witam,
nie wiem czy ktos tu poruszał te sprawe bo rzadko tu bywam, wiec serdecznie przepraszam jesli niepotrzebnie wątek zalozylam..
dzis mialam watpliwą przyjemnosc rozmawiania z "księgowym" naszej wspolnoty.. pan przyjmujacy z kartką papieru dlugopisem i kalkulatorem w komorce!!.. żednada po prostu.. miała byc mozliwosc porozmawiania z ksiegową w celu wyjasnienia roznych niejasnosci.. jak mozna to zrobic nie majac ze soba zadnych papierow wyciagow dokumentow dotyczacych zainteresowanych i probowac wyjasniac sprawy??..
pan na pytanie "skad sie wzieła ta zaliczka"(jest na rozliczeniu jako kwota z kosmosu, bo ja jej nie wplacalam) pokazywał jak obliczona jest kwota za wodę..
uwazam że taki nieprofesjonalizm nie powinien miec wiecej miejsca.. a jak sie wywiesza kartke ze 11.maja bedzie mozliwosc spotkania z ksiegowa a wysyła sie pana który na pytanie potrafi odpowiedziec że nie wie skad sie cos wzieło (ja też nie wiem wszytkiego ale od tego są dokumenty w ktorych wszystko mozna sprawdzic!!!) to jest to naprawde
pozdrawiam i nie życze takich spotkan..
_________________ yo!anna z piasechussets
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 11 Maj, 2006
Witaj
W jednej ze wspolnot, miałam któregoś roku, straszliwą niedopłatę, która mnie dość mocno zanipokoiła. Wzięłam swoje dokumenty i udałam się do księgowej, celem wyjaśnienia. Pani, z uporem maniaka wpierała mi, że poprostu nie dokonałam wpłaty. Dokument, po dokumencie, zaczęłyśmy przeglądać i jak się okazało, moje wpłaty widniały na innym dłużniku, który tym samym otrzymał pismo, o dużej nadpłacie....
Może to była zwyczajna pomyłka, ale radzę wszystkim trzymać wszelkie wpłaty, przez conajmniej rok, ze wskazaniem na 5 lat.
Pozdrawiam
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
witam,
nie wiem czy ktos tu poruszał te sprawe bo rzadko tu bywam, wiec serdecznie przepraszam jesli niepotrzebnie wątek zalozylam..
dzis mialam watpliwą przyjemnosc rozmawiania z "księgowym" naszej wspolnoty.. pan przyjmujacy z kartką papieru dlugopisem i kalkulatorem w komorce!!.. żednada po prostu.. miała byc mozliwosc porozmawiania z ksiegową w celu wyjasnienia roznych niejasnosci.. jak mozna to zrobic nie majac ze soba zadnych papierow wyciagow dokumentow dotyczacych zainteresowanych i probowac wyjasniac sprawy??..
pan na pytanie "skad sie wzieła ta zaliczka"(jest na rozliczeniu jako kwota z kosmosu, bo ja jej nie wplacalam) pokazywał jak obliczona jest kwota za wodę..
uwazam że taki nieprofesjonalizm nie powinien miec wiecej miejsca.. a jak sie wywiesza kartke ze 11.maja bedzie mozliwosc spotkania z ksiegowa a wysyła sie pana który na pytanie potrafi odpowiedziec że nie wie skad sie cos wzieło (ja też nie wiem wszytkiego ale od tego są dokumenty w ktorych wszystko mozna sprawdzic!!!) to jest to naprawde
pozdrawiam i nie życze takich spotkan..
Ja kontaktowałem sie tylko mailem. Mam niedopłatę i gdy napisałem, że nie pominąłem żadnego przelewu pani korespondująca odpisała, że moje nazwisko jest popularne w bloku i może zaksięgowano wpłatę komuś innemu Paranoja. Potem wysłałem daty moich wpłat i na razie nie ma od tej pani odzewu.
ja oprócz tego że mam przez nowe biuro rachunowe dziwnie naliczoną zaliczkę to mam "niedopłatę" wynikająca z błednego ksiegowania poprzednich rozliczaczy bo z moich wyciągów które sa głownym dowodem wynika wszystko w porządku.... no ale oczywiscie nie bede płacić podwójnie.. pismo w celu wyjaśnienia napisane ale jakos odpowiedzi brak.. coż cierpliwość jest cnotą..
ja oprócz tego że mam przez nowe biuro rachunowe dziwnie naliczoną zaliczkę to mam "niedopłatę" wynikająca z błednego ksiegowania poprzednich rozliczaczy bo z moich wyciągów które sa głownym dowodem wynika wszystko w porządku.... no ale oczywiscie nie bede płacić podwójnie.. pismo w celu wyjaśnienia napisane ale jakos odpowiedzi brak.. coż cierpliwość jest cnotą..
Swoją "niedopłatę" wynikającą - jak sama piszesz - z błędnego księgowania przez De Silva Hause, która nami zarządzała przez ponad rok, musisz wyjaśniać bezpośrednio z DSH. Właściwie powinnaś to zrobić zaraz po otrzymaniu od nich ostatniego rozliczenia (obejmującego sierpień i wrzesień 2005r.)
Księgowa, która aktualnie prowadzi finanse wspólnoty dostała od DSH jedynie wykaz nadpłat/niedopłat każdego z lokali zgodny z tymi rozliczeniami i nie była w stanie zweryfikować ich ze stanem faktycznym (należności i wpłaty), ponieważ DSH wszystkie faktury i rachunki dotyczące funkcjonowania wspólnoty za okres w jakim nami zarządzali księgowała - bezprawnie zresztą - w SWOICH KSIĘGACH RACHUNKOWYCH i nie przekazała nam ich. Dlatego jeśli zaniedbałaś weryfikację stanu rozliczeń w czasie, w którym nalezało go porządnie zweryfikować - nie obwiniaj za to aktualnej księgowej.
Nie twierdzę, że "nasze" biuro rachunkowe działa bez zarzutu, ale w tym punkcie nie ma się ich o co czepiać.
Swoją "niedopłatę" wynikającą - jak sama piszesz - z błędnego księgowania przez De Silva Hause, która nami zarządzała przez ponad rok, musisz wyjaśniać bezpośrednio z DSH.
wiem o tym i nie z tą sprawą zglosiłam sie do naszej ksiegowej..
Basik napisał/a:
Dlatego jeśli zaniedbałaś weryfikację stanu rozliczeń w czasie, w którym nalezało go porządnie zweryfikować - nie obwiniaj za to aktualnej księgowej.
Nie twierdzę, że "nasze" biuro rachunkowe działa bez zarzutu, ale w tym punkcie nie ma się ich o co czepiać.
chyba nie zrozumiałaś co wcześniej napisałam.. nie przyszlam do obecnego biura by wyjasniac sprawę starych naliczen i nie obwiniam go za to.. do tej przyszlam wyjasnic naliczona zaliczke na wode juz w tym okresie.. i nie chodzi tu o zaniedbanie tylko o dowiedzenie sie o braku zaksiegowanych wpłat dopiero po pokazanym saldzie przez nowe biuro rachunkowe..
ja wiem ze swój swego bedzie bronił.. ja przedstawiłam glownie DZIAŁANIE nowego biura i wspaniałego księgowego..
dowody wpłat oczywiscie tez posiadam w swoim banku internetowym wiec zbytnio i tak tym sie nie przejmuje.. bardziej martwi mnie fakt traktowania klientów biura rachunowego..
Ja też niedopłaty mam za rok 2006 czyli naliczane przez nowe biuro rachunkowe. Podczas rozliczania z De Silvą nie miałem problemów. Tłumaczenie pani z biura, że jest pare osób o tym samym nazwisku i mógł byc błąd z zaksięgowaniem jest śmieszne. Przecież każdy członek wspólnoty ma indywidualny numer rachunku.
chyba nie zrozumiałaś co wcześniej napisałam.. nie przyszlam do obecnego biura by wyjasniac sprawę starych naliczen i nie obwiniam go za to.. do tej przyszlam wyjasnic naliczona zaliczke na wode juz w tym okresie.. i nie chodzi tu o zaniedbanie tylko o dowiedzenie sie o braku zaksiegowanych wpłat dopiero po pokazanym saldzie przez nowe biuro rachunkowe...
Nigdy nie miałam problemów ze zrozumieniem przekazu (ani słownego ani tym bardziej pisemnego). Proponuję Ci bardziej uważnie przeczytać do której Twojej wypowiedzi się odniosłam (a, że nie jest ona w pełni jednoznaczna mogłam - stąd taki komentarz).
asiawu napisał/a:
ja wiem ze swój swego bedzie bronił.. ...
Słów mi poprostu brakuje kiedy spotykam się z takimi tekstami jak ten
Mogłabyś mi wyjaśnić co masz na myśli
Twoja sugestia jest co najmniej dziwna
Nasz administrator (w tym też księgowa) to podmiot, który został wyłoniony z konkursu ofert na administrowanie jakie otrzymał Zarząd. Ot, tyle.
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 27 Mar 2005 Posty: 165
Wysłany: Pon 15 Maj, 2006
radok napisał/a:
Ja też niedopłaty mam za rok 2006 czyli naliczane przez nowe biuro rachunkowe. Podczas rozliczania z De Silvą nie miałem problemów. Tłumaczenie pani z biura, że jest pare osób o tym samym nazwisku i mógł byc błąd z zaksięgowaniem jest śmieszne. Przecież każdy członek wspólnoty ma indywidualny numer rachunku.
Radok-Mylisz się narazie nie mamy indywidualnych numerów rachunków dla każdego mieszkańca.
Zapomniałem, że mamy niestety tylko jeden numer rachunku dla wszystkich członków wspólnoty. Ale i tak nie powinno być mylenia nazwisk mieszkańców. Ja przy każdym przelewie podaję dokladne dane wraz z numerem mieszkania. Teraz czekam na odpowiedź mailową z biura (już około tygodnia). Nie za bardzo moge sobie pozwolić na wzięcie urlopu, żeby załatwić sprawę osobiście
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 27 Mar 2005 Posty: 165
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006
No właśnie, ale niestety nie wszyscy opisują wpłaty dokładnie i tu rodzi sie problem
BO luż lepiej pominać imie i nazwisko a wpisac pełen adres przykładowo "Strusia 10a/100"
wtedy nie ma wątpliwości którego lokalu dotyczy wpłata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum