Problem jazdy pod prąd nie znika.
Trzeba coś z tym zrobić
Jakiś czas temu M4b (dzieki) zasugerował, abyśmy sobie szlaban na wyjeździe załozyli (indukcyjny czy jakoś tak). IMHO to bardzo dobry pomysł.
Rozmawiałem z przedstawicielem naszego Zarzadu i zaproponowałem mu takie rozwiązanie. Odpowiedź mnie zaskoczyła . Własnie projetk jest opracowaywany. Koszty coś okolo 5.000pln
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 01 Gru, 2005
Dokładnie jeden szlabanik z pętlą indukcyjną rozwiązuje kwestię wjazdu "pod prąd" ...
Ale będzie zdziwionych jak uruchomiscie taką zaporę Zróbcie go ze 2 metry głębiej niż linia wyznaczająca koniec uliczki to korek się pewnie utworzy Jeden ambitnie wjedzie, za nim się następny ustawi i kibel gotów
_________________ Zmiana podpisu ...
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
hmm ....... to będę miał pod nosem nową atrakcję dla dzieciaków ???
zjeżdżalnię już mają ... o podjazdach mówię oczywiście - jak były mi potrzebne to nie było
teraz coś nowego ! Oczywiście dobry pomysł !
Ale przypomina mi się stare ZEZEM jak to mleczarz z gumą do żucia rozwoził windą mleko.
Ciekawe jak to teraz będzie wyglądało. Czy wystarczy że pasażer wysiądzie, pomoże i po problemie ???
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 435
Wysłany: Pią 02 Gru, 2005
Po co?????
Moim zdaniem niepotrzebna strata pieniędzy i pózniejsze koszty konserwacyjne tylko dlatego że kilku myślących inaczej jeżdzi pod prąd.Nie jest to zjawisko bardzo uciążliwe i nagminne(przecież całe osiedle nie jeżdzi pod prąd) aby wyrzucać pieniądze w błoto.
A temat można zamknąć bardzo prosto.Wystarczy aby postała pół dnia straż miejska albo lepiej policja ,porozdaje solidne mandaty i temat zniknie.Poza tym należałoby lepiej oznakować skrzyżowanie bo znaków zakazu skrętu nie ma , a znak zakazu wjazdu jest mało widoczny.
To samo dotyczy grodzenia terenu pomiędzy Albatrosami i Strusiami.Po co???
Aby nikt nie ukradł drzewek,trawy,ziemi?
Aby psy tam nie srały?
To beda srać na chodniki i wtedy na pewno będzie lepiej.
Pieniądze wyrzucone w błoto.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pon 05 Gru, 2005
Ja powiem tak - jeden jadący pod prąd potrafi przyblokować kilku, nawet kilkunastu jadących prawidłowo.
Jeśli dodatkowo trafisz na "uparciuszka" - nie cofnę się bo mam za daleko, to całe towarzystwo grzęźnie jak szyszka w d..ie (ani to dopchnąć ani wyciągnąć) i robi się mało śmiesznei, aż w końcu dochodzi do "macania po szczxękach". Pytanie komu to potrzebne ????
A może właśnie oponenci tego projektu boją się że będą mieli mniej komfortowo i będą musieli zacząć wjeżdżać od strony poduszki i stąd ten opór ???
Co do grodzenia trawników - jak się domyślam mariuszb nie mieszka na parterze i nie jest zmuszony do "podziwiania" wzrokowo-węchowego prezentów zostawianych przez pieski.
Szczególnie atrakcyjnie jest wczesną wiosną, kiedy rozmarza cały magazyn który zamarza zimą zanim zdąży się rozłożyć.
Wspomnę jedynie że właściciele piesków wynoszą trawnik na butach i celem utrzymania trawnika w zadowalającym stanie (zielony, gęsty, bez wydeptanych łysych placków i dróżek) trzeba go często odnawiać - przekopywać i siać od nowa, a to kosztuje więcej niż bieżące utrzymanie.
Jak się domyślam, Mariuszb uważa że odświeżanie trawnika też jest zbędne bo kosztuje ???
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 435
Wysłany: Pon 05 Gru, 2005
M4b napisał/a:
Co do grodzenia trawników - jak się domyślam mariuszb nie mieszka na parterze i nie jest zmuszony do "podziwiania" wzrokowo-węchowego prezentów zostawianych przez pieski
To ja poproszę osłony dżwięko-chłonne bo mieszkam obok ulicy i obok placu zabaw i jest strasznie głośno oraz wentylatory dużej mocy do rozwiewania spalin samochodowych.
Cytat:
Jak się domyślam, Mariuszb uważa że odświeżanie trawnika też jest zbędne bo kosztuje ???
Nie ,uważam że popadamy w skrajności.
Uważam również iż lepiej jest jak psy srają na trawę niż na chodnik.w przeciwieństwie chyba do zwolenników grodzenia trawy
M4b napisał/a:
jeden jadący pod prąd potrafi przyblokować kilku, nawet kilkunastu jadących prawidłowo
Zawsze jest tak że jadący pod prąd ma problem i to on się wycofuje a nie pięciu z przeciwka jadących prawidłowo
Cytat:
tomasz-dominik napisał/a:
a co jak się popsuje ? korek ?
odkręcasz kilka śrubek i po sprawie...
Myślałem że jestes przeciwny wszelkiego typu zaporom,zasiekom,ogrodzeniom-kiedyś to sam napisałeś.
Czyżby zmiana zdania?
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Pon 05 Gru, 2005
mariuszb napisał/a:
M4b napisał/a:
Co do grodzenia trawników - jak się domyślam mariuszb nie mieszka na parterze i nie jest zmuszony do "podziwiania" wzrokowo-węchowego prezentów zostawianych przez pieski
To ja poproszę osłony dżwięko-chłonne bo mieszkam obok ulicy i obok placu zabaw i jest strasznie głośno oraz wentylatory dużej mocy do rozwiewania spalin samochodowych.
Postaw taki wniosek do przegłosowania władzom Wspólnoty - droga wolna.
mariuszb napisał/a:
M4b napisał/a:
Jak się domyślam, Mariuszb uważa że odświeżanie trawnika też jest zbędne bo kosztuje ???
Nie ,uważam że popadamy w skrajności.
Uważam również iż lepiej jest jak psy srają na trawę niż na chodnik.w przeciwieństwie chyba do zwolenników grodzenia trawy
A ja uważam że miejsca gdzie psy mogą się spokojnie wypróżnić jest dosyć poza osiedlem, i niekoniecznioe powinno się to odbywac na trawnikach wewnątrz osiedla. I to usprawiedliwia ich grodzenie. Bo inaczej psiarze nie zrozumieją że komuś oglądanie i wąchanie zawartości jego pupila może nie do końca odpowiadać.
mariuszb napisał/a:
M4b napisał/a:
jeden jadący pod prąd potrafi przyblokować kilku, nawet kilkunastu jadących prawidłowo
Zawsze jest tak że jadący pod prąd ma problem i to on się wycofuje a nie pięciu z przeciwka jadących prawidłowo
No i tu się z Tobą nie do końca zgodzę. Często dochodzi do scysji pomiędzy kierowcami, bpo jadący pod pra uważa że ma tak blisko (standartowy argument - ja tu tylko kawałeczek, kilka metrów) że mogliby go puścić i się problem rozwiąże, ci jadący prawidłowo z kolei nie chcą się wszyscy po kolei cofać bo i dlaczego ??? I konflikt gotów ...
Często dochodzi do scysji pomiędzy kierowcami, bpo jadący pod pra uważa że ma tak blisko (standartowy argument - ja tu tylko kawałeczek, kilka metrów) że mogliby go puścić i się problem rozwiąże, ci jadący prawidłowo z kolei nie chcą się wszyscy po kolei cofać bo i dlaczego ??? I konflikt gotów ...
oj tak mielismy kilka takich sytuacji kiedy jezdzilismy droga płytowa przy poduszce - mimo ze my jechalismy prawidlowo to ci z przeciwka mieli ogromny tupet wykłócac sie o to ze oni nie ustapia
_________________ Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum