drodzy sąsiedzi,nie przepychajcie się,poprostu to tylko wprowadza zamęt,różni ludzie pewne rzeczy różnie odbierają i tak powinno być. Temat który jest początkiem tej dyskusji schodzi na plan dalszy,chyba nie o to chodzi.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2005
Grzes ma racje. Dzisiaj zrobilam sobie spacerek...uffff-super pogoda i przygladalam sie miejscu, o ktorym tyle sie mówi Fatalnie to wyglada i wiecie jakie jest moje zdanie Posprzatanie teranu napewno nie poprawi jego wygladu, poniewaz sam skwer jest ochydny Należaloby, zglebogryzałkowac go (chyba dobrze napisalam) a potem wyrównac i zasiac od początku trawe, zeby wyglad mial ręce i nogi....Chaszcze i nierówności pomimo porzadków zostaną i napewno same nie znikną
Wazne, ze cos zaczyna sie w tym temacie ruszac, moze i ten pomysl kiedys zostanie zauwazony. Pozdrawiam
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
ten teren jest własnością prywatną i wszelkie prawa do uprawiania go ma jego właściciel,oczywiście śmieci tam właściciel terenu nie posiał a jeśli je pozbieramy to nikomu nie zrobimy dobrze tylko samym sobie.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2005
grzes napisał/a:
ten teren jest własnością prywatną i wszelkie prawa do uprawiania go ma jego właściciel,oczywiście śmieci tam właściciel terenu nie posiał a jeśli je pozbieramy to nikomu nie zrobimy dobrze tylko samym sobie.
hmmm...znajac życie, wcześniej czy później, wykorzysta go w celach zarobkowych.....straszne
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2005
a tak na marginesie to czy mamy prawo sprzatac bez pozwolenia prywatny teren, ktory do nas nie nalezy? a drugie pytanie czy wlasciel terenu nie ma obowiazku posprzatac go?
może tak,nieistotne do koga ta działka należy ,przede wszystkim chodzi nam o spotkanie i przyjemne spedzenie czasu a jeśli przy okazji odświeżymy naszą okolicę ,to chyba nikt nie powinien mieć co do tego oporów, czy innych wymówek. Poprostu przyjdziesz to bedziesz, nie przyjdziesz to szkoda.
"Dzięki ,że są ludzie ,którzy cokolwiek robią ,bo dzięki nim cokolwiek zostanie zrobione".
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2005
zgadza sie "jestes to jestes a jak cie nie ma to ..." wszystko prawda, zastanawialam sie czy jest jakas mozliwosc "zmobilizowania' wlasciciela terenu do drobnego porzadku i juz
dziś powiadomiłem administratora Meandra i przeprowadziłem rozmowę z panią redaktor Co i JAK
...... czy interesuje Panią artykuł JEDNOŚĆ na Słowiczej
P.Red. To co ? Jest aż tak źle ?
..... no właśnie - tytuł jest podchwytliwy i dotyczy osiedlowego czynu społecznego ( stąd jedność )
Jeśli przez sobotę i niedzielę coś sklecę to mamy miejsce w nowym numerze
Potrzebny jest jakiś wesoły tekst - wierszyk już jest - i fotki dotyczące naszego urobku - jakaś gromada śmieci przy której stoimy
Mam już przetarte ścieżki bo w konkursie dotyczącym porównania Tytanika i starej mleczarni , zdobyłem główną nagrodę - 50 PLN
Za wierszyk oczywiście :
Działa w Piasecznie firma niemała,
która gmach z prawej nam wybudowała *
Firma ta działa w dość kiepskim typie,
Bo co wybuduje zaraz się sypie.
Ich inwestycje cechę jedną mają ,
że od otoczenia IN MINUS odstają.
Pomysł na ten problem znalazła perfidny
i nowy dom swój **, ich zdaniem solidny,
buduje w miejscu, gdzie inna ruina ***,
od lat swym wyglądem ich własne przypomina.
W jej towarzystwie, nowy dom z daleka
błyszczeć będzie luksusem - choć jest
MULTI-HEKKA.
* fotka Tytanika - inwestycja MH przy Powstańców Warszawy
- ta zielona bez tynków
** Arkadia - inwestycja MH za światłami
*** stara mleczarnia - ta ruina na przeciwko Arkadii - przy skrzyżowaniu
Jak wam się podoba ???
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
dziś powiadomiłem administratora Meandra i przeprowadziłem rozmowę z panią redaktor Co i JAK
...... czy interesuje Panią artykuł JEDNOŚĆ na Słowiczej
P.Red. To co ? Jest aż tak źle ?
..... no właśnie - tytuł jest podchwytliwy i dotyczy osiedlowego czynu społecznego ( stąd jedność )
Jeśli przez sobotę i niedzielę coś sklecę to mamy miejsce w nowym numerze
Potrzebny jest jakiś wesoły tekst - wierszyk już jest - i fotki dotyczące naszego urobku - jakaś gromada śmieci przy której stoimy
Mam już przetarte ścieżki bo w konkursie dotyczącym porównania Tytanika i starej mleczarni , zdobyłem główną nagrodę - 50 PLN
Za wierszyk oczywiście :
Działa w Piasecznie firma niemała,
która gmach z prawej nam wybudowała *
Firma ta działa w dość kiepskim typie,
Bo co wybuduje zaraz się sypie.
Ich inwestycje cechę jedną mają ,
że od otoczenia IN MINUS odstają.
Pomysł na ten problem znalazła perfidny
i nowy dom swój **, ich zdaniem solidny,
buduje w miejscu, gdzie inna ruina ***,
od lat swym wyglądem ich własne przypomina.
W jej towarzystwie, nowy dom z daleka
błyszczeć będzie luksusem - choć jest
MULTI-HEKKA.
* fotka Tytanika - inwestycja MH przy Powstańców Warszawy
- ta zielona bez tynków
** Arkadia - inwestycja MH za światłami
*** stara mleczarnia - ta ruina na przeciwko Arkadii - przy skrzyżowaniu
Jak wam się podoba ???
MIKI Ty powinieneś zostać "poetom" a nie dyrektorem sobotniej firmy sprzątającej !!!!!!!!!!!!
PZDR
_________________ A PODOBNO STRUSIA PĘDZIWIATRA NIE DOGONIĄ !?...
Miki,
mam takie małe wrażenie, że zamiast chęci sprzątania, to Ty szukasz okazji do pokazania się. Nie twierdze, że kwestia rozgłosu jest zła ale z małego pomysłu wspólnego spędzenia czasu i ogarnięcia kilku śmieci robisz pokazówke i czekam tylko, jak karzesz nam przyjść w specjalnych kubraczkach, zrobisz musztre i przed zbiórką przepytasz ze swoich wierszy. Zamiast zapału powoli ogarnia mnie niechęć. Pewnie przyjdę, bo nie pisze tego aby usprawiedliwić swoją nieobecność ale nie podoba mi się Twoje narzucanie zdania z terminem, miejscem spotkania itp. Nie wiem po co chcesz się (swoją wspólnote) przyrównywać do innych, co robią inni?, patrzcie jaki jestem piękny i wspaniały. Jak nie wiesz, to spośród osób które zgłosiły się na sprzątanie jest kilka z mojej wspólnoty i nie przeszkadza nam, że nie będziemy sprzątać przy swoim bloku, więc może powstrzymaj się od takich uszczypliwych pytań, co robią inne (stare) wspólnoty. Te inne stare wspólnoty chcą przyjść i sprzątać pod waszymi oknami. Jeżeli temat sprzątania śledziłeś jeszcze z okresu zimowego, to wiesz, że początkowo sprzątany miał być parking (pod moimi oknami) ale nie powiedziałem ani słowa jak chcieliście sprzątać gdzie indziej, bo to nie jest ważne gdzie ale że razem i że będzie czyściej. Nie robisz tego na konkurs ale dla siebie, wieć nie oglądaj się na innych,
pozdrawiam i do zobaczenia w tą lub następną sobotę
_________________ "...a miało być tak pięknie, wywiady, telewizja, wizyty w zakładach pracy..."
Miki,
mam takie małe wrażenie, że zamiast chęci sprzątania, to Ty szukasz okazji do pokazania się.
dobrze , że tylko małe
- ja tak na szczęście nie uważam, sam fakt , że coś takiego zrobimy ma duże znaczenie,
poczytaj dokładnie o tym co proponowałem - gdzie i kto ma sprzątać - podkreślam proponowałem - jakoś nikt inny się nie odezwał.
temat zaczął się już na e-panelu i zdechł na dwa tygodnie z oczywistych względów - to ma być osiedlowe - a ja z przyczyn oczywistych nie będę sprzątał przy Bonderze bo tam mogą to zrobić Misie
Ostatnio przeczytałem , że w roku 1970 miliony amerykanów 22 kwietnia , uczciły dzień ziemi, uczestnicząc w wiecach ekologicznych.
a podobne działania są ogłaszane zanim coś takiego nastąpi,
w tą sobotę o 10 gdziś sprzątają las.....
ja tylko chcę wykorzystać okazję do napisania o naszym osiedlu czegoś dobrego, warunek jest jeden - musi coś z tego wyjść.
Nie uważam się za organizatora, bo tu nie ma co organizować.
Pewnie wypadłoby zadzwonić do gminy i poprosić o zabranie śmieci.
Ale ja na razie nie mam pewności , czy po te kilka worków warto przyjechać.
Do takich działań potrzebny też jest zapał - ja jeszcze go mam.
A wiersz ? No cóż mógłbym podać godzinę i miejsce , ale kto wtedy zwróciłby na to uwagę.
A wogóle to mógłbym czekac , aż ktos to zrobi.
ROZGŁOS ???
Kto uważa , że taki artykulik o wspólnym czynie osiedlowym i jego efektach jest nam potrzebny ?
Słucham uważnie waszych opinii. Zresztą wcale nie ja muszę być autorem.
W sobotę po południu napiszemy go razem na forum.
A podpis ? Myślę , że ....... Stowarzyszenie Przyjaciół Osiedla Słowicza.
My Polacy dużo potrafimy zrobić , ale nie potrafimy tego dobrze sprzedać.
Kolej na was - ja do soboty 11.00 w tym temacie milczę jak grób.
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
Ostatnio zmieniony przez MIKI Czw 14 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum