Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 435
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 Dewastacja placu zabaw
Wczoraj zauwazyłem zniszczoną zjezdżalnię.Ktos rozlał czarną farbę.Sądząc po skali plamy nie było to rozlanie przypadkowe.Ktoś rozlał to celowo i co gorsza to musiala byc osoba dorosła.Myślę ze niektórym przeszkadza plac i bawiące sie na nim dzieci. Tacy ludzie powinni przenieść się do buszu i na odludzie albo na księżyc bo do życia wśród normalnych sie nie kwalifikują.
Nasze place też są regularnie rozwalane, tyle że u nas jest to zazwyczaj ewidentnie robota "młodzieży" - pozrywane linki huśtawek, mazaje na ścianach domku itd. Chociaż ostatnio ktoś był na tyle uprzejmy że wyrwał z ziemi część płotku ogradzającego placyk dla maluchów - a na to trzeba niemałej pary...
Na waszym - późnym wieczorem, kiedy wychodzę z psem regularnie widuję grupki młodzieży dosiadające zabawek policzonych dla dzieci młodszych o conajmniej 10 lat... Ostatnio nawet z browarkiem w ręku sobie zasiedli... Gonię ich oczywiście, ale mam wrażenie że jak tylko znikam z horyzontu to wracają...
widuję grupki młodzieży dosiadające zabawek policzonych dla dzieci
Marcin napisał/a:
z browarkiem w ręku sobie zasiedli
Ty widzisz młodzież, ja widze starych koni ze "starymi klaczami", ktorzy przykladowo laduja sie w drewniany domek, w kilka osob... bo wewnatrz jest stoliczek i piwko moze sobie wygodnie spoczac. zalosne
ludzie! balkonow nie macie jesli Wam swiezego powietrza potrzeba?!?
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Będę odmiennego zdania.
Nie brakuje nam firmy ochroniarskiej ale ławek do siedzenia.
Place zabaw to praktycznie jedyne miejsca gdzie są ławki lub inne przedmioty nadające sie do siedzenia.
Na skutek braku ławek ktos na pelikanów na przeciwko 6 położył 2 opakowania styropianu i deski, aby można było gdzieś spocząć.
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006
Biała napisał/a:
...Na skutek braku ławek ktos na pelikanów na przeciwko 6 położył 2 opakowania styropianu i deski, aby można było gdzieś spocząć...
Adam Słodowy?
Dewastacji czegokolwiek (placu zabaw, parkanów, trawników, śmietników itp.) stanowczo mówię NIE...
Ale, powiem jedno... błogosławię, że nie mieszkam nad placem zabaw... Hałas jak diabli... gorzej niż w wojnę... Hihihihih...
widuję grupki młodzieży dosiadające zabawek policzonych dla dzieci
Marcin napisał/a:
z browarkiem w ręku sobie zasiedli
Ty widzisz młodzież, ja widze starych koni ze "starymi klaczami", ktorzy przykladowo laduja sie w drewniany domek, w kilka osob... bo wewnatrz jest stoliczek i piwko moze sobie wygodnie spoczac. zalosne
ludzie! balkonow nie macie jesli Wam swiezego powietrza potrzeba?!?
Nemek, ja jestem w tym wieku, że dla mnie 17-18-latkowie to młodzież....
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006
Cytat:
Będę odmiennego zdania.
Nie brakuje nam firmy ochroniarskiej ale ławek do siedzenia.
Zgoda, brakuje nam ławek do siedzenia ... w sumie sam to odczuwam ....
ale mała liczba ławek nie usprawiedliwa wandalizmu
...dlatego również firmy ochroniarskiej nam brakuje
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Nemek, ja jestem w tym wieku, że dla mnie 17-18-latkowie to młodzież....
poczulem sie stary, bo dla mnie ten przedzial wiekowy - to dzieci
ale mowiac powaznie... mialem na mysli 30+
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006
pigula napisał/a:
(...)
Ale, powiem jedno... błogosławię, że nie mieszkam nad placem zabaw... Hałas jak diabli... gorzej niż w wojnę... Hihihihih...
Oj tak Pigułko....W tygodniu, jest mi to w sumie obojętne, ale jak przychodzi weekend, mam chęć rzucić granatem
A swoją drogą wędrowałam sobie dzisiaj wieczorkiem Strusią i na tamtejszym placu zabaw gościła młodzież, w wieku około 18.00 lat...Bujali się i pili browca...Powiem szczerze, że patrząc na ich zachowanie, bałam się odezwać...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Zgoda, brakuje nam ławek do siedzenia ... w sumie sam to odczuwam ....
ale mała liczba ławek nie usprawiedliwa wandalizmu
...dlatego również firmy ochroniarskiej nam brakuje
Ale z tego co zrozumiałam nie mamy za złe nastolatkom tylko i wyłącznie wandalizmu, ale także tego, że przesiadują z pifffkiem na terenie placu zabaw, dlatego pisałam o ławkach.
Będzie gdzie siedziec, nie będzie pod ręką sprzętów do niszczenia.
Marcin napisał/a:
Na waszym - późnym wieczorem, kiedy wychodzę z psem regularnie widuję grupki młodzieży dosiadające zabawek policzonych dla dzieci młodszych o conajmniej 10 lat... Ostatnio nawet z browarkiem w ręku sobie zasiedli...
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
Ale, powiem jedno... błogosławię, że nie mieszkam nad placem zabaw... Hałas jak diabli... gorzej niż w wojnę... Hihihihih...
I jak się ciągnie cały dzień od 8 do 22 np. w wakacje to był koszmar
I to darcie paszczy MAAAAAAAAAAAAAAAMOOOOOOOOOOOOOOOO
Są przecież domofony
_________________ Pozdrowionka Kasia
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Nie 04 Cze, 2006
....jesli chodzi o plac zabaw na Albatrosow - niestety tez widze, jak wieczorkiem zaczynaja zjawiac sie nastoletni i starsi coby sobie w tym malym domku (dla malych dzieci) wcisnac sie i np. palic papierosy.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006
Swoją drogą (i nie jest to w jakimkolwiek stopniu rozgrzeszanie opisanych młodzieńców) gdzie taka młodzież, co to wyrośnie już piaskownicy a nie dorosła jeszcze do warszawskich klubów nocnych, ma spędzać czas?
Widok snujących się po osiedlu nastolatków, kopiących piłkę do bramki-bramy garażu, rozwlekających deski i styropian z pobliskiej budowy - jest po prostu smutny.
Cóż - naszej najbogatszej gminy nie stać, niestety, na przygotowanie w okolicy choćby małego boiska do kosza, stołu do pingponga i klilku ławek.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum