Wspólnota: Pelikanów
Dołączył: 11 Maj 2005 Posty: 1074
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005
modliszka napisał/a:
Marcin napisał/a:
No nie wiem - nasza, szóstkowa brama jest cały czas sprawna.
Natomiast z naszych okiem obserwujemy ciekawe i niekonwencjonalne zabawy osiedlowej młodzieży:
1. jazda na rowerze po najwyższej kondygnacji niedokończonego bloku "kwiatków" - skóra cierpnie jak się pomyśli jakie mogą być konsekwencje
2. wojny morskie prowadzone na tratwach pływających w wykopie pod trzeci budynek kwiatków
No i oczywiście nieśmiertelna zabawa w opluwanie domofonów - jakiś czas był spokój, teraz znowu jakiś młodzieniec z nadczynnością ślinianek grasuje po klatkach pelikanich - nie wiem czy tylko u nas, czy też raczy równiez inne budynki...
moze warto pamietac o numerze 997
rodzicom przypomniec, ze mają pociechy
moze juz ktos dzwonil ...
...i dlatego opluwaja nam teraz domofony
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
Masakryczny jest ten przejazd przez Tukanów ...
Dzieciaki biegają przed samochodem, albo starają się go gonić kiedy już je samochód minie ...
Wczoraj myślałem, że mi sie dziecko w koło wkręci ... w takim tempie podjechało z tyłu do zderzaka
Ja rozumiem, że między tymi blokami jest plac zabaw i staram się jechać nie szybciej niż 10/h, ale nawet przy takiej prędkości nie trudno o wypadek ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
tomasz-dominik napisał/a:
Masakryczny jest ten przejazd przez Tukanów ...
Dzieciaki biegają przed samochodem, albo starają się go gonić kiedy już je samochód minie ...
Wczoraj myślałem, że mi sie dziecko w koło wkręci ... w takim tempie podjechało z tyłu do zderzaka
Ja rozumiem, że między tymi blokami jest plac zabaw i staram się jechać nie szybciej niż 10/h, ale nawet przy takiej prędkości nie trudno o wypadek ...
Miałam identyczne odczucie, przechodząc tamtędy pewnego pięknego dnia.
Dzieci bawia sie na schodach, na chodniku i na ulicy. Czy wyobraźnia rodziców jest tak mało rozwinięta, żeby przewidzieć skutki takiej swobody ?
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Masakryczny jest ten przejazd przez Tukanów ...
Dzieciaki biegają przed samochodem, albo starają się go gonić kiedy już je samochód minie ...
Wczoraj myślałem, że mi sie dziecko w koło wkręci ... w takim tempie podjechało z tyłu do zderzaka
Ja rozumiem, że między tymi blokami jest plac zabaw i staram się jechać nie szybciej niż 10/h, ale nawet przy takiej prędkości nie trudno o wypadek ...
Miałam identyczne odczucie, przechodząc tamtędy pewnego pięknego dnia.
Dzieci bawia sie na schodach, na chodniku i na ulicy. Czy wyobraźnia rodziców jest tak mało rozwinięta, żeby przewidzieć skutki takiej swobody ?
No sorki musze tu nawiązać do właścicieli psów.
Bo jeżeli ich wyobraźnia jest malutka a są także właścicielami dzieci, to czeg się spodziewać????
Nic dobrego :)
To jest na zasadzie - lataj i rób co chcesz:) a potem będziemy nad tym myleć.
To dobrze że przepraszasz, Biała, bo to nawiązanie to ni przypiął ni wypiął. Co ma jedno z drugim? No chyba że tobie wszystko kojarzy się in minus z psami, wtedy rozumiem i współczuję. Rzecz jasna paralela do kotów osiedlowych nawet ci przez myśl nie przeszła? Ach tak - racja. Owe miłe zwierzątka przeciez nie mają właścicieli...
Nie wiem czy określenie "właściciel" jest adekwatne do rodzica. Znak róności postawiony przez ciebie między dziećmi i psami jest co najmniej niesmaczny.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
Marcin napisał/a:
Nie wiem czy określenie "właściciel" jest adekwatne do rodzica. Znak róności postawiony przez ciebie między dziećmi i psami jest co najmniej niesmaczny.
no nie czepiajmy się każdego sformułowania ...
chodziło o troskę i opiekę nad dziećmi ... a porównanie co do opiekuńczości nad posiadanymi zwierzakami było adekwatne bo mówiło o charakterze człowieka
chociaż na tym wątku nie wszczynajmy wzajemnej agresji
Nie wiem czy określenie "właściciel" jest adekwatne do rodzica. Znak róności postawiony przez ciebie między dziećmi i psami jest co najmniej niesmaczny.
no nie czepiajmy się każdego sformułowania ...
chodziło o troskę i opiekę nad dziećmi ... a porównanie co do opiekuńczości nad posiadanymi zwierzakami było adekwatne bo mówiło o charakterze człowieka
chociaż na tym wątku nie wszczynajmy wzajemnej agresji
Zaraz, albo mi się wydaje, albo Biała nie pisała na temat. Ale może mi się wydaje i autorka wątku (Modliszka) miała na myśli jednak opiekę nad psami.
Tylko patrzeć, jak kolejny temat skończy się psią kupą, czyli w dość martwym i śmierdzącym punkcie.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
Jagatha napisał/a:
Zaraz, albo mi się wydaje, albo Biała nie pisała na temat. Ale może mi się wydaje i autorka wątku (Modliszka) miała na myśli jednak opiekę nad psami.
Tylko patrzeć, jak kolejny temat skończy się psią kupą, czyli w dość martwym i śmierdzącym punkcie.
Modliszka, napisała topic w kontekscie dzieci, nie psów !
Wydaje mi sie czytelny i zrozumiały.
Faktycznie wypowiedz Bialej byla z lekka zagmatwana i posunęła sie do niefortunnego porównania opieki nad dziećmi z opieką nad psami. Dla mnie nie ma co porównywac, bo więzi są jakby troszke inne.
Marcin, nie wszczyna awanturki, tylko krytycznie odnosci sie do tego porównania - ma prawo !
A wszyscy niech otworzą szeroko zamkniete oczy, to w kupę napewno nikt nie wdepnie
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Modliszka, napisała topic w kontekscie dzieci, nie psów !
Wydaje mi sie czytelny i zrozumiały.
Faktycznie wypowiedz Bialej byla z lekka zagmatwana i posunęła sie do niefortunnego porównania opieki nad dziećmi z opieką nad psami. Dla mnie nie ma co porównywac, bo więzi są jakby troszke inne.
Marcin, nie wszczyna awanturki, tylko krytycznie odnosci sie do tego porównania - ma prawo !
A wszyscy niech otworzą szeroko zamkniete oczy, to w kupę napewno nikt nie wdepnie
Modliszko, nic dodać nic ująć, podsumowanie świetne.
Więc niech się moderator "T-D" tak nie nerwicuje o wszystko, bo osiwieje w szybkim tempie. Nie zawsze w każdym temacie będziemy sobie na wzajem kadzić, przesyłać uśmiechy i pozdrowienia, więc trzeba troszkę dystansu nabrać.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
Jagatha napisał/a:
Więc niech się moderator "T-D" tak nie nerwicuje o wszystko, bo osiwieje w szybkim tempie. Nie zawsze w każdym temacie będziemy sobie na wzajem kadzić, przesyłać uśmiechy i pozdrowienia, więc trzeba troszkę dystansu nabrać.
Faktycznie, możliwe, że mam zbyt pokojowe nastawienie do życia
Cieszę się jednak, że Was obie w tym wątku pogodziłem
Nie wiem czy określenie "właściciel" jest adekwatne do rodzica. Znak róności postawiony przez ciebie między dziećmi i psami jest co najmniej niesmaczny.
no nie czepiajmy się każdego sformułowania ...
chodziło o troskę i opiekę nad dziećmi ... a porównanie co do opiekuńczości nad posiadanymi zwierzakami było adekwatne bo mówiło o charakterze człowieka
chociaż na tym wątku nie wszczynajmy wzajemnej agresji
Nikt agresji wszczynać nie zamierza. Z kolei również nie mam zamiaru się nie czepiać czegoś co w moim mniemaniu jest absolutnie nieakceptowalne. Nie wiem T-D co miałeś na myśli pisząc o adekwatności porównania i mam nadzieję że cię źle zrozumiałem.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005
Marcin napisał/a:
Nikt agresji wszczynać nie zamierza. Z kolei również nie mam zamiaru się nie czepiać czegoś co w moim mniemaniu jest absolutnie nieakceptowalne. Nie wiem T-D co miałeś na myśli pisząc o adekwatności porównania i mam nadzieję że cię źle zrozumiałem.
rozumiem, ale nie traktujcie moich wypowiedzi jako czepialskich, ja staram się czasem uspokoić nastroje ...
co do wypowiedzi to nie traktuj, że postawiłe równoważnik pomiędzy dziećmi i psami, albo czymkolwiek innym odniosłem się jedynie do tego, że może to opisywać charakter osób ... a to, że komuś się nieszczęśliwie ułożyło sformułownie zdania to już inna broszka
I tam czepiacie się Biała po prostu w obrazowy dla niej sposób opisała sprawę niegrzecznych dzieci i tyle.
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
iiiii tam, troszke sie poczepiamy, troszke poargumentujemy, trosze glowke pogimnastykujemy.
A mi sie z Wami bardzo fajnie wieczorki spedza
To na zdrowie
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum