MAM pytanko do tych co się troche znają na wentylacji, otóz mam problem. Tydzień temu byli u mnie panowie z MH aby uruchomić mi ciąg wentylacyjny w aneksie kuchennym, który okazało się został przez jakiegoś "kumatego" robotnika zamurowany. Po kilku nie udanych próbach, Panowie natrafili na dobrą cegle no i dokopali się do pionu wentylacyjnego. Radość wielka wreszcie wentylacja w domu, brak smrodu . Ciąg był super. Niestety moja radość trwała tylko tydzień. Wczoraj wieczorkiem ide spać i nagle czuje smażone grzybki z cebulką. wspinam się do kratki wentylacyjnej a tu mi wszystkie smrody kuchenne walą się do chałupy. Sprawdziłam wentylacje za pomocą zapalonej zapałki no i niestety szlag trafił wentylacje, zapałka świetnie się paliła, ciąg był tylko wtedy kiedy otworzyłam drzwi balkonowe. Niestety przy takiej pogodzie nie bede spać w nocy przy otwartych drzwiach bo zamarzne, musiałam kratke zakleić folią aluminiową , żeby mi zapachy kuchenne sąsiadów nie wlatywały.
Czy ktoś wie co się mogło zdarzyć, że przez tydzień był super ciąg wentylacyjny, a potem trach wszystkie zapachy sąsiadów przychodzą do mnie. Co robić w takiej sytuacji.
Aby wentylacja działała poprawnie okna musza być otwarte lub przynajmniej rozczszelnione.
Jeżeli chodzi o zapachy od sąsiadów to przyczyny mogą być 2.
- łączenia w kanałach wentylacyjnych nie są szczelnie i cześć powietrza z innych kanałów przedostaje sie szczelinami (to jest najczęściej spotykane na naszym osiedlu)
- robodnicy udrożnili ci kanał podłączjąc się (przebijając się) do innego kanału.
Aby wentylacja działała poprawnie okna musza być otwarte lub przynajmniej rozczszelnione.
Jeżeli chodzi o zapachy od sąsiadów to przyczyny mogą być 2.
- łączenia w kanałach wentylacyjnych nie są szczelnie i cześć powietrza z innych kanałów przedostaje sie szczelinami (to jest najczęściej spotykane na naszym osiedlu)
- robodnicy udrożnili ci kanał podłączjąc się (przebijając się) do innego kanału.
Potwierdzam, ciag wentylacyjny działa wrzeczywiście wedy tylko kiedy s otwarte dzrwi lub okna albo pzrynajmniej rozszczelnione, chodzi tu o zasysanie powietrza czy cuś, jakieś tam zasady fizyki. chyba
wielkie dzięki za odpowiedż. O wentylacjach mam blade pojęcie. Fakt faktem przebili się ale do pionu wentylacyjnego. Wydaje mi się że pion wentylacyny jest jeden akurat w tym miejscu i wszystkie mieszkania są podłączone do tego pionu. Czy jest taka mozliwość aby każde mieszkanie w moim pionie miało wentylacje gdzie indziej?
W każdym bądź razie zgłosiłam to w administracji.
Pozdrawiam
Anetko - niestety rozszczelnienie lub otwarcie okna jest warunkiem konicznym do poprawnego dzialania wentylacji.
Zapachy od sasiadow sa nieuniknione, poniewaz cala instalacja wentylacyjna (np. Meandra) jest lagodnie mowiac do bani.
BTW - czasami moze byc i tak ze warunki atmosferyczne spowoduja odwrotne dzialanie wentylacji. Okno otwarte - zapalka spawdzajaca i powietrze kominem wchodzi do mieszkania...
wielkie dzięki za odpowiedż. O wentylacjach mam blade pojęcie. Fakt faktem przebili się ale do pionu wentylacyjnego. Wydaje mi się że pion wentylacyny jest jeden akurat w tym miejscu i wszystkie mieszkania są podłączone do tego pionu. Czy jest taka mozliwość aby każde mieszkanie w moim pionie miało wentylacje gdzie indziej?
W każdym bądź razie zgłosiłam to w administracji.
Pozdrawiam
Aby wentylacja działała poprawnie okna musza być otwarte lub przynajmniej rozczszelnione.
Jeżeli chodzi o zapachy od sąsiadów to przyczyny mogą być 2.
- łączenia w kanałach wentylacyjnych nie są szczelnie i cześć powietrza z innych kanałów przedostaje sie szczelinami (to jest najczęściej spotykane na naszym osiedlu)
- robodnicy udrożnili ci kanał podłączjąc się (przebijając się) do innego kanału.
Piszesz jak powinno być, czy jak jest w rzeczywistości.
Bo u nas np. jest tylko jeden kanał , do którego podłączone są wszystkie mieszkania (te z jednego pionu oczywiście). Dla udrożnienia w kanał wentylacyjny wpuszczone są rury z ciepłą i zimną wodą.
Aby wentylacja działała poprawnie okna musza być otwarte lub przynajmniej rozczszelnione.
Jeżeli chodzi o zapachy od sąsiadów to przyczyny mogą być 2.
- łączenia w kanałach wentylacyjnych nie są szczelnie i cześć powietrza z innych kanałów przedostaje sie szczelinami (to jest najczęściej spotykane na naszym osiedlu)
- robodnicy udrożnili ci kanał podłączjąc się (przebijając się) do innego kanału.
Piszesz jak powinno być, czy jak jest w rzeczywistości.
Bo u nas np. jest tylko jeden kanał , do którego podłączone są wszystkie mieszkania (te z jednego pionu oczywiście). Dla udrożnienia w kanał wentylacyjny wpuszczone są rury z ciepłą i zimną wodą.
Na Pelikanów każde mieszkanie ma osobny kanał (chyba że administracja i kominiarze wprowadzili mnie w błąd gdy z nimi walczyłem o drożność wentylacji w mojej łazience). O jakości jego nie będę sie wypowiadał bo jest tragiczna.
Przepraszam, moge zadawać pytania jak typowa blondynka ale jestem dociekliwa. Mówicie że wentylacja działa tylko jak są otwarte okna. Ale ja miałam "extra ssanie" powietrza przy zamkniętych oknach, sama się zdziwiłam, zapałka sama gasła .
A wczoraj załamka
Powiedzcie mi jak ja mam sobie teraz poradzić jak mi bedą wlatywać do domu zapachy z kuchni sąsiadów, przecież nie będę co chwila wchodzić na stołek i zaklejać wentylacje . Druga rzecz to jest taka, że sąsiadla z góry lub z dołu ma podłączony w kuchni wentylator ( słyszałam ja huczy )))))))))))))), gdzie rura leci do jej kratki wentylacyjnej, słyszałam, że w innych wspólnotach jest to zakazane i do kratki wentylacyjnej nie powinno być nic podłączane.
Jak wy sobie radzicie z tym problemem.
Mówicie że wentylacja działa tylko jak są otwarte okna. Ale ja miałam "extra ssanie" powietrza przy zamkniętych oknach, sama się zdziwiłam, zapałka sama gasła .
jest to mozliwe jakis czas po zamknieciu okna - jezeli okno zamkniesz na kilka godzin, nie bedizesz otwierala drzwi - to przestanie dzialac poprawnie, poniewaz w mieszkaniu wytworzy sie delikatne podcisnienie - jednym slowem "zabraknie" powietrza ktore moze wyjsci tylko i wylacznie wtedy kiedy bedize zastapione nowym... poniewaz sa zawsze jakies nieszczelnosci to wentylacja prawie zawsze dziala ale jej dzialanie jest bardzo ograniczone...
aneta napisał/a:
A wczoraj załamka
1. moze dlugo bylas zamknieta w domu
2. warunki atmosferyczne.
3. zle zaprojektowane wentylacja - juz nic z tym sie nie zrobi.
aneta napisał/a:
Powiedzcie mi jak ja mam sobie teraz poradzić jak mi bedą wlatywać do domu zapachy z kuchni sąsiadów, przecież nie będę co chwila wchodzić na stołek i zaklejać wentylacje .
no to bedziesz miala zapachy sasiadow we wlasnym mieszkanku - niestety. Innego wyjscia raczej nie ma.
aneta napisał/a:
Druga rzecz to jest taka, że sąsiadla z góry lub z dołu ma podłączony w kuchni wentylator ( słyszałam ja huczy )))))))))))))), gdzie rura leci do jej kratki wentylacyjnej, słyszałam, że w innych wspólnotach jest to zakazane i do kratki wentylacyjnej nie powinno być nic podłączane.
Jak wy sobie radzicie z tym problemem.
moze miec w kuchni okap z wentylatorem - to nie jest zabronione - powinien byc podlaczony do otworu wentylacyjnego kuchennego a nie np. lazienkowego - do lazienkowego jest zabronione.
moze tez miec wentylatorek w lazience - tez ine jest zabronione - lae bardziej niebezpieczne zapachowo
zaraz, zaraz - mam pomysl, aby poprawic wentylacje w naszych mieszkaniach - nie moge sobie przypomniec czy zaslyszany, czy przeczytany, czy wlasnie mi sie glowie urodzil ....
na kominach zainstalowac wentylatory ssace - tylko zeby nie byly za glosne
:idea: zaraz, zaraz - mam pomysl, aby poprawic wentylacje w naszych mieszkaniach - nie moge sobie przypomniec czy zaslyszany, czy przeczytany, czy wlasnie mi sie glowie urodzil ....
na kominach zainstalowac wentylatory ssace - tylko zeby nie byly za glosne
Pewnie można, ale nasze kominy są zdaje się zabudowane a wylot jest tylko na boki przez kratki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum