Może należy im zgłaszać takie "kwiaty" a nie tylko narzekać ???
Mówisz o takim telefonie „zaufania”
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
M4b napisał/a:
Może należy im zgłaszać takie "kwiaty" a nie tylko narzekać ???
...
Godzina 1.00 w nocy, chyba nie jest najlepsza porą na zgłaszanie, że przejazd przez Pelikanów jest niemożliwy, lub mocno utrudniony, dzięki dziwnie zaparkowanemu autku.
Wychodzac dzisiaj z domku o godzinie 9.00 autko nadal stało - jedynie odjechało autko po drugiej stronie i dramatu już nie było....
A donosicielstwo - zawsze wzbudzało we mnie niesmak...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
A donosicielstwo - zawsze wzbudzało we mnie pogardę...
Popieram, donoszenie to nie sposób. Ludzi sami powinni zrozumieć, że utrudniają życie innym. Jak nie ma miejsca na osiedlu to się wyjeżdża w "buraki", gdzie zawsze jest miejsce
A donosicielstwo - zawsze wzbudzało we mnie niesmak...
Jestem tego samego zdania
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
No i teraz możemy sobie dywagować nt. donosicielstwa ...
Ciekwa jestem co powiecie i jak byścię się czuli gdyby przez tego Peugeota w osiedle nie wjechała karetka ???
Mogliście kogoś powiadomić żeby odblokował przejazd ale nie zrobiliście tego bo "kapować nie wolno".
Zajefajnie ... A ktoś mógłby się na tą karetkę nie doczekać.
Łatwo bybyło zrzucić winę wyłącznie na właściciela tak zaparkowanego samochodu, a czy naprawdę nie mielibyście wyrzutów sumienia ??? Moglibyście iść spać ze świadomością że mogliście zrobić coś co mogło uratować czyjeś życie lub zdrowie ??? Nie wspominam już nawet o wozie straży pożarnej i jakimś pożarze, pytam tylko o karetkę ...
I teraz niektórzy sami sobie przeczą - najpierw piszą że "może by się nauczył jakby samochodu nie znalazł rano" a potem " niech się sam domyśli a nie będę donosił" ...
Ludzie - czego wy w końcu chcecie bo się pogubiłem ???
Płaczecie że nie można przejechać, że samochody poparkowane tak że trudno manewrować ale żeby coś zrobić - nie bo to będzie BE. Sami to Ci kierowcy nigdy się nie nauczą, jeśli nie weźmie się za to więcej niż 3 osoby do do us...ej śmierci będziemy płakać na idiotów, aż kiedyś ktoś faktycznie straci zdrowie lub życie.
Więcej konsekwencji drodzy Państwo ...
I kończąc - zacznijmy wreszcie rozróżniać "kapowanie" od dbania o swoje sprawy...
_________________ Zmiana podpisu ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
M4b - w naszej wspólnocie nie ma mowy o wyrzutach sumienia, dopóki są bramy odgradzające nas od Strusiów, a zakaz parkowania nie wiadomo czemu, nie dotyczy przejazdów na uliczkach łączących nas z ulicą Strusią.
Tak samo mogę zadać pytanie: którędy dojedzie straż pożarna, kiedy zacznie płonąc mieszkanie na Pelikanów, którego okna wychodzą na ulicę Strusią ??? Tam też mieszkają mieszkańcy Pelikanów !!!
Należy patrzeć na całą wspólnotę, a nie na jej wycinek !!!
I skoro "donosicielstwo" (nie boję się i nie wstydzę się użyć tego słowa) ma dotyczyć "dobra" części wspólnoty - to jestem jemu przeciwna !
Może jak dojdzie choć do małego nieszcześcia - zmieni sie punkt patrzenia pewnej grupy ludzi...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
Pytanie tylko czy Ci ludzie mają na to wpływ. I nie mów o wygodzie pewnej części Wspólnoty tylko o całej wspólnocie, bo baran zostawiający samochód na wjeździe, na samym początku osiedla, uniemożliwia dojazd do wszystkich miejsc za jego zderzakiem.
Co do mieszkań z oknami na Strusią - moim zdaniem ten temat jest zdecydowanie poważniejszy niż się nam wydaje. Zauważ że od naszej strony wóż bojowy i tak nie dojedzie bo fizycznie nie ma jak - od strony 2-jek i sklepiku Słowik - filary podcieni, od drugiej strony - nie zmieści się również przez podcienia. Jedyna możliwość to wjazd od Meandra - a tam nasz Zarząd nie ma wpływu na parkowanie. Wniosek - wymuszenie na tamtej wspólnocie organizacji ruchu i parkowania, oznakowanie dróg pożarowych i również egzekwowanie tych zakazów parkowania.
Generalnie nie rozumiem Twojej postawy - najpierw skarżysz się że miałaś kłopoty z nieprawidłowo zaparkowanym samochodem, po czym sprzeciwiwasz się konkretnemu sposobowi postępowania w takich przypadkach, zmierzającemu do rozwiązania problemu.
Rozumiem że gdyby ktoś z Zarządu lub osób upoważnionych sam wybrał się na przechadzkę i ten samochód zobaczył, wezwał lawetę i rozwiązał problem to byłabyś zadowolona ?
Ale jeśli wymaga to jakichś działań z Twojej strony to już tak nie do końca ...
Rozumiem że gdyby ktoś z Zarządu lub osób upoważnionych sam wybrał się na przechadzkę i ten samochód zobaczył, wezwał lawetę i rozwiązał problem to byłabyś zadowolona ?
M4b to wydaje się logiczne skoro ktoś podjął się tego zadania (mam nadzieje, że była to przemyślana decyzja łącznie z jej konsekwencjami) ma uprawnienia do odholowywania to niech się tym zajmie a nie tworzy siatkę donosicieli. Oczywiście każdy mieszkaniec ma prawo się zwrócić do takiej osoby, jeśli samochód jest źle zaparkowany i mu przeszkadza.
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
M4b napisał/a:
Generalnie nie rozumiem Twojej postawy - najpierw skarżysz się że miałaś kłopoty z nieprawidłowo zaparkowanym samochodem, po czym sprzeciwiwasz się konkretnemu sposobowi postępowania w takich przypadkach, zmierzającemu do rozwiązania problemu.
Rozumiem że gdyby ktoś z Zarządu lub osób upoważnionych sam wybrał się na przechadzkę i ten samochód zobaczył, wezwał lawetę i rozwiązał problem to byłabyś zadowolona ?
Ale jeśli wymaga to jakichś działań z Twojej strony to już tak nie do końca ...
Jako wspólnota Pelikanów, która zdecydowała się na to, żeby odgrodzić się od innych wspólnot, sami musimy zadać o własną wygodę i bezpieczeństwo, nie oglądając się przy tym na pomoc ze strony innych wspólnot.
Wygoda M4b lata mi koło tyłka w porównaniu z bezpieczeństwem mieszkańców. A skoro sama wspólnota kładzie kłody sobie pod nogi, to już jest inna sprawa.
M4b, nie skarżę że miałam problem z przejazdem a sobie narzekam. Dam sobie radę w każdej sytuacji, jeżeli nie będę mogła przejechać wyjadę wjazdem i koniec! "W burakach" zawsze znajdę miejsce do zaparkowania. Nie oczekuj jednak ode mnie tego, że o pierwszej w nocy wykręcę numer do kogokolwiek, żeby poinformować go o tym, że ktoś zaparkował źle samochód. Co innego, gdyby sytuacja zagrażała życiu mieszkańców, wtedy moja postawa na pewno byłaby inna.
Często obserwuję sytuację, kiedy autka są wywożone z naszej wspólnoty i chcę Ci powiedzieć, że nie raduję się z faktu, że ktoś za to zabuli...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
marekneon napisał/a:
M4b to wydaje się logiczne skoro ktoś podjął się tego zadania (mam nadzieje, że była to przemyślana decyzja łącznie z jej konsekwencjami) ma uprawnienia do odholowywania to niech się tym zajmie a nie tworzy siatkę donosicieli. Oczywiście każdy mieszkaniec ma prawo się zwrócić do takiej osoby, jeśli samochód jest źle zaparkowany i mu przeszkadza.
Markuneonie, nikt nie chce tworzyć siatki donosicieli, łażących po osiedlu i polujących na samochody.
Ja mówię o sytuacji z drugiej części Twojego posta - "jeśli samochód jest źle zaparkowany i mu przeszkadza" to niech się zwraca o pomoc. Osoby które są za to odpowiedzialne będa musiały problem rozwiązać.
Wot i tyle. Tylko tyle i aż tyle.
Często obserwuję sytuację, kiedy autka są wywożone z naszej wspólnoty i chcę Ci powiedzieć, że nie raduję się z faktu, że ktoś za to zabuli...
Nie przesadzaj za głupotę trzeba płacić skoro tabliczki i znaki
nie pomagają kara finansowa na pewno zdyscyplinuje mieszkańców
problem w tym żeby nie być nadgorliwym a tylko wywozić samochód
w sytuacji rażącego przekroczenia przepisów.
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
modliszka napisał/a:
Jako wspólnota Pelikanów, która zdecydowała się na to, żeby odgrodzić się od innych wspólnot, sami musimy zadać o własną wygodę i bezpieczeństwo, nie oglądając się przy tym na pomoc ze strony innych wspólnot.
Święte słowa, w tym pojęciu mieści się odholowywanie palantów parkujacych w sposób utrudniających swobodne poruszanie się po osiedlu i korzystanie z naszej własności.
modliszka napisał/a:
Co innego, gdyby sytuacja zagrażała życiu mieszkańców, wtedy moja postawa na pewno byłaby inna.
Sytuacja niebezpieczna może zaistnieć w każdej sekundzie, a my wszyscy po to m.in. mamy mózgi żeby przewidywać takie rzeczy i zawczasu usuwać problemy.
Jak rozumiem póki nie ma pożaru czy nie trezba karetki to niech się dzieje co chce, ale jak będzie nagła potrzeba to będziesz reagować - np. latać po osiedlu i szukać właścicieli owych bolidów ???
modliszka napisał/a:
Często obserwuję sytuację, kiedy autka są wywożone z naszej wspólnoty i chcę Ci powiedzieć, że nie raduję się z faktu, że ktoś za to zabuli...
Myślę że nikomu przyjemności to nie sprawia, ale nie widzę innej metody na wyegzekwowanie uchawlonego PRZEZ NAS SAMYCH regulaminu a przede wszystkim zdrowego rozsądku.
Poczyń proszę pewne obserwcje - jak działa taka akcja ?
Po pierwsze - jaki procent "wywiezionych" ponownie parkuje w sposób nieprawidłowy ?
Po drugie - jak zareagowali inni, i wiedząc że jest prowadzona konsekwentna wywózka, parkują źle ?
Tych pierwszych chyba nie ma wcale, tych drugich ilość bardzo spadła.
Właśnie dzięki temu że "pocztą pantoflową" rozniosła się wieść że "wywożą" ...
M4b - w naszej wspólnocie nie ma mowy o wyrzutach sumienia, dopóki są bramy odgradzające nas od Strusiów, a zakaz parkowania nie wiadomo czemu, nie dotyczy przejazdów na uliczkach łączących nas z ulicą Strusią.
Tak samo mogę zadać pytanie: którędy dojedzie straż pożarna, kiedy zacznie płonąc mieszkanie na Pelikanów, którego okna wychodzą na ulicę Strusią ??? Tam też mieszkają mieszkańcy Pelikanów !!!
Pytanie : czy Strusie też przestaną parkować samochody po swojej stronie przejazdu? Jeśli tak - myślę że nie byłoby problemu ustanowić tam zakaz parkowania. Jeśli nie - jednostronne zniesienie zakazu jest absurdem.
modliszka napisał/a:
Może jak dojdzie choć do małego nieszcześcia - zmieni sie punkt patrzenia pewnej grupy ludzi...
Nie wiem o kim mówisz pisząc o "pewnej grupie" natomiast kompletnym koszmarem jest dla mnie pozostała część twojej wypowiedzi.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
marekneon napisał/a:
problem w tym żeby nie być nadgorliwym a tylko wywozić samochód
w sytuacji rażącego przekroczenia przepisów
Markuneonie, jak masz zamiar rozgraniczać - ten złamał regulamin bardziej a ten mniej.
Nie można być w ciąży bardziej lub mniej. Albo się w tej ciąży jest albo nie. Tak samo tutaj - albo się ten regulamin złamało albo nie.
I jak masz zamiar to wytłumaczyć odholowanym - Pan złamał regulamin i holujemy, tamten też złamał ale mniej i mu wybaczamy ?
_________________ Zmiana podpisu ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006
M4b napisał/a:
Święte słowa, w tym pojęciu mieści się odholowywanie palantów parkujacych w sposób utrudniających swobodne poruszanie się po osiedlu i korzystanie z naszej własności.
M4b, szkoda tylko, że to o czym pisze jest tak kwitowane i na tym się kończy....
Dalej zawsze rozmowa kierowana jest na cześć osiedla, dotyczącą ruchu po Pelikanach od strony Kwiatków...
M4b napisał/a:
Sytuacja niebezpieczna może zaistnieć w każdej sekundzie, a my wszyscy po to m.in. mamy mózgi żeby przewidywać takie rzeczy i zawczasu usuwać problemy.
Jak rozumiem póki nie ma pożaru czy nie trezba karetki to niech się dzieje co chce, ale jak będzie nagła potrzeba to będziesz reagować - np. latać po osiedlu i szukać właścicieli owych bolidów ???
Ok. ostatnio wracam późno po północy, będę informowała, tylko kogo ? pod jaki mam numer dzwonic ? !
Poproszę wobec tego o podanie oficjalnych numerów telefonów, osób odpowiedzialnych za wywóz samochodów
M4b napisał/a:
(...)
Właśnie dzięki temu że "pocztą pantoflową" rozniosła się wieść że "wywożą" ...
No i dobrze, że wywożą - taki proceder mam nadzieję, że nauczy ludzi parkowania po ludzku.
Zanim, ktoś zaparkuje, może stuknie się w mózgownicę, czy jego samochód nie utrudni przejazdu. Szkoda, że nadal nie będą się pukać z mózg parkujący na ulicach łączących nas z ulicą Strusią...
[ Dodano: 12 Styczeń 06, 14:35 ]
Marcin napisał/a:
Pytanie : czy Strusie też przestaną parkować samochody po swojej stronie przejazdu? Jeśli tak - myślę że nie byłoby problemu ustanowić tam zakaz parkowania. Jeśli nie - jednostronne zniesienie zakazu jest absurdem.
Po to jest Zarząd, żeby zabepieczyć bezpieczeństwo swoich mieszkanców.
Wystarczy dobra wola rozmów, a nie domysły ...
Marcin napisał/a:
Nie wiem o kim mówisz pisząc o "pewnej grupie" natomiast kompletnym koszmarem jest dla mnie pozostała część twojej wypowiedzi.
Koszmarem jest patrzenie, nie dalej niż czubek własnego nosa...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ostatnio zmieniony przez modliszka Czw 12 Sty, 2006, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum