Wspólnota: Pelikanów
Dołączył: 11 Maj 2005 Posty: 1074
Wysłany: Czw 08 Wrz, 2005
Czy szlaban WYjazdowy mozna otworzyc pilotem?
Niedawno w przejeździe pod budnkiem kolo Pelikanow 6A zainstalowala sie w godzinach popoludniowego szczytu przyczepka z rozladunkiem mebli. Haha, bardzo śmmieszne.
Rozwiazaniem bylo wjechac szlabanem WYjazdowym, ale nie bylo to takie latwe
Ani nie reagowal na pilota, ani na podjazd samochodu, ani na machanie rekami i nogami od przodu ... W koncy przejechalem obok wyjezdzajacego samochodu.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2005
CRICKET napisał/a:
Co do szlabanu to wydaje mi sie ze czasami sie zacina i nie jest zamkniety? Dzieki temu kazdy sobie moze wjechac
Wczoraj wieczorem został otwarty przez człowieka który siedział obok szlabaniku z pełną siatką pilotów. Do kogoś dzwonił i mówił że chyba otworzy i tak zostawi bo tylko 1 pilot na 3 działa a jemu już sie skończyły na wymianę i ma same niedziałające.
Coś chyba nie do końca ten system ...
Mój pilot raz zadziałał i już więcej nie ...
Mam nadzieję że to nie jednorazówki ?
Dzisiaj postaram się wymienić na "działający" i będziemy dalej testować.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 435
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2005
CRICKET napisał/a:
Dzieki temu kazdy sobie moze wjechac
Ale po kiego grzyba mam do was wjeżdżać?Gdyby z drugiej strony Pelikanów był wyjazd to mógłbym jeżdzić waszą ulicą i wtedy ten szlaban miałby jakiś sens.Teraz jest on poprostu zbędny i stanowi dodatkowe utrudnienie życia.
Ale po kiego grzyba mam do was wjeżdżać?Gdyby z drugiej strony Pelikanów był wyjazd to mógłbym jeżdzić waszą ulicą i wtedy ten szlaban miałby jakiś sens.Teraz jest on poprostu zbędny i stanowi dodatkowe utrudnienie życia.
Zgadzam się w całej rozciągłości. Szlaban zwłaszcza utrudnia życie tym, którzy byli uprzejmi zostawiać u nas swoje samochody a nie należeli do pelikanów.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2005
Marcin napisał/a:
Szlaban zwłaszcza utrudnia życie tym, którzy byli uprzejmi zostawiać u nas swoje samochody a nie należeli do pelikanów.
buahhaaaa.... no to napewno nie ja
już więcej miejsca mam na Strusiej niż u Was
identyfikatory to ja bym wydał na całym osiedlu Słowicza dla samej statystyki kto gdzie parkuje a dopiero potem zastanowił się nad wywożeniem i szlabanami ...
_________________ Zły to ptak, co własne gniazdo kala.
Szlaban zwłaszcza utrudnia życie tym, którzy byli uprzejmi zostawiać u nas swoje samochody a nie należeli do pelikanów.
Marcinie - czy znasz takie przypadki??? czy tylko sie domyslasz???
Oczywiście że znam. Nie mam w zwyczaju wypisywać na forum swoich podejrzeń i domysłów.
to popros tych "obcych", ktorzy parkuja na Waszej ulicy, zeby zamienili sie z tymi co parkuja na Strusiej a naleza do Pelikanow... to tez nie sa domysly i przypuszczenia... sam pewnie dobrze o tym Wiesz i czesto przed swoja klatka sie z sasiadami parkujacymi u nas spotykasz.
[ Dodano: Pią Wrz 09, 2005 14:06 ]
tomasz-dominik napisał/a:
identyfikatory to ja bym wydał na całym osiedlu Słowicza dla samej statystyki kto gdzie parkuje a dopiero potem zastanowił się nad wywożeniem i szlabanami ...
o tym to juz jakis czas temu pisalismy, wrecz krzyczelismy, ale co tam... niech sie sprawdza na zywym organizmie... przeciez i tak wspolnoty sie nie dogadaja
Gawron, to że wspólnoty się nie dogadają to fakt, ale fakt "na teraz". Kto wie co będzie w przyszłości. A może jednak? Trzeba pozytywnie podchodzić do tematu...
Gawron, to że wspólnoty się nie dogadają to fakt, ale fakt "na teraz". Kto wie co będzie w przyszłości. A może jednak? Trzeba pozytywnie podchodzić do tematu...
domyslam sie co Masz na mysli... niestety w tej jednej konkretnej sprawie nie jestem optymista... pozytywnie, optymistycznie podchodzilem do spraw zwiazanych z osiedlem zbyt dlugo pomimo licznych glosow ze ide pod prad i mnie popiesci... jak dziecko w przedszkolu... teraz juz mi sie nie chce --- nawet na sprzetaniu (o ile takowe sie odbedzie) sie nie pojawie w ramach prostestu, poniewaz dotyczy akcji zorganizowanej dla calego osiedla a nie tylko mojej wspolnoty... no moze jeszcze gdyby dotyczylo Poduszki (ze wzgledu na sluzebnosc drogowa i porozumienie) oraz Pelikanow (ze wzgledu na spora liczbe dobrych zanajomych a nawet przyjaciol) bym sie zglosil - a tak mam to w d***.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2005
gawron napisał/a:
domyslam sie co Masz na mysli... niestety w tej jednej konkretnej sprawie nie jestem optymista... pozytywnie, optymistycznie podchodzilem do spraw zwiazanych z osiedlem zbyt dlugo pomimo licznych glosow ze ide pod prad i mnie popiesci... jak dziecko w przedszkolu... teraz juz mi sie nie chce --- nawet na sprzetaniu (o ile takowe sie odbedzie) sie nie pojawie w ramach prostestu, poniewaz dotyczy akcji zorganizowanej dla calego osiedla a nie tylko mojej wspolnoty... no moze jeszcze gdyby dotyczylo Poduszki (ze wzgledu na sluzebnosc drogowa i porozumienie) oraz Pelikanow (ze wzgledu na spora liczbe dobrych zanajomych a nawet przyjaciol) bym sie zglosil - a tak mam to w d***.
Gawron to co czytam jest przykre.
Jeżeli Ty straciles swoj optymizm w dzialaniu , ktore moglo przyniesc korzysci calemu osiedlu, to smialo stwierdze, ze nikt inny nie bedzie chcial Ciebie zastapic.
Jezeli nie bedzie takich ludzi, to zaczniemy popadac w marazm.
Wydaja mi sie, ze jedyna sytuacja, która moga by to wszystko zmienic i zjednac cale osiedle Slowicza, jest zagrożenie lub nieszczescie. Wtedy moze wszyscy stana murem w obronie wspolnego celu. Inaczej beda dalsze podzialy i antypatie...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 20 Paź, 2005
Dzisiaj ok. 17:30 byłem świadkiem takiego oto zdarzenia : na podjeździe do garaży pod 2-kami stanął samochód. Stanął i stał, kierowca z pasażerką siedzieli wewnątrz, silnik pracował.
Po chwili przyjechał samochód którego kierowca otworzył szlaban pilotem i wjechał do środka.
W tym momencie ten stojący na zjeździe do garaży ostro ruszył wślizgując się na teren naszej wspólnoty. Z ciekawości pokuśtykałem za nim patrząc co się dalej będzie działo, jako że nie kojarzę tego samochodu jako naszego"Pelikaniego".
Otóż samochodzik pojechał na sam koniec budynku, zaparkował na placyku pomiędzy naszym budynkiem i budynkiem Tukanów. Właściciele wysiedli i poszli do Tukanó lub poduszki. Z racji "okulawienia" nie zdążyłem dobiec i zauważyć dokąd, ale na 100% nie wyszli zza budynku kierując się w stronę klatek w naszym budynku.
Ze sposobu w jaki ten "wjazd" został wykonany wnioskuję że nie był to pierwszy raz, i doskonale opracowana metoda.
Jeśli tak wygląda uniemożliwianie "obcym" parkowania na naszym terenie to psu na budę całe zamieszanie i wydatki - należy zasieki usunąć a kosztem obarczyć autorów i ślepych wykonawców tego pomysłu.
Jaki pomysł ma Zarząd i Administrator na ukrucenie tego typu praktyk ???
Jeśli takowy posiada, jaki jest harmonogram jego wdrożenia ? Kiedy zacznie on funkcjonować w realnym życiu ???
I ilu jeszcze takich sprytnych sąssiadów parkuje u nas swoje samochody ???
Powyższe zostaje w tej chwili wysłane do Zarządu i Administratora za pośrednictwem wspólnotowej strony www.
O odpowiedzi poinformuję.
dokladnie, szkoda slow ---- zyczac Wam zwiekszenia ilosci miejsc parkingowych zycze Pelikanom jak najszybszego wprowadzenia w zycie identyfikatorow... oczywiscie zycze tego samego Strusiakom Poduszkowym i Meandrowym oraz Albatrosom
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum