Dziewięć lat więzienia dostał Amerykanin za wysyłanie w internecie niechcianej poczty, czyli spamu.
To pierwsza osoba skazana w USA na podstawie obowiązującej tam ustawy o walce z tą internetową plagą - podaje BBC.
30-letni Jeremy Jaynes został skazany w Wirginii, gdzie wysyłanie e-maili w taki sposób, by nie można było wykryć nadawcy, jest karalne. Dla skazanego Amerykanina ten proceder był sposobem na życie - sprzedaż towarów i usług, które reklamował w e-mailach, przynosiła mu nawet 750 tys. dol. miesięcznie - pisze BBC.
Jaynes wysyłał dziennie do dziesięciu milionów e-maili, zaśmiecających skrzynki pocztowe odbiorców. Używał serwerów największego światowego dostawcy usług internetowych, America Onlione (AOL).
Eksperci szacują, że 70 proc. wysyłanych na świecie e-maili to spam
Internet w wielkim mieście
Tygodnik "Wprost", Nr 1166 (10 kwietnia 2005)
Burmistrzowie miast rozbijają monopol dostawców Internetu
Kiedy statek wpływa do portu w Amsterdamie, kapitan jednym przyciskiem na komputerze przesyła dyrektorowi portu wszelkie potrzebne do odprawy celnej dokumenty. Jest to możliwe dzięki bezprzewodowej sieci internetowej, założonej przez władze miejskie. Już niedługo podobnie będą się komunikować statki wpływające także do polskich portów, a mieszkańcy Gdańska, Krakowa czy Warszawy będą mogli w czasie jazdy do pracy sprawdzać na przenośnych komputerach pocztę internetową - za niewielką opłatę albo wręcz za darmo.
"Internet dla każdego obywatela Gdańska" - ogłosił w marcu 2005 r. wiceprezydent tego miasta Marcin Szpak. W ten sposób do polskich miast dotarła druga fala rewolucji internetowej: teraz to władze miejskie będą budować sieć internetową, a następnie udostępniać ją mieszkańcom za niewygórowaną opłatę lub nawet za darmo na takiej samej zasadzie, na jakiej miasta utrzymują na przykład drogi publiczne. Podobne komunalne sieci internetowe działają już w ponad stu miastach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Holandii. Na zachodzie miasta budują sieć dla wszystkich mieszkańców, ponieważ mogą to robić taniej niż firmy oferujące dostęp tylko swoim klientom. W Polsce dodatkową motywację stwarzają ceny, jakie dyktują Telekomunikacja Polska, królująca na rynku kablowego dostępu do Internetu, oraz trzech operatorów komórkowych, którzy opanowali ponad 70 proc. rynku Internetu bezprzewodowego w Polsce. W efekcie za godzinę korzystania z Internetu w centrum miasta płacimy dwa razy więcej niż w USA i o jedną piątą więcej niż w bogatej Szwajcarii. Miejska ofensywa może obniżyć ceny nawet o połowę!
Amerykański patent
"Internet jest dziś dla miast tym, czym prąd elektryczny sto lat temu" - zauważył niedawno Bill Gates, właściciel Microsoftu i najbogatszy człowiek świata. Gates wie, co mówi, bo to m.in. na popularności Internetu zbił majątek. Pod koniec XIX wieku prywatne firmy w USA prowadziły intensywną elektryfikację kraju, ale ówczesna sieć elektryczna obejmowała jedynie wielkie metropolie, a i tam korzystanie z niej było bardzo drogie. Obywatele setek małych amerykańskich miasteczek przekonali burmistrzów, że budowa ogólnodostępnej sieci elektrycznej powinna być sfinansowana z publicznych pieniędzy. Okazało się, że w należących do tych miast sieciach prąd kosztował dwa razy mniej niż w metropoliach, i pomysł szybko rozprzestrzenił się w całej Ameryce.
Dziś podobnie przebiega rewolucja w dziedzinie dostępu do Internetu. Dziesiątki małych amerykańskich miasteczek stworzyło ze środków budżetowych lokalnych samorządów własne sieci. W ten sposób w USA liczba gospodarstw domowych z dostępem do Internetu zwiększa się znacznie szybciej, gdyż prywatnym dostawcom tego medium nie zawsze opłacało się inwestować w rozbudowę infrastruktury na prowincji albo też wielu potencjalnym klientom dostęp do sieci ograniczały wysokie opłaty. Pomysł uczynienia z Internetu taniej usługi komunalnej podchwyciły już takie metropolie, jak Nowy Jork, San Francisco, a ostatnio Filadelfia. - Obecnie każdy obywatel naszego miasta ma dostęp do taniego Internetu - mówi Dianah Neff, rzecznik prasowy władz Filadelfii.
Operatorzy drożyzny
Kiedy prezydent USA George W. Bush odwiedzał w 2003 r. Kraków, obsługujący wizytę dziennikarze przesyłali korespondencje z przenośnych komputerów, stojąc na rynku w centrum miasta. Korzystali z bezprzewodowego Internetu, czyli technologii Wi-Fi (z angielskiego - wireless fidelity - bezprzewodowa dokładność), która jest najprostszym (i najtańszym) sposobem zapewnienia wszystkim chętnym dostępu do sieci. Bezprzewodowy Internet działa w Polsce od 2001 r. gdy wojsko zwolniło częstotliwości, które można wykorzystać do tego celu. Nadajniki Internetu (tzw. hot-spoty) natychmiast pojawiły się w centrach największych miast, w hotelach, na lotniskach. Każdy, kto ma komputer lub laptop z kartą sieciową (kosztuje około 100 zł), znajdując się w zasięgu tych nadajników, może korzystać z Internetu. Niestety, w większości wypadków opłaty za taką usługę są wysokie. 70 proc. nadajników Wi-Fi należy do operatorów telefonii GSM: Ery, Plusa i Idei - którzy, nie czując oddechu konkurencji na plecach (na przykład w Niemczech działa ponad 20 dostawców bezprzewodowego Internetu), kierują swoją ofertę głównie do biznesmenów i liczą nawet 10 zł za godzinę korzystania z bezprzewodowego Internetu.
Pierwszym miastem, które złamało monopol operatorów komórkowych, był Zamość, gdzie ustawiono maszty do Internetu bezprzewodowego i dziś mieszkańcy za miesiąc korzystania w ten sposób z sieci płacą tylko 44 zł. Obecnie w ślady Zamościa idzie Gdańsk, a przygotowują się do tego kolejne miasta. - Opracowujemy podobne sieci dla kilku największych polskich miast - potwierdza Tadeusz Nowak, prezes firmy Cyberbajt, która zakładała sieć w Zamościu (odmawia podania nazw tych miast, zasłaniając się tajemnicą handlową).
Surfowanie przy dystrybutorze
W rozbijaniu internetowych monopoli w sukurs miejskim władzom idą przedsiębiorcy. Właściciele stacji benzynowych, restauracji i wielu sklepów uznali tani albo wręcz darmowy Internet za dobry sposób na przyciągnięcie klientów. Własne nadajniki Internetu dla klientów ma sieć stacji benzynowych Statoil, uruchomienie podobnej usługi zapowiedział już McDonald`s. Sieć kawiarni Coffeeheaven zapłaciła za nadajniki do bezprzewodowego Internetu z własnej kieszeni (jeden kosztuje około 3,5 tys. zł) i oferuje klientom dostęp do sieci gratis. - Dzięki temu w każdej restauracji mamy 150 dodatkowych klientów miesięcznie - szacuje Paweł Wasiljew, szef firmy CHI Polska, właściciela Coffeeheaven. To koniec ery drogiego Internetu.
masz rację ślimaku, pocieszające jednak jest to ,że są podejmowane jakieś działania aby internet stał się powszechny i dostępny dla wszystkich,tak jak stało się to z telefonią, zarówno stacjonarną jak i komórkową. Rynek się otwiera,monopole muszą ustępować wolnemu rynkowi.W czasie w którym żyjemy zmiany są szybkie i mam nadzieję ,że za niedługo internet nie będzie luksusem dla dużych aglomeracji ale stanie się ogólnodostępny.
Pozdrawiam
Cenołamacz z Hongkongu
Tygodnik "Wprost", Nr 1168 (24 kwietnia 2005)
Nadchodzi odsiecz dla klientów telefonii komórkowej w Polsce
Aż o 70 proc. obniżyła przed dwoma laty ceny rozmów sieć telefonii komórkowej Hutchison 3G UK w Wielkiej Brytanii. Dokonała wówczas rzeczy - wydawało się - niemożliwej: szybko zdobyła 3 mln klientów na rynku zdominowanym przez tak dużych operatorów, jak Vodafone, Orange, T-Mobile lub O2, gdzie niemal na każdego Brytyjczyka statystycznie przypadał już jeden telefon komórkowy. Dzięki narzuceniu ostrej konkurencji telekomunikacyjne spółki koncernu Hutchison Whampoa z Hongkongu, należącego do najbogatszego w Azji 76-letniego Li Ka-shinga, zyskały już 8 mln klientów - od Australii po Włochy i Wielką Brytanię.
Na obniżkę cen może teraz liczyć niemal 22,5 mln klientów telefonii komórkowej w Polsce, bo jedną z ofert w przetargu na ostatnie wolne częstotliwości w paśmie GSM oraz częstotliwości UMTS (tzw. trzecia generacja telefonii komórkowej) złożyła firma Qiana Investments należąca do spółki z holdingu Hutchison. - Jeśli wygramy przetarg, rozpoczniemy działalność w Polsce tak szybko, jak tylko umożliwią to warunki rynkowe i zmiany w prawie - mówi "Wprost" Christian Salbaing, dyrektor zarządzający działu ds. europejskiego rynku w Hutchison Europe Telecommunications Ltd. Mogłoby to nastąpić nawet jeszcze w 2005 r. Wejście do Polski cenołamacza z Hongkongu byłoby najlepszą okazją, by dominujący na rynku triumwirat operatorów sieci - Era, Plus i Idea - poczuł na plecach oddech poważnego rywala. Dla Polaków to szansa, by za rozmowy z komórek - obecnie jedne z najdroższych w Europie - płacili nawet o kilkadziesiąt procent mniej.
Krzysztof Trębski
Pełny tekst w najnowszym 1168 numerze tygodnika "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku 18 kwietnia
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Włosi poprzez smsy i internet umówili się na konkretny dzień i zbojkotowali operatorów sieci komórkowych. Chodziło o to ,że owi operatorzy czuli się bezpieczni i nie bardzo spieszyli się z obniżkami cen za korzystanie z komórek. Użytkownicy komórek jednego dnia tylko wyłączyli swoje telefony komórkowe a operatorom przyniosło to milionowe straty w euro i efekt jest taki ,że jednak można być partnerem w biznesie.
Nie łapmy się na reklamy, bo i tak zawsze to my za nie zapłacimy, im wiecej operatorów , tym zdrowsza konkurencja, monopoliści muszą odpuścić.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Włosi poprzez smsy i internet umówili się na konkretny dzień i zbojkotowali operatorów sieci komórkowych. Chodziło o to ,że owi operatorzy czuli się bezpieczni i nie bardzo spieszyli się z obniżkami cen za korzystanie z komórek. Użytkownicy komórek jednego dnia tylko wyłączyli swoje telefony komórkowe a operatorom przyniosło to milionowe straty w euro i efekt jest taki ,że jednak można być partnerem w biznesie.
Zróbmy to samo. Operatorzy kablowi będą wniebowzięci... A i komórkowi się ucieszą. Kilkadziesiąt milionów smsów umawiających się w ten sposób na bojkot - to niezła kasa...
Marcin masz rację ,że kilkadzesiąt tysięcy smsów to niezła kasa, codziennie ktoś tą niezłą kasę zarabia dlatego ,że wysyłamy smsy. Wydaje mi się jednak ,że nie zrozumiałeś tego co sam zaznaczyłeś.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2005
grzes napisał/a:
Włosi poprzez smsy i internet umówili się na konkretny dzień i zbojkotowali operatorów sieci komórkowych. Chodziło o to ,że owi operatorzy czuli się bezpieczni i nie bardzo spieszyli się z obniżkami cen za korzystanie z komórek. Użytkownicy komórek jednego dnia tylko wyłączyli swoje telefony komórkowe a operatorom przyniosło to milionowe straty w euro i efekt jest taki ,że jednak można być partnerem w biznesie.
Taki bojkot nie ma sensu. Jest częstokroć niezauważalny dla operatora. Bo:
1. Nie wszyscy użytkownicy prywatni biorą w nim udział
2. Użytkownicy biznesowi nie biorą udziału
3. Ruch generowany przed (owe smsy wspomniane przez marcina) i po (wczoraj nie gadałem no to dzisiaj sobie odbiję) doskonale niwelują mały spadek ruchu w krytycznym dniu.
Kiedyś, pracując u jednego z operatorów, byłem świadkiem takiej akcji w polskich sieciach. W internecie, przez smsy wszyscy się umawiali na bojkot. Na wykresach - nawet nie drgnęło...
Jedyny sposób na obniżkę cen to:
1. Realna konkurencja - kilku operatorów (tutaj już za dużo nie zdziałamy)
2. Nasycenie rynku - kiedy rynek się nasyci i będzie trzeba walczyć o coraz to bardziej oszczędnych użytkowników (mamy już tego efekty: heyah i następujące obniżki w prepaidach i postpaidach)
3. Zmniejszenie kosztów stałych operatorów - czyli kosztów koncesji, kosztów pracy i innych obciążeń, które MUSZĄ być przeniesione na użytkowników
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Dodać tu należy że wyższe ceny minut i sms wynikają z dofinansowywania aparatów przez operatorów. Kupując aparat za 1 pln musimy płacić wiecej za rozmowy. Telecomy nie są firmami charytatywnymi.
W zeszłym roku nastapiła duża obniżka cen i już teraz komórka bardziej opłaca się niż telefon stacjonarny (dla normalnego abonenta). Za około 30 pln można wydzwonić przeciętnie 50-80 min a standartowy abonament stacjonarnego telefonu to 42 pln i 0 min.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum