Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Wto 25 Paź, 2005
Przesiadłeś się na Susełka?
KIedyś instalowałem i byłem pod wrażeniem 'windowsowatości' (w pozytywnym znaczeniu) tej dystrybucji. Jedyne, co mnie odstraszało, to właśnie amerykańska zgodność z ograniczeniami patentowymi - brak MP3, divx itp., czyli tego, co opisuje wskazany artykuł.
Dlatego wolę francuską Mandrivę, której amerykańskie patenty nie straszne
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Wto 25 Paź, 2005
Zgadzam się z Tobą Drew - Mandriva jest w standardzie bardziej multimedialna. Natomiast to co mi się podoba w SUSE to zdecydowanie lepiej dobrane fonty i czytelność systemu. Pozatym SUSE jest mądrzej pomyślane koncepcyjnie - uaktualnienia są lepiej zbudowane, przez co nie pobierasz pełnych pakietów, a jedynie niezbędne minimum. Pewnie nie jest ci obce pobieranie całego KDE przez net w mandarynce jako "uaktualnienie"...
Nie mniej mandarynka to też bardzo dobry system i wcześniej uzywałem go. Od czasu kiedy Novell przejął suse i wyszły legalne "openy" zacząłem go używać i jakoś bardziej mi przypadł na biurko... bo na serwer nie ma to jak debian.
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 26 Paź, 2005
314TeR napisał/a:
Bynajmniej - też to jest najlepszy system na serwer... nie mniej jest to inny "typ" - to jest dystrybucja źródłowa, a debian jest binarną.
Jak to slack nie jest binarną dystrybucją??? W moim nic (prawie) nie kompilowałem! Chyba chodziło Ci o Gentoo...
314TeR napisał/a:
W praktyce slack wymaga duuuużo więcej pracy, a żadko zyskujesz więcej od dystrybucji binarnej, poza satysfakcją.
Ja slacka wybrałem z jednego prostego powodu (a raczej dwóch) - lekkość i architektura i386 (a nie i686). Bo mój router chodzi na starym 486 z jakimiś resztkami pamięci. Do takiego złomu slackware był jedynym wyborem.
314TeR napisał/a:
Chciałbym zobaczyć taki uptime na moim stacjonarnym kompie i XP
XPki są całkiem stabilne, nie widzę przeszkód aby miały taki uptime - albo i większy. No, może ze względu na instalowanie hotfixów i koniecznośc rebootowania po tym
Mój złom ma uptime'y koło 50 dni - potem zawsze albo padnie napięcie, albo kopnę w kabel, albo żona zresetuje ("bo znowu net nie chodził więc zresetowałam, ale nie pomogło" )
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 26 Paź, 2005
gawron napisał/a:
drew napisał/a:
Której części nie rozumiesz?
szkoda czasu...
Cóż, najczęstszą przyczyną przegranej jest rezygnacja z walki
Wydaje mi się poza tym, że trochę przesadzasz - o niczym bardzo skomplikowanym nie gadaliśmy, a jedynie wystraszyły Cię pewnie takie słowa jak: suseł, mandarynka, dystrybucja, architektura, binarny, kompilowanie...
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Sro 26 Paź, 2005
drew napisał/a:
Jak to slack nie jest binarną dystrybucją??? W moim nic (prawie) nie kompilowałem! Chyba chodziło Ci o Gentoo...
Gentoo - to zupełnie inna sprawa - tam faktycznie można 100% systemu skompilować.
A co do slack'a to przecież magiczne configure, make, make install - co co jak nie kompilacja. Ale się nie sprzeczam - slacka ostatni raz tykałem jak była to jakaś wersja 7.x - teraz to nawet nie wiem jak wygląda.
drew napisał/a:
i architektura i386
Debian też jest i386 - a do tego ma najlepiej rozwiązany system pakietów "Apt". Obecnie praktycznie wszystkie dystrybucje zaczynają doceniać zalety tego systemu i masz porty pod praktycznie wszystkie distro.
A co do reszty windowsopodobnych distro - to tu masz rację i586 lub i686... ale wyobraź sobie nowe X'y i KDE na takim starym 486...
drew napisał/a:
XPki są całkiem stabilne, nie widzę przeszkód aby miały taki uptime
Owszem mogą być - ale używaj normalnie XP przez tydzień... sam go restartniesz po tym jak ci wcieło niewiadomo gdzie 75% pamięci... a do tego ten chory system hotfixów - po parę miesięcznie i po każdym restart ... W Debim robię restart tylko jak zmieniam jajko - pozatym nie ma w ogóle potrzeby. Nierzadko uptimy miałem i po 6 miechów na niektórych serwerach, a od kiedy mam UPS w domu, to i w domciu mam w głęboko gdzieś spradki, a już kilka razy się przydało.
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 26 Paź, 2005
314TeR napisał/a:
A co do slack'a to przecież magiczne configure, make, make install - co co jak nie kompilacja. Ale się nie sprzeczam - slacka ostatni raz tykałem jak była to jakaś wersja 7.x - teraz to nawet nie wiem jak wygląda.
No wiesz - configure, make, make install to ja i na mandarynce robię - nie wszystko jest RPMach. A slack ma przecież pakiety binarne - fakt, że bez zależności, jak RPMy, ale binarne.
314TeR napisał/a:
Debian też jest i386 - a do tego ma najlepiej rozwiązany system pakietów "Apt". Obecnie praktycznie wszystkie dystrybucje zaczynają doceniać zalety tego systemu i masz porty pod praktycznie wszystkie distro.
No to już nie pamiętam, dlaczego nie wziąłem debiana... Może z czystej przekory, bo wszyscy go biorą?
314TeR napisał/a:
Owszem mogą być - ale używaj normalnie XP przez tydzień... sam go restartniesz po tym jak ci wcieło niewiadomo gdzie 75% pamięci...
Oj, z tą pamięcią to prawda. Ja w pracy hibernuję windowsy zamiast zamykać - i właśnie gdzieś pod koniec tygodnia aż piszczą o pełen reset.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum