Ulica: Inna
nr domu/klatki/mieszkania: 4080/2202
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 690
Wysłany: Sob 19 Lis, 2005
pavel napisał/a:
U mnie ostatnio jakaś sąsiadka (widać że dziewucha ze wsi), z balkonu wodę wylewała.. na plac zabaw...
a moze z bialorusi? pochodzenie o niczym nie swiadczy. znam ludzi ze wsi, ktorych zachowanie jest o wiele lepsze niz tych z miast, nawet duzych. co wiecej, w swoim 38 letnim zyciu, nigdy tyle prostactwa i chamstwa nie widzialem co wlasnie w miastach...
_________________ CAŁY TEN PORZĄDEK DO TEGO SIĘ SPROWADZA, ŻE WŁADZA DAJE KASĘ A KASA TO WŁADZA!!!
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Sob 19 Lis, 2005
Mała samokrytyka
Jeśli komuś ogromniasto przeszkadzały moje stare drzwi, stojące na klatce schodowej obok mieszkania... Jutro zostaną zabrane!!! Musiały odstać kilka dni po wymianie, wyrzucenie groziłoby mi linczem rodzinnym...
A jeden z naszych sąsiadów właśnie sobie brzdąka na gitarze. Nie przeszkadza mi to za bardzo dopóki nie zacznie zawodzić, fałszować lub grać w późnych porach nocnych .
Piguła, wiem że kupiłaś baniaczek, ale nie mówiłaś że gitarę również
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Wto 06 Gru, 2005
taaak, Piguly baniaczek zaczyna ladnie wygladac -teraz zaplanowalysmy dac jej w prezencie cos "kiczowatego" do tego akwarium (az boje sie konfrontacji z Piguly gniewem jak to zobaczy)
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Wto 06 Gru, 2005
Kaffi napisał/a:
A jeden z naszych sąsiadów właśnie sobie brzdąka na gitarze. Nie przeszkadza mi to za bardzo dopóki nie zacznie zawodzić, fałszować lub grać w późnych porach nocnych .
Piguła, wiem że kupiłaś baniaczek, ale nie mówiłaś że gitarę również
Hahahahahaha... To nie ja, to mój sąsiad z przeciwka... Lubi sobie chłopaczyna pobrzdąkać, w mojej kuchni słychać go najlepiej. Ale, "wychodzi" mu to naprawdę fajnie... da się żyć... Wolę takie granie, niż sąsiada z góry stukanie (nawet mi się rymło)...
No właśnie... Gitarę mam, ale na myśl o "sąsiedzkim jury" zza ścian i sufitów staje mi gula w gardle i aż się boję sprzętu dotknąć. W lato, kiedy miałam więcej czasu, zamykałam mimo upału okna i wszystkie drzwi i w środku dnia sobie trochę pozwalałam na wyżycie artystyczne. No ale jeszcze potem usłyszę to i owo... A najwyższy wszak czas kolędy zacząć ćwiczyć, bo rodzina oczekuje na Wigilii coby stały repertuar w całości wykonać...
To w ogóle jakieś dziwne jest dla mnie: czego nie robię w domu to o sąsiadach myślę: czy słyszą, czy im nie przeszkadza etc. A i tak już mi się kiedyś oberwało.
Co do śmieci: a co z sytuacją, jak się wystawia po zapakowaniu na 30 sekund, na czas wiązania butów? Ze dwa razy mi się zdarzyło, bo mam mały przedpokój i się worek nie mieścił. A tu podczas tych 30 sekund ktoś przejdzie i sobie pomyśli Od czasu pojawienia się kartki w gablocie to już nawet tego nie robię.
Na szczęście jeszcze nie zaobserwowałam w najbliższych okolicach ludzi czyhających tylko na czyjeś potknięcie (bo warto zaznaczyć, że w niektórych starych blokach tajne służby Armii Moherowych Beretów stołeczki na klatkę wystawiają i patrzą, co kto robi i co komu nie wyszło). Chyba że z okiem w wizjerku siedzą...
_________________ Człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera.
Kto rano wstaje, ten się nie wysypia...
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Czw 15 Gru, 2005
worek na smieci z kartka "wyniosa mnie za 30 sekund"
_________________ "me, myself & I"
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
co do zastanawiania sie, czy czasem sasiadom "nie przeszkadzam" to sie zgodze... mnie tez ogarnela jakas schiza... na tzw. "starym mieszkaniu" - tez blok i o dziwo duuuuzo wiekszy - nikt sie nie zastanawial, czy slucha glosno muzyki, czy (r)żępoli na klawiszach lub innych strunach... a tutaj... godzina 17-18, za ścianą małe dziecko, siedze przy kompie jak pipa i zastanawiam się, czy następna piosenka nie jest aby glosniej nagrana (bo roznie sie zdarza) i czy aby za chwile nie oslusze zza sciany walenia albo walenia... niebieskich do drzwi... glupie to to i zaczyna mnie mierzic
rozumiem - 22 - cisza nocna, ale zeby czlowiek szczypal sie w srodku dnia, to juz choroba
[ Dodano: Czw 15 Gru, 2005 ]
ok, tyle to z filozoficzno-moralnych wyznan... ide teraz do landryny na jakas fraszke erotyczna, coby sobie humorek poprawic
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Czw 15 Gru, 2005
mam w zwyczaju o 6 rano wlaczyc jakas mila muze na dobry poczatek dnia ale wiem, ze nie mozna za glosno bo sasiedzi moze chca jeszcze spac. Tylko ja tak panikuje, ze ledwo slysze te muze tak cicho jest
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum