Wysłany: Sob 20 Sie, 2005 Przyzwyczajenia sasiadow
wylazlem na balkon ... tak, tak wiem ze palenie szkodzi - ale nie o paleniu tylko o przyzwyczajeniach naszych sasiadow mam ochote napisac...
z klatki nr2 ul. Strusia wychodzi pewna starsza pani... w reku trzyma wiaderko... podchodzi do kraweznika i .... nagle zawartosc wiaderka zostaje wylana z rozmachem na srodek ulicy ---- nie wiem jak mam okreslic jej zachowanie --- moze mi ktos podpowie
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Sob 20 Sie, 2005
nie załamuj mnie z rana ... bardzo prosze ...
to jest zachowanie, które podowuje spadek energii życiowej ... nawet się z takimi nie chce gadać ... chociaż tak naprawdę powinno jej się zwrócić uwagę ...
_________________ Zły to ptak, co własne gniazdo kala.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sob 20 Sie, 2005
O co Wam chodzi? Wszysto było w porządku. Inna fleja by przez okno wylała - a ona, porządna gospodyni, wie, że w chałupie są drzwi i jak się chce zrobić świnkom na podwórku błotko, to trza jak cywilizowany człek - drzwiami właśnie.
I nie pod sam próg, bo potem na gumiakach do izby sę wnosi.
Więc się z niej nie śmiejta, bo nie łacno tak.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
O co Wam chodzi? Wszysto było w porządku. Inna fleja by przez okno wylała - a ona, porządna gospodyni, wie, że w chałupie są drzwi i jak się chce zrobić świnkom na podwórku błotko, to trza jak cywilizowany człek - drzwiami właśnie.
I nie pod sam próg, bo potem na gumiakach do izby sę wnosi.
Więc się z niej nie śmiejta, bo nie łacno tak.
Drew - dziekuje - juz sie balem, ze nikt tego nie zrozumie
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Nie 21 Sie, 2005 Re: Przyzwyczajenia sasiadow
gawron napisał/a:
wylazlem na balkon ... tak, tak wiem ze palenie szkodzi - ale nie o paleniu tylko o przyzwyczajeniach naszych sasiadow mam ochote napisac...
z klatki nr2 ul. Strusia wychodzi pewna starsza pani... w reku trzyma wiaderko... podchodzi do kraweznika i .... nagle zawartosc wiaderka zostaje wylana z rozmachem na srodek ulicy ---- nie wiem jak mam okreslic jej zachowanie --- moze mi ktos podpowie
Gawron, sa upały, kurzy sie Pani poprostu dba, zebyś czesto okien nie musial myc w domku
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Gawron, sa upały, kurzy sie Pani poprostu dba, zebyś czesto okien nie musial myc w domku
W ten sposób to dziś jakaś moja sąsiadka nowa dbała, polewając bezlitośni balkon woda z miski. na szczęscie*/nieszczęscie** znajdował się nad wyjazdem z garaży.
* szczęsćie, ze balkonu na dole nie było.
**dla wyjeżdżających z garażu świerzo wymytym i wypolerowanym samochodzikiem
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
A co powiecie na zostawienie na noc worków ze śmieciami pod drzwiami mieszkań na klatce.....
Jak rano wstaje się do roboty to tak "pachnie", że szkoda gadać....
Podobno dobrym sposobem jest rozerwanie worka i wysypanie jego zawartości delikwentowi pod drzwiami, ale jeszcze się nie zdecydowałem...
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2005
Wojtekk napisał/a:
A co powiecie na zostawienie na noc worków ze śmieciami pod drzwiami mieszkań na klatce.....
Jak rano wstaje się do roboty to tak "pachnie", że szkoda gadać....
Temat juz był wałkowany na forum. Generalnie: zastanawialiśmy się, co "lubimy" bardziej: wystawione worki ze śmieciami czy buty...
Sposoby na zwalczanie słyszałem dwa: wspomniane rozerwanie oraz dostawienie swoich.
W przypadku butów sposobów nie znam - może np. zamienienie z sąsiadem? związanie sznurówek? włożenie mokrej kulki ulepionej z papieru toaletowego? Można popuścić wodze fantazji...
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Sorry, że nie jestem w temacie, wszak do forum wstąpiłem stosunkowo niedawno (wczoraj, a właściwe przdwczoraj, bo już po północy).
Ale słyszałem, że na buty na klatce najlepsze jest wbicie jajka-podobno działa bez zarzutu - efekt murowany...
Nie wiem tylko co poradzić na klatkowych palaczy. Sam czasami zapalę papierosa ale albo na balkonie, albo w mieszkaniu, ale uważam, że palenie na klatce to już przesada - jest nawet chyba jakiś akt prawny zakazujący.....
A poza tym to najzwyklejszza bezczelność i brak szacunku dla innych mieszkańców...
Słoma z butów....
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2005
nigdy nie widzialam, zeby zostawiano buty!!! to cos nowego, czego to czlowiek nie wymysli???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum