zastanawiam się czy istnieje na tym osiedlu cisza nocna ...
jestem tolerancyjny nie przeszkadzają mi imprezki ale mam małe dziecko podemną też mają małe dziecko i z lewej i prawej strony wszystlko dzieciate ale na górze dzicz mordy drą ile wejdzie 23 na początek 2 koniec stare a głupie że o robotach budowlanych nie wspomne
najpierw muszę się nauczyć zapalać na klatce światło bo zawsze wchodze po ciemku i już dwa razy wpakowałem się kobiecie podemną do mieszkania ...........a czemu drzwi nie zamyka ???
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Nie 11 Lut, 2007
Hahahahaha... dobrze, że cię parasolką nie obiła...
A z innej bajki...
Dziękuję moim sąsiadom z klatki (oni wiedzą, o kogo chodzi), że wczoraj w nocy, po mojej małej interwencji (grzecznej, bez wyzwisk)... wyciszyli muzykę i mogłam przed pracą przespać te 4 godziny. Byłam cierpliwa, ale do czasu... Ja wiem, że sobota i niedziela i w ogóle... ale, niektórzy również w niedzielę pracują i wstają do pracy o 5.
tyle że po pół roku wstawania o 4 rano (praca wzywa) jakoś człowiek traci tolerację na nocne hałasy.
Może od marca poprawi mi się tolerancja ale wczoraj wczesnym wieczorem pijackie okrzyki sąsiada zaczeły mnie już irytować. Dobrze że się gdzieś zakamuflował bo jeszcze pare minut okrzyków i irytacja wygoniła by mnie z łóżka a rozespane ogry nie zawsze sią uprzejme.
faktycznie... cisza nocna na tukanów to dość dziwne szczegulnie w soboty... no ale naszczescie swoje dziecko naucyzłam zasypiac przy głośnej muzyce.... i mu to nie przeszkadza
_________________ ... ta co chce "zbawiać" świat ...
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 cisza nocna to jakis absurd.....
nade mna mieszkaja dwie ekipy budowlane i o zgrozo halas jest niekiedy taki jakby stado koni tam mieszkalo w dodatku nie ma dnia zeby dyskoteki sobie nie robili.wrrrrrr.jeszcze muze taka puszczaja ze na pawia sie zbiera np:panna walerciu
...jeszcze muze taka puszczaja ze na pawia sie zbiera np:panna walerciu
Ostatnio jak byłam na naszym targu, facet sprzedawał płyty z muzą. Refren przeboju, którego nie dało się wysłuchać... brzmiał: Żono mojaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...
Może podpowiedz chłopakom zmianę repertuaru?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum