A czy widzicie jakieś pozytywy Poduszki lub samego osiedla Słowicza??
Dla mnie plusy mieszkania na tym osiedlu:
- cisza za oknem (zero ruchu samochodowego)
- mam spokojnych i miłych sąsiadów
- mam niedaleko do pracy (ok.20 minut samochodem) i nie muszę jeździć przez Warszawe
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Ja też mam sympatycznych sąsiadów poza panią z piętra niżej. Faktycznie dużym plusem jest panująca cisza. Mam też niezły widok z okna –na szczęście nie patrzę nikomu w okna.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 752
Wysłany: Pią 15 Gru, 2006
Ogólnie i ja nie narzekam. Co prawda, w okna Albatrosom i Poduszce zaglądać mogę. No i rodzina nade mną ma 100% ADHD, ale... nie jest najgorzej.
Mieszkanie mam ciasne, ale własne. Wokół raczej cicho (na pewno znacznie ciszej niż w Centrum, gdzie mieszkałam dotychczas). Do Warszawy nie tak daleko... No, nie jest źle.
plusem dla mnie jest to , że wszędzie mam blisko, dziecko do szkoły i na zajęcia pozalekcyjne, dużo sklepów blisko dentysta , przychodnia etc . Mieszkano bardzo cieplutkie co wiąże się z duzymi nadpłatami na CO,
minus - głównym minusem jest to , że mieszkanko zaczęło być już za małe, "albo mi w miare jedzenia apetyt rośnie " . I to jest główny powód ewentualnej przyszłej zmiany.
A dla mnie ostatnio głównym minusem jest ten piesek piętro niżej. Dzisiaj zaczął koncert koło 5.00 i tak dawał przez godzinę. Mieszkam bezpośrednio nad nim i tego się nie da znieść!!!
Dzwoniłem już do Administracji do Dzielnicowego –ale nie sadzę, że to coś da. Chyba jedyna metoda to wyprowadzka lub odstrzelenie pieseczka (chociaż to nie jego wina tylko głupiej właścicielki).
W wakacje wyjechała na dwa tygodnie zostawiając go samego –tylko raz dziennie przychodził jej syn i go wyprowadzał (pies wył całymi dniami).
rozmawiałeś z właścicielką tego pieska o tym?
może ona nie zdaje sobie z tego sprawy ,że jej piesek czasami jest uciążliwy dla sąsiadów.
Rozmowa nic nie kosztuje a efekty mogą być zaskakujące.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Tak rozmawialiśmy z nią. Pani jak już udało się jej otworzyć drzwi to powiedziała, że ona pracuje w sklepie (z reszta gdzieś na naszym osiedlu) i że wychodzi z domu o 5.30 i to nie jej sprawa a poza tym jeść mu daje –i trzasnęła drzwiami. Był u niej również dzielnicowy. Wię chyba rozmowy nic nie dają.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 752
Wysłany: Pon 18 Gru, 2006
Dzieciak napisał/a:
...Chyba jedyna metoda to wyprowadzka lub odstrzelenie pieseczka (chociaż to nie jego wina tylko głupiej właścicielki)...
To ja mam prośbę, jakbyś już chciał odstrzelić tego pieska... może odstrzel i te dzieciaki co mieszkają nade mną... albo, chociaż mamusię? Co?
Ja wiem, że jeszcze nie ma ciszy nocnej... ale, naprawdę trudno wytrzymać łomot nad głową. Ludzie w ogóle nie myślą, że pod podłogą ktoś mieszka... Mamusia, chyba z tych co bezstresowo chowają...
Zgodnie z radą Grześka byłem dzisiaj u tej sąsiadki ale ona nie widzi żadnego problemu i uważa, że pies nie szczeka i przeszkadza tylko mi. potem było tylko trzaskanie drzwiami. Więc proszę jeśli są na tym forum osoby które znają problem z autopsji i też nie mogą spać przez tego psa proszę, żeby zgłosiły to w administracji. Przypominam tylko, że pani mieszka na IIIp w klatce 7D.
Ja nie mam nic przeciwko osiedlu i fajnym ludziom którzy tu mieszkają ale jest i druga strona medalu, że jest tu też zbieranina z całego kraju śmiem twierdzić, która ma w nosie innych naokoło. Na szczęście oprócz tych "kulturwalnych" zza ściany, ogólnie jest cisza. Ja od lat dziecinnych zawsze mieszkałam w blokach i czas to zmienić i skorzystam z okazji posiadania swojego domku. Nie rozumiem kogoś kto ma możliwość zmiany i z niej nie korzysta, tylko z lenistwa. Fakt trzeba się nachodzić, naszukać, pytać, dzwonić, jeździć, załatwiać, zajmuje to praktycznie cały wolny czas ale warto.
_________________ Lepiej coś powiedzieć niż głupio milczeć
Rabena, jeszcze nie zdałam starego domostwa, jak chcesz piękna wielką choinke z ogrodu, to się odezwij, dam klucze - ogórd pełen drzewek a ma je buldożer rozjechać. Kto chce - piszcie!
Aj nie wiem ale klucze mam oddać w tym tyg, więc jesli chcesz drzewko na święta, to migiem. Możesz np uciąć górna połowę choinki - i mieć malutką. Bo pewnie i mieszkanie masz m1 TAk wnioskuj po ukadyie balkonow + te tarasowe to chyba m4
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum