Nie wyobrażam sobie mieć smrodów w domu od sąsiadów , jest to dla mnie nie do przyjęcia. Czekam na Panów z MH zobaczymy co oni poradzą
w najgorszym wypadku czekamnie zmiana kratki wentylacyjnej, którą bedzie mozna zamykać.
Nie wyobrażam sobie mieć smrodów w domu od sąsiadów , jest to dla mnie nie do przyjęcia. Czekam na Panów z MH zobaczymy co oni poradzą
w najgorszym wypadku czekamnie zmiana kratki wentylacyjnej, którą bedzie mozna zamykać.
U mnie jest zainstalowany okap z wyciągiem połączonym rurą z kanałem wentylacyjnym. Dzięki temu żadnych zapachów nie czuję - te z siąsiectwa nie dochodzą , a moje są wyciągane.
Błędem, który wpływa ujemnie na funkcjonowanie wentylacji na etapie eksploatacji jest instalacja okapów kuchennych podłączonych bezpośrednio do przewodu wentylacyjnego.
Budynki wzniesione przed rokiem 2000 a wyposażone w instalację wentylacji grawitacyjnej
posiadają zbiorcze kanały wentylacyjne. Instalacja taka działa w ten sposób, że ten sam kanał obsługuje co drugą kondygnację tzn., że mieszkańcy parteru, drugiego, czwartego i szóstego piętra korzystają ze wspólnego kanału. Założenie okapu do takiej instalacji spowoduje przepychanie powietrza naszym sąsiadom na innych kondygnacjach. Prawo polskie zabrania stosowania takich rozwiązań, ale w praktyce nikt nie sprawdza jak użytkownicy ingerują w funkcjonowanie swojego mieszkania.
A jednak nie można podłączac okapów do klatki wentylacyjnej
.....
A jednak nie można podłączac okapów do klatki wentylacyjnej
Co roku chodzą kominiarze i nigdy nie zwrócili mi uwagi że mam okap podpięty do wentylacji (nie uruchamiam wentylatora w okapie wiec napewno to nie przeszkadza sąsiadom, nawet jeżeli mamy wspólną wentylacje). Z tego wniosek że, albo to nie jest prawdą albo oni się nie znają albo im na tym nie zależy (najbardziej prawdopodobne).
kiedys wisiała kartka informacyjna na albatrosów ( tablica ogłoszeń ) że do kratki wentylacyjnej nie można podpinać okapów etc, to samo mówił mi dzisiaj mój kolega, który mieszka na Ursynowie, że u nich też jest to zabronione
Co roku chodzą kominiarze i nigdy nie zwrócili mi uwagi że mam okap podpięty do wentylacji...
U mnie też co roku są i wcale się nie czepiają. Dodam, że zawsze oglądają rurę łączącą i otwór i wszystko jest OKI . Może jednak ten przepis się do nas nie stosuje.
aneta ma racje. Przynajmniej na Albatrosów jest wentylacja grawitacyjna, co oznacza, że nie wolno montować ani okapów z wentylatorem ani też żadnych wentylatorków w łazience. Oczywiście nikt nic nie mówił a kominiarze byli co roku na kontroli. Teraz nagłe oświecenie i musiałem przerabiać, bo miałem wszystko co tylko mieć nie można było.
Sprawa wyszła, bo też waliło mi w kuchni spalinami i bardzo wesoła sprawa okazało się, że smrody z garażu przedostają się nieszczelnym szybem wentylacyjnym do mojego kanału, który jest zabetonowany (strop) na wysokości kolejnego piętra i w efekcie wszystko się cofa i jest wdmuchiwane do mojego mieszkania, tak więc przez jakiś okres czasu miałem rankiem jak w garażu. Oczywiście jest to już przerobione ale nie będę Was zanudzał jak to wszystko się odbywało. Jest ok ale od ideału to bardzo ale to bardzo daleko.
U nas na Alba. każdy ma osobny kanał wentylacyjny i to nie tylko od pieca, bo to jest bezwzględny obowiązek ale i normalny, tyle że są one bardzo nieszczelne. Jest rozwiązanie wpuszczenia rury do kanału aż z dachu ale z uwagi na tandetne wykonanie tych kanałów oraz koszta takiego przedsięwzięcia podziękowałem kominiarzom za takie rozwiązanie.
Z wentylacją to jest raczej kanał i to trudny do przeskoczenia, na co nie ma złotego środka, bo dla konkretnego lokatora może być inne rozwiązanie. Tutaj bez kominiarza raczej się nie obejdzie,
_________________ "...a miało być tak pięknie, wywiady, telewizja, wizyty w zakładach pracy..."
Dlatego ciesze się że nie mam piecyka gazowego w mieszkaniu. Przy takim stanie wentylacji takie urządzenie nie jest bezpieczne (wiem że są różne zabezpieczenia i czujniki ale one też potrafią zawieść)
ja na szczęście mam sąsiadów co dobrze gotują bo jedyne co do mnie czasem dolatuje to przyjemny zapach
a kominiarz jak chodził nawet nie próbował mi zwrócić uwagi bo u mnie część kratki jest zabudowana ale kazałam mu wdrapac się na stołek i na blat a ze wygladałam groźnie...
Co roku chodzą kominiarze i nigdy nie zwrócili mi uwagi że mam okap podpięty do wentylacji...
U mnie też co roku są i wcale się nie czepiają. Dodam, że zawsze oglądają rurę łączącą i otwór i wszystko jest OKI . Może jednak ten przepis się do nas nie stosuje.
byl dzisiaj i tez sie nie czepial.
zaryzykowalem i zapytalem - mozna czy nie mozna??? - odp. mozna...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum