrze sie orientuję powinny chyba mieć OC AC NNW.
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
jest wolną wolą wyboru ... nie jest przymusowe i decyzją posiadacza autka w zaleznosci od wielu czynnikow... ale z glupota nie ma nic wspolnego...
podam przyklady wzorem Drew'a:
czlowiek, ktory kasy malo ma i samochod jest niezbedny. kupil samochod i nie stac go na AC.. czy ten czlowiek jest glupi? IMHO nie - nie ma kasy i tyle...
rentier - nie wykupil bo ma taki kaprys i wystarczajaca ilosc gotowki -- czy jest glupi? IMHO nie -- na taki kaprys i tyle...
czlowiek typowy... nie wykupil bo nie chcial - czy jest glupi? IMHO nie - to jest ryzyko i tyle... nie swiadczy o glupocie bo moze byc profesorem zwyczajnym.
Wykupienie lub nie, nie swiadczy o glupocie!!!
Biała napisał/a:
Firmowe samochody to jak dobrze/ niedobrze sie orientuję powinny chyba mieć OC AC NNW.
tak jest Biala...
a prywatne tylko OC i NW... AC nie jest obowiazkowe...
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 16 Lut, 2006
gawron napisał/a:
Destiny napisał/a:
Czy niewykupienie AC jest głupotą?
jest wolną wolą wyboru ... nie jest przymusowe i decyzją posiadacza autka w zaleznosci od wielu czynnikow... ale z glupota nie ma nic wspolnego...
Dokładnie - to właśnie miałem na myśli. Bardzo dobrze to ująłeś.
Kupienie/nie kupienie AC to taka gra na giełdzie. Trzeba ocenić akceptowalne ryzyko (wszystkie jego składniki: prawdopodobieństwo zajścia, koszt kompensacji, wielkość straty, dopuszczalny próg tej straty...) i podjąć decyzję.
Oczywiście są sytuacje prawie-że oczywiste, w których można pokusić się o ocenę 'to głupota', np: człowiek ma samochód, który jest jego jedynym źródłem utrzymania, nie ma tak dużo kasy aby kupić nowy ale ma na tyle, aby wykupić AC a dodatkowo użytkuje ów samochód w sytuacjach wyjątkowo groźnych, np. rozwozi bimber po starej Pradze
W takiej sytuacji sam wzruszyłbym ramionami i powiedział "nie ubezpieczył się? głupi"
Ale wciąż pamiętałbym, że ten człowiek ma święte prawo być głupi, jeżeli tylko efekty tej głupoty dotykają tylko jego.
Jak również brałbym pod uwagę, że może ja po prostu o czymś nie wiem (np. że ma ukrytą gotówkę i stać go na drugi wóz albo ma umowę z lokalnymi mafiozami, że jego bryki nie ruszają)?
Jednak nie można w żadnym przypadku generalizować i mówić, że w każdej sytuacji brak AC to głupota. A taką opinię, jak mi się wydaje, zaprezentowało w dyskusji o intercyzie kilka osób (co poniektórzy dodali jeszcze coś o naiwności i infantyliźmie - czy jakoś tak ).
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
A taką opinię, jak mi się wydaje, zaprezentowało w dyskusji o intercyzie kilka osób (co poniektórzy dodali jeszcze coś o naiwności i infantyliźmie - czy jakoś tak ).
Tak ładnie zacząłeś i ...tak spierdoliłeś końcówkę.
Czemu to miało służyć MODERATORZE ?
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 16 Lut, 2006
kazio napisał/a:
drew napisał/a:
A taką opinię, jak mi się wydaje, zaprezentowało w dyskusji o intercyzie kilka osób (co poniektórzy dodali jeszcze coś o naiwności i infantyliźmie - czy jakoś tak ).
Tak ładnie zacząłeś i ...tak spierdoliłeś końcówkę.
Czemu to miało służyć MODERATORZE ?
Po pierwsze - piszę jako drew a nie jako moderator. Proszę się zatem czepiać drewa a nie moderatora.
Po drugie - nie życzę sobię używania wylgarnego słowa "sp*" w stosunku do mojej osoby.
Po trzecie - odniosłem się do opinii umieszczonych na tym forum, które były bezpośrednią przyczyną powstania tego właśnie wątku. W moim poście polemizuję z tymi opiniami - jak również z pewnymi dodatkowymi, kontrowersyjnymi treściami, zaprezentowanymi przez te osoby.
To tyle miałbym Szanownemu Panu do powiedzenia. A teraz oczekuję, że szanowny pan sam wniesie coś wartościowego do dyskusji. Szczególnie że jest to pierwszy Pański post na naszym forum. Może chociaż drugi będzie bardziej obszerny i na temat.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
A ja uważam, że końcówka Drewa była dobra. Równiez jestem ciekawa wypowiedzi osób na temat AC i związku jego braku z głupotą, infantylizmem i naiwnością.
Moim zdaniem akurat brak AC nie ma z tym żadnego zwiazku... Wręcz przeciwnie - są to decyzje mocno przemyślane, podjęte po rozważeniu wielu "za" i "przeciw" i przeprowadzeniu kalkulacji, co tak naprawdę danej osobie się opłaca i jest potrzebne.
_________________ "Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
a prywatne tylko OC i NW... AC nie jest obowiazkowe...
NW z tego co wiem w prywatnych autach też nie jest obowiązkowe, choć kosztuje grosze - ale można zrezygnować....
[ Dodano: Czw 16 Lut, 2006 21:36 ]
A co do mnie - moje auto jest warte 8-9 tys. i nie widzę sensu kupować AC - ukraść raczej nie ukradną - tym bardziej że jest bezustannie uje*any..... jak dotąd udawało się jeździć bez stłuczek - staram się jeździć rozważnie i 10 lat już wychodzi - nie "cwaniakuję"..... podejrzewam, że składka AC wyniosłaby 10-15% wartości tego auta - to bez sensu - tym bardziej, że mój kolega niedawno skasował auto - ubezpieczone AC na 13 tys. - dostał 7700..... A wina była 50/50 - toż to kradzież w biały dzień.... A idź się teraz sądzić za jakieś 5000PLN - to nie dla mnie.....
Ale jak kupię nowe auto (też używane zapewne) myślę że warte będzie ok 25 tys, to chyba je ubezpieczę, ale tylko na rok góra dwa....
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Czw 16 Lut, 2006
Gawronie, dajmy Kaziowi spokój, tego nawet nie warto komentować, szkoda klawiatury
Ja naprzykład wykupuję AC ... ale to chyba siła przyzwyczajenia niż racjonalne podejście do zagadnienia. Jedyne co mi daje to wykupienie AC to .. lepszy sen ... bo finansowego zysku z AC to jeszcze nie miałem ani grosza
Ja naprzykład wykupuję AC ... ale to chyba siła przyzwyczajenia niż racjonalne podejście do zagadnienia. Jedyne co mi daje to wykupienie AC to .. lepszy sen ... bo finansowego zysku z AC to jeszcze nie miałem ani grosza
Ja przez wiele lat również zasilałem kasę PZU.
Miałem z tego tyle, że spokojnie spałem.
Ale muszę się pochwalić - dzisiaj autko odebrałem z autoryzowanego serwisu.
Naprawili mi je tak, że zupełnie nie widać moich "wyczynów".
Po prostu wymienili "pogniecione" elementy i wstawili nowe (tam gdzie się dało).
W efekcie samochód wygląda jak wtedy gdy go z salonu odbierałem.
Z mojego punktu widzenia opłacało się wykupienie AC
Ja na własnym przykładzie wiem, że AC będe zawsze wykupywać, zwłaszcza, że już 2 razy z jego dobrodziejstwa skorzystałam
No i mam spokojny sens.
Ale ta dyskusja jest troszkę bez sensu, bo powinna także tyczyć się ludzi którzy nie ubezpieczyli mieszkania np. od zalania.
Skwituje to może tak.
Określenie NIEOBOWIAZKOWE oznacza - nie trzeba, tylko też nie trzeba miec potem do nikogo pretensji że się jest stratnym.
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
Określenie NIEOBOWIAZKOWE oznacza - nie trzeba, tylko też nie trzeba miec potem do nikogo pretensji że się jest stratnym.
nie mam do nikogo pretensji.....
fakt też, że nie było powodu, ale nie miałbym.....
to wolność wyboru - ja tak zdecydowałem i nawet nie próbuję nikogo przekonać do mojego stanowiska.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum