wnioskuje, z tego co piszesz, iz wizyta w Administracji nie przekonala Ciebie co do slusznosci dzialan podejmowanych przez Zarzad... w kwestii walki o zezwolenia oraz budowy kotlowni (o innych sie nie wypowiadam)
pozostaje jeszcze spotkanie z Zarzadem i szczera rozmowa... jezeli nadal bedziesz uwazala, iz Zarzad sie myli... to.... no wlasnie... to... ale o tym juz Twoj Zarzad powinien Ciebie poinformowac.... ja nie jestem z Poduszki i w tym miejscu musze skonczyc.
wnioskuje, z tego co piszesz, iz wizyta w Administracji nie przekonala Ciebie co do slusznosci dzialan podejmowanych przez Zarzad... w kwestii walki o zezwolenia oraz budowy kotlowni (o innych sie nie wypowiadam)powodzonka zycze ...
Gawronie szkoda gadac, ale dzieki za dobre slowo
aneta napisał/a:
Ale wracając do sprawy CO , co byśmy nie mieli na kaloryferach ISTA zrobiła złe naliczenia , nie wiem z czego to wynika, czy zarząd nie poinformował ISTY że powinni nas rozliczyć 8 miesięcy po starej cenie i 4 miesiące po nowej wyższej.
Róznica jest znaczna bo od 1.07 do końca lutego płaciliśmy za CO - 2,70 zł/ m2 od 1 marca cena wyniosła 3,05 zł /m2 czyli wyższa o 13% Dlaczego liczą nam cały okres grzewczy bo wyzszej cenie.
w dniu 20 grudnia 2005 roku podjeliśmy uchwałe nr 15/2005 w sprawie przyjęcia Regulaminu rozliczania centralnego ogrzewania.
Wg regulaminu $4b przez rok rozliczeniowy i płatnosci rozumie sie okres 12 miesiecy liczony od dnia 1.09 każdego roku do 31.08 nastepnego roku. Przypomne ze to weszlo w zycie z dniem podjeia uchwaly, czyli z dniem 20 grudnia 2005r.
Rozliczenie jakie do mnie dotarło obejmuje okres 1.7.2005-30.06.2006, a naliczanie centralnego ogrzewania rozpoczynamy od 1.09/2006!!!
1) tak wiec za lipiec, sierpien platności na poczet CO nie powinny byc odbijane z naszych czynszowych wplat - tak wiec zynsz przez te 2 miesiace powinien byc nizszy!!!
2) mamy 2wu miesieczna dziure
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 27 Mar 2005 Posty: 165
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2006
Cytat:
Na odwrocie rozliczenia mamy podane informacje dotyczące powyższego, gdzie jest wyraźnie napisane pkt. 2a Rozliczenie indywidualne,
"Dane dotyczące wysokości kosztów ogrzewania, wysokości Państwa przedpłat oraz danych osobowych zostały przygotowane i przekazane nam do rozliczenia przez Państwa zarządcę. Rozliczenie zostało wykonane na podstawie zasad rozliczenia obowiązujących w Państwa administracji oraz zagodnie z normami ................"
na tym samym rozliczeniu i na tej samej stronie o której piszesz jest zdanie:
"Kwoty jednostkowe wynikają z podziejenia KOSZTÓW CO przez liczbe jednostek"
KOSZTY-kwoty z faktur za CO.
Cena za jednostkę- (KOSZTY / liczbe jednostek całego budynku = cena jednej jednostki)
co do kotlowni, to nie jestem przekonana co do slusznosci inwestowania w nia, tym bardziej, ze byt jest niepewny, pozwolenia nie ma. O legalizacje proces moze ciagnac sie latami a koszty spadna na nas bo ktos sie zaparl i ma ambicje! Ja wam pokaze, nie wazne jakimi srodkami!
Mylisz się gogo - tu nie chodzi o żadne ambicje. Działania jakie podjęliśmy w celu wykluczenia z obrotu prawnego decyzji stwierdzającej nieważność naszego pozwolenia na budowę są podejmowane właśnie po to by oszczędzić nam bezsensownego ponoszenia dodatkowych kosztów. Do wielu osób niestety nie dociera, że w aktualnym stanie prawnym to właśnie właściciele pierwsi ponoszą koszt legalizacji, a dopiero później mogą dochodzić swoich praw w procesie odszkodowawczym przeciw tym, którzy zawinili (czyli w naszym przypadku przeciw gminie i MH). I o ile sensowne jest stwierdzenie nieważności pozwoleń na użytkowanie poduszki (bo należy doprowadzić do tego by budynek spełniał wszelkie wymogi bezpieczeństwa pożarowego itp.) to zupełnie nie ma sensu wykluczanie pozwolenia na budowę, gdyż wady jakie legły u podstawy stwierdzenia jego nieważności są czysto formalne.
Artykuł 156 kpa stanowi:
"§ 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:
1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości,
2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa,
3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną,
4) została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie,
5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały,
6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą,
7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.
§ 2. Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1 pkt 1, 3, 4 i 7, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne."
W naszym przypadku stwierdzono nieważnośc pozwolenia na budowę z przyczyn określonych w art. 156 § 1 pkt. 2 (rażące naruszenie prawa polegało na tym, że pozwolenie wydano po upływie terminu ważności decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu) oraz pkt. 4 (gdyż pozwolenie wydano na MH spółka cywilna zamiast na wspólników tej spółki). A że decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne chyba nikt nie ma wątpliwości. Zainteresowanych odsyłam do orzecznictwa w tym zakresie.
A co do tego, że zarządy innych wspólnot nie podejmowały żadnych działań - jestem przekonana, że wynikało to ze zwykłej nieświadomości (rozmawiałam na ten temat z członkami jednego z zarządów).
gogo napisał/a:
Wydaje mi sie ze trzeba zrobic rachunek strat i zyskow, i wybrac rozwiazanie najtansze i najkorzystniejsze dla nas mieszkancow. Rozwiazan jest wiele, wybudowanie kotlowni powinno byc ostatecznoscia. Jak do tej pory mamy wode i cieplo od sasiadow moze i drogo placimy? ale jak przyjdzie nam zaplacic za legalizacje i za wybudowanie kotlowni, to nie wiem czy to nie bedzie o wiele drozsze! Mialy byc zalozone cieplomierze, i co? Nie ma! Rozmawialam z Pania z firmy ISTA mozna przejsc na inne czytniki - cyfrowe (sa bardziej miarodajne, nie ma takich strat) rozliczenie na podstawie planow poduszki (ale trzeba je miec, lub chciec) A budowa kotlowni powinna byc ostatecznoscia, do chwili obecnej nie jest wiadome kiedy bedzie mozliwe wybudowanie a co gorsza gdzie bo miejsca nie ma wiec bedzie dodatkowo zmiana w projekcie naszego budynku..... Ale co tam i tak jak sie zadaje pytanie to zawsze jest ta sama odp - idz do administracji!
"Rachunek zysków i strat" został zrobiony. Nieważność naszego pozwolenia na budowę może nam przynieść tylko i wyłącznie fatalne konsekwencje - stąd decyzja o tym, że "walczymy", póki się da.
Jeśli chodzi o własną kotłownię - jest ona dla nas jedynym sensownym rozwiązaniem, które po pierwsze uniezależni nas od czyjegoś "widzimisię" i pozwoli na znaczne oszczędności. Miejsce na kotłownię jest, więc - wbrew temu co twierdzisz - nie będzie zmian w projekcie budynku.
A co do tego, że zarządy innych wspólnot nie podejmowały żadnych działań - jestem przekonana, że wynikało to ze zwykłej nieświadomości (rozmawiałam na ten temat z członkami jednego z zarządów).
A co do tego, że zarządy innych wspólnot nie podejmowały żadnych działań - jestem przekonana, że wynikało to ze zwykłej nieświadomości (rozmawiałam na ten temat z członkami jednego z zarządów).
Mylisz się Gawronie, meandrowego.
Zdaje się, że ani p. K.Arak ani tym bardziej p. Witek nie mają o tych kwestiach większego pojęcia (któryś z nich - nie pamiętam który - pytał mnie o to kiedyś).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum