Wysłany: Pią 17 Lis, 2006 Ćpuny i ochlajmordy na klatkach schodowych
Proszę o pomoc wszytskich ludzi dobrej woli szczególnie zarząd wspólnowty... moja ciotka wyjechała do Kanady jakiś czas temu mieszkam tu i opiekuje się jej mieszkaniem. Nie będe tu wspomniał o tym ze ciotka kupiła miejsce garażowe które mi ktoś wiecznie zastawia bo po co skoro piaseczynska policja nie pomogła straż nie pomogła zarząd nie pomógł (zaznaczam że to zarząd meandra bo tam mam wykupione miejsce parkingowe a nie poduszkowca) a jak zaparkowałem przy wjeździe to jeszcze mi blokade ku..wy załozyly, a nikt nie pomógł jak mi zajeli miejsce parkingowe ale nie o tym bede tu pisał Mam nadzieje że zarząd poduszkowca pomimo tego że nie mogę odnaleść nigdzie telefonu bądź siedziby mi pomoże oto Problem mieszkam sobie na 6 piętrze na końcu klatki 10 A dziś poraz 3 wzywałem policję aby usuneła śmierdzących defterytów śpiących pod moimi drzwiami !!!! LUDZIE CZY NIKT TEGO NIE WIDZI NIE CZUJE JA ICH CZUJE JUŻ NA DOLE CHCIAŁBYM aby szanowni mieszkańcy nie wpuszczali takich śmierdzieli na klatkę ja rozumiem że jest zimno ale od noclegów jest noclegownia a skoro to ćpuny i pijaki to na odwyk. Wyobraźcie sobie że śmierdzi wam w domu takim menelem jak byście się czuli? Druga sprawa to to iż ci ludzie urządzają sobie libacje papierosowo-alkoholowe !!! Stąd też moja prośba na końcu korytarza "za zakrętem" stoją jakieś drzwi najprawdopodobniej kogoś z lokatorów za tymi drzwiami menele trzymają buyteli niedopałki papierosów i inne gadżety. Informuje również że obok mieszkają dzieci ciekaw jestem ja ćpuny zaczną zostawiać strzykawki czy rodzice też nie beda reagowali a już prawie do tego doszło no albo dajmy na to może jakiś pożar spowodują ??!!! Ludzie dbajmy o swoje bezpieczeństwo. Oświadczam że jeśli właściciel tych drzwi ich nie zabierze osobiście usune je na własny koszt do najbliższego śmietnika a z drugiej strony jak ktoś potrzebuje drzwi to proszę bardzo to nowe nieużywane chyba drzwi. Czekam na odzew i podjęcie zdecydowanych kroków a mieszkańcy niech zastanowią się nad tym kogo wpuszczają bo kiedyś skończy to sie tragicznie.
Wszyscy zrobili na mnie wielkie g... bo nie mam aktu wałsności tylko ma moja ciotka
PROBLEM ćpunów chciałem zgłosić ale nie mogłem bo nie znalazłem nigdzie w internecie numeru telefonu ani nic nie wiem komu zgłosić. no ale zgłosiłem na policje dziś też byli i zabrali jednego
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pią 17 Lis, 2006
Problem, jest dość poważny. Zarówno Zarząd Wspólnoty, jak też mieszkanicy klatki, na których koczują bezdomni, powinni wziąć sprawę w swoje ręce. Klatki schodowe, nie powinny być miejscem "noclegowni",czy też "imprezowni" Warto zacząć, od zmiany kodu domofonowego, oraz jasnego komunikatu, czego nie życzą sobie mieszkańcy...
Życzę powodzenia i wytrwałości w walce z dzikimi lokatorami.
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Serdecznie współczuje. Też mieszkam w klatce 10a co prawda nie na ostatnim pietrze.
Niestety nasi mieszkańcy nie wiedzą co to jest poszanowanie własnej własności. Dzisiaj np natknęłam się na gówno psie w windzie. Ciekawe kiedy wleze na gówno jakiegoś mieszkańca.
Aneta nie przejmuj sie na na górze mam ściany obryzgane krwią - i ja tego nie rusze nie ma mocnych moze samo odpadnie ćpuny z hiv se mieszkają ja sie do tego nie dotknę. A to gówno mam andzieje ze ktoś sprzątnoł bo bede dymał na 6 piętro na piechotę z zakupami po pracy a jak zobacze kupe psią to jeszcze na to wszytstko narzygam beznamiętnie BLEHHH
Wszyscy zrobili na mnie wielkie g... bo nie mam aktu wałsności tylko ma moja ciotka
a moja ciotka to ma wąsy ....... a tak na serio , to co się dziwisz , nie masz żadnego dowodu własności , więc skąd wiesz które miejsce parkingowe jest twoje ?
żule na klatce ?
na mojej nie mają szans , a to że wszyscy u nas przyzwyczaili się nie reagować na nic , to już nie moja wina i tego nie mogę zrozumieć.
wybory do samorządu - nie idę
wybory do sejmu - senatu - na prezydenta - mam to gdzieś
wybory do zarządu wspólnoty - olewam to
głosowanie uchwał - wisi mi to
ktoś śpi na mojej klatce - dobrze , że nie na moim piętrze
...........
ktoś mi nasikał do herbaty - może przeżyję jak wypiję
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
świetnie nie no to juz przesada policja jak dzis dzwonilem nie zareagowała po 21 dzwonie drugi raz a oni że to nie ich problem ze mam dzwonic na straz miejską, mówie im ze dzwonie z kom. i nie mam środków na koncie aby wydzwaniać na płatne numery zeby sami przysłali patrol JEŚLI MNIE TEN ĆPUN ZABIJE PAMIĘTAJCIE ŻE PROSIŁEM POLICJE O POMOC.... A ON ciągle sobie leży pod moimi drzwiami kiedyś mi sprzedadzą kose w żebra... albo strzykawke jak im nie dam spokoju... umre na osiedlu ptaków
A jeśli chodzi o akt własności to ciotka przedstawiła go wsyztskim administracji, policji etc. i też ją olali i powiedzieli ze nie mają prawa odcholować auta. i wielkie g.... i jak ja mam mieszkać w takich warunkach
A jeśli chodzi o akt własności to ciotka przedstawiła go wsyztskim administracji, policji etc. i też ją olali i powiedzieli ze nie mają prawa odcholować auta. i wielkie g.... i jak ja mam mieszkać w takich warunkach
mogło tak być dawniej , obecnie już nie
Forum nie rozwiąże twojego problemu. Tu są potrzebne konkrety. Odwiedź jeszcze raz administrację MEANDRA. Masz identyfikator na miejsce w garażu ? Masz pilota od bramy ?
To dostaniesz przedstawiając akt własności. A kto płaci czynsz za to miejsce parkingowe ?
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
Pamiętam jak mieszkałam na osiedu spółdzielni "JEDNOSC" i takie rzeczy były na porządku dziennym. Albo mi szczali pod kantorkiem, zbiórka narkomanów na półpietrze, dziecko bało się wyjść do szkoly, ludzie z pobliskich miejscowości przywozili smiecie i wrzucali do naszego zsypu, a jak zsyp się zapchał to je rzucali obok zsypu, kupy psów a nawet włascicieli na klatce to była norma , żygowiny tak samo. Plus od czasu do czasu spadała mi na balkon sasiadka, torturowana przez swojego konkubenta, nie mówiąc juz o nalotach policji po cywilnemu, którzy z samego rana robili łapanki na kolesi, oczywiście w mojej klatce. Wytrzymać się nie dało, w tym samym czasie zamieniłam mieszkanie na tym samym osiedlu tylko z 500 m dalej gdzie sąsiadów miałam emerytów , blok 4 pietyrowy po dwa mieszkania na piętrze i w życiu nie widziałam takiego porządku, wszyscy wszystkiego pilnowali, poprostu wzór do naśladowania. W tym samym czasie kupiłam mieszkanie w Poduszcze , myśląc , ze czynsz będę miała mniejszy, odpoczne sobie , a widze, że mam powtórke z rozrywki x dwa ( problemy z pozwoleniem na budowe, pozwoleniem na uzytkowanie etc )
Dlatego bardzo dobrze rozumiem kolege z ostatniego pietra. Gdybyś miał jakiekolwiek problemy z tymi ochlamusami to wal do mnie jak w ogień pod 19 ))))))))))Poza tym gdyby taka sytuacja zdarzyła się raz jeszcze to wyśle ci mój prywatny tel pod adres emailowy. Bedziemy dzwonić oboje )))))))))))) Poza tym są inne możliwości rozwiazania tego problemu. Mój email aserina@wp.pl Pozdrawiam
Siedział za biurkiem taki niezympatyczny kudłaty człowiek nie przedstawił się jedynie taki wysoki człowiek dorze ubrany kulturalnie sie zachowywał zresztą nie istotne. Mam koljene pytanie czy jest ktoś kto zajmuje się czystością klatek i korytarzy ? czy mogłby mi ktoś podać jakiś telefon do kogoś kto jest za to odpowiedzialny ? ? Byłbym bardzo wdzięczny. Dziękuje za pomoc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum