Tak jak napisałeś wszystko można zaskarżyć - tylko trzeba zadać pytanie po co i komu ma to służyć?
nie przypominam sobie, abym tak napisal... ale cos w tym jest...
W cytacie poniżej trochę inaczej napisałeś - ale nie zmienia to faktu, że jesteś czepialski oraz, że już do tych Twoich zbędnych komentarzy przyzwyczaiłem się - skutecznie zniechęcają do zabierania głosu na forum.
gawron napisał/a:
"...Niestety moze byc skuteczne zaskarzona kazda uchwala, o ktorej nie bylo mowy w zawiadomieniu. Dlaczego?"
1. pierwszy cytat przez Ciebie zamieszczony w wiadomosci powyzej nie jest moja wypowiedzia w calosci. pierwsze zdanie jest Twoje a drugie moje... prosze nie wkladac pod moje paluchy czegos czego nie napisalem.
2. drugi cytat jest moj. jednak Twoja interpretacja nie jest prawidlowa, poniewaz odnosze sie o konkretnej sytuacji czyli braku informacji w zawiadomieniu o zebraniu a nie wszystkiego tak jak napisales.
a co do mojego czepialstwa... rozumiem, ze to innego argumentu nie znalazles i chcesz w ten sposob cos udowodnic... zastanawiam sie co? oswiadczam Tobie, iz czepialstwa w tym przypadku nie bylo... bylo jedynie sprostowanie, iz nie napisalem tego co mi przypisales i przyznanie racji, iz faktycznie mozna wszystko zaskarzyc ... nie dodalem jedynie nic o skutecznosci... zaskarzac mozna wszystko tak jak to Ty napisales! tylko sensu czasami nie bedzie...
p.s. mniej nerwowo czlowieku... wiecej argumentow i umiejetnosci prowadzenia zwyklej rozmowy ... a jak chcesz w tym temacje grac w ping-ponga to nie ze mna...
p.s. II -- gdybys przekazal propozycje uchwal zarzadowi przed zebraniem po to, aby mieli czas zamiescic info w zawiadomieniach o zebraniu nie byloby teraz watpliwosci.
dlaczego tego nie uczyniles?
p.s. III nadal nie odpowiedziales prosto z mostu na pytanie:
czy uwazasz ze Uchwale o wyborze nowego zarzadu mozna skutecznie podwazyc o ile przejdzie? (troche doprecyzowalem pytanie...)
p.s. IV --- ciebie nie trzeba zniechecac ... sam sie szybko zniechecasz przy okazji zniechecajac innych do siebie... raz juz tak bylo wiec nie rob tego po raz drugi - ucz sie na bledach...
p.s. mniej nerwowo czlowieku... wiecej argumentow i umiejetnosci prowadzenia zwyklej rozmowy ... a jak chcesz w tym temacje grac w ping-ponga to nie ze mna...
Ja przynajmniej się niczym nie zdenerwowałem, czego o Tobie nie można powiedzieć.
To wszystko w tym temacie co mam do powiedzenia.
Jak zawsze nieomylny, który ma zawsze rację.
I nie bardzo wiem, do czego zmierzasz - droga do nikąd.
Ja przynajmniej się niczym nie zdenerwowałem, czego o Tobie nie można powiedzieć.
wcale to a wcale i swiadczy o tym Twoja wczesnejsza wypowiedz... robi sie smiesznie
Michał napisał/a:
To wszystko w tym temacie co mam do powiedzenia.
a szkoda bo wisza pytania na ktore odpowiedzec nie odpowiedziales... czyli fakty sa takie, iz wiele nie powiedziales oraz unikasz odpowiedzi.
Michał napisał/a:
Jak zawsze nieomylny, który ma zawsze rację.
Panie Sankowski ... czy to ma byc argument potwierdzajacy Twoje racje? tylko jeszcze powiedz ktora... zaczynam sie juz gubic w Twoich wypowiedziach i blednych cytatach...
Michał napisał/a:
I nie bardzo wiem, do czego zmierzasz - droga do nikąd.
nie Michale, nie do nikad ... jedynie pytam i oczekuje odpowiedzi jak rowniez odpowiadam na pytania innych.
p.s. czy widzisz pytania, ktore czekaja na Twoja odpowiedz? czy musze jeszcze raz je przytoczyc... ?
p.s. II -- gdybys przekazal propozycje uchwal zarzadowi przed zebraniem po to, aby mieli czas zamiescic info w zawiadomieniach o zebraniu nie byloby teraz watpliwosci.
dlaczego tego nie uczyniles?
Niebardzo mogłem, gdyż przelałem na papier, w postaci uchwał, swoje pomysły 1 dzień przed zebraniem, a to trochę zbyt mało czasu aby powiadomić członków wspólnoty.
gawron napisał/a:
p.s. III nadal nie odpowiedziales prosto z mostu na pytanie:
czy uwazasz ze Uchwale o wyborze nowego zarzadu mozna skutecznie podwazyc o ile przejdzie? (troche doprecyzowalem pytanie...)
Uważam, że jeśli uchwała zostanie przegłosowana przez większość mieszkańców (51% właścicieli lokali liczonych według udziałów) to skuteczność podważenia jest zerowa. Ale jak to mówią co kraj to obyczaj, co prawnik to inna opinia
gawron napisał/a:
p.s. IV --- ciebie nie trzeba zniechecac ... sam sie szybko zniechecasz przy okazji zniechecajac innych do siebie... raz juz tak bylo wiec nie rob tego po raz drugi - ucz sie na bledach...
A tu niestety się nie zgodzę z kolegą. mnie jest baaardzo trudno do czegoś zniechęcić, zwłaszcza jak się za coś wezmę. Zbyt słabo mnie znasz aby to ocenić.
A co do zniechęcania innych do siebie - cóż każdy ma prawo do własnej opinni, której nie staram się podważać, jeśli ktoś ma silne argumenty przemawiające za słusznością sprawy również przychylam się do tego rozwiązania, jeśli argumenty są poszlakowe lub bezzasadne to nie przyjmuje takiej argumentacji.
A tu niestety się nie zgodzę z kolegą. mnie jest baaardzo trudno do czegoś zniechęcić, zwłaszcza jak się za coś wezmę.
baardzo pocieszajace... trzymam za slowo
Michał napisał/a:
Zbyt słabo mnie znasz aby to ocenić.
znam z przeszlosci ... poznaje na nowo w terazniejszosci... poznam lepiej w przyszlosci...
Michał napisał/a:
A co do zniechęcania innych do siebie - cóż każdy ma prawo do własnej opinni, której nie staram się podważać, jeśli ktoś ma silne argumenty przemawiające za słusznością sprawy również przychylam się do tego rozwiązania, jeśli argumenty są poszlakowe lub bezzasadne to nie przyjmuje takiej argumentacji.
Michale nie bede sie nawet staral bronic swojej tezy i opinni na Twoj temat tu i teraz ... moze wyjasnie przy najblizszzej okazji w realu (nie mam na mysli hipermarketu).
Wysłany: Wto 10 Paź, 2006 W sprawie obowiązku na zebraniu
Panie, Panowie, nie ekcytujcie się tak faktem obecności na zebraniu. To że ktoś nie chodzi na zebrania to jest jego indywidualna decyzja. Pamiętam prawie wszystkie pierwsze, gdzie najgłośniej rozmawialiśmy o prywatnych, niezapłaconych rachunkach lub rozliczeniach. Obowiązek związany z zebraniami ma Zarząd w sytuacjach ustalonych w uchwale. Ponieważ pewnie niektórzy zauważyli, że nastał czas komputerów, plenum Gomułki nie musi już zbierać się w 100% kworum, jest kilka możliwości komunikacji, bardziej sprawnych, które unikają jakże ostatnio modnego WYRAŻANIA "SWOJEJ" OPINII. Choć wiadomo, że fundament i tak trzeba naprawić i to byle szybko, że kotłownie za 3 lata trzeba wymienić, że powiniśmy jak najszybciej ogrodzić osiedle, by "łochów" okolicznych odgrodzić od nas, a w szczególności tych co niszczą naszą wspólną własność. To że coś się pojawia na zebraniu jest głosowane oznacza, że zarząd w postaci protokołu ma sprawozdać pozostałym mieszkańcom i to jest jego naczelny obowiązek. Przekazywanie ustaleń. Sytuacja hipotetyczna grupa 10% na swoje życzenie co miesiąc zwołuje zebranie, czy każdy się będzie stawiał. NIE. Co powinien zrobić zarząd poinformować pozostałych mieszkańców, że nastąpiły lub nienastąpiły określone ustalenia na zebraniu. Żyjemy w bardzo szybkich czasach i nie mówcie mi że jeśli ustalicie coś na zebraniu to to jest rzecz święta, to jest wasza dobra wola, a zasranym obowiązkiem zarządu jest zpisanie waszej dobrowolnej woli i przekazanie jej pozostałej wspólnoście w formie protokołu ze spotkania (bez zbędnych informacji o charakterze własnym). Co jakiś czas widzę, że kto był na zebraniu to święta krowa kto nie to łochu, cep i nie ma prawa głosu. Zebranie JEST JEDNĄ Z FORM zgłaszania uchwał, ale (i znowu zmuszacie mnie do sięgania po ustawę), wniosek może zgłosić nie ileść tam osób, ale ileś tam udziałów. Więc jeśli było Was tam 20 osób to nie wiem, czy zebranie miało ważność, a co do uchwał i postanowień przekraczających zwykły zarząd nie wiem czy wogóle mogły być brane pod jakiekolwiek głosowania, czy być przedmiotem protokołu na zebraniu. Z tego co wiem to jest około 600 członków nie licząc garaży. To oznacza, że zebranie zwołał zarząd, a gremium obradujące to niecałe 4%, a wliczając w to garaże to niecałe 3%.
może to męntnie podałem, ale jeśli są propozycje, które zostaną skonsumowane w postaci protokołu, dostaniemy je wszyscy w skrzynkach w postaci, czy wniosków do uchwał, czy uchwał. Przegłosujemy je czym prędzej w drodze zbierania indywidualnych podpisów. Dyskusje takie jak poprzednio mające po kilka strona o definicje kilku słów przedmówcy są stratą czasu dla wszystkich. Powinnno być co jest do zrobienia, co robimy w tej chwili i propozycji (jakiegokolwiek) gremium co zamierzamy zgłosić w formie ustawy do zrobienia. To czy ktoś był na zebraniu, czy nie to drugorzędna sprawa. Jeśli ktoś ma czas chodzić to proszę bardzo. Mnie interesuje tylko czytelne rozliczenie zarządu z każdego kwartału, szczególnie w obszarze kwot powyżej 10.000 zł. Reszte uchwały mniejsze większe, wybaczcie można napisać przy jednej kawie w 5 osób. Tym bardziej, że większość z nich to max 3 akapity. Chyba, że ktoś nigdy w rękach nie miał prawnego dokumentu, to wtedy .... troszkę dłużej.
Dla mnie o wiele ważniejsze od uchwały kiedy wpisujemy dłużników rejestr i jak ścigamy jest dlaczego w tej chwili jest znowu zimna (letnia woda) w kranie i dlaczego tak słabo leci. I to od wczoraj od momentu testowania uruchomienia kotłowni. Szkoda bo do tej pory było i ciśnienie i ciepła woda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum