OK,
wszyscy mają wspaniałych lub prawie wspaniałych sąsiadów, ale z tego co zauważyłem rotacja mieszkańców na tym osiedlu jest spora i może tak się zdarzyć, że za rok będziemy mieli zupełnie innych sąsiadów (oby też wspaniałych)
W ciągu pół roku na moim piętrze tylko zmienili się sąsiedzi w dwóch lokalach...
Nad nami mieszkanie jest wynajmowane, więc sąsiadów mamy już trzecich lub czwartych. Mieszkanie obok też już ma chyba drugich albo trzecich lokatorów, może też jest wynajmowane aczkolwiek nie jestem pewna.
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Wstyd się przyznać, ale tylko niektorych sasiadow identyfikuje ze swojej klatki, kilka osob z klatek obok... z drugiej strony, kiedy rzadko kto mowi lub odpowiada "dzień dobry", jakby to byla jakas ujma na honorze, to nic dziwnego, ze sie czlowieka nie kojarzy. Serdeczne pozdrowienia do sasiada z góry, ktoremu nie przechodzi przez gardło odpowiedz na "dzien dobry"
Ja też niewiele osób kojarzę czy to z naszej klatki, ale to chyba klasyka... W końcu nikt na ławkach przed blokiem nie wysiaduje więc ciężko zidentyfikować każdego sąsiada. Łatwiej pewnie mają rodzice którzy zapoznania dokonują na placu zabaw - tam to pewnie każdy zna każdego .
Co do "dzień dobry" - nie zdarzyło mi się żeby ktoś nie odpowiedział, przecież to taka klasyczna sąsiedzka uprzejmość .
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sob 24 Wrz, 2005
ja widze, ze jak ludziom mowie "dzien dobry" lub po prostu usmiecham sie do nich to czasem spotykam sie z takim dziwnym spojrzeniem nie rozumiem, czy juz nie mozna byc po prostu milym???
miłym zawsze warto być ... i zawsze olewać tych co nie odpowiadają - jak mi ktoś nie odpowiada to przestaję mówić i przejmować się też przestaję
_________________ +===================================+
TRAIN Yourself To Let go of Everything You Fear to Loose Than YOU BE FREE !!!!
+===================================+
ja widze, ze jak ludziom mowie "dzien dobry" lub po prostu usmiecham sie do nich to czasem spotykam sie z takim dziwnym spojrzeniem nie rozumiem, czy juz nie mozna byc po prostu milym???
Mnie kilka razy zdarzyło się uszłyszeć "dzień dobry" (na mojej strusięcej ulicy) od zupełnie nieznanych mi ludzi. Zawstydzony swoją ignorancją bardzo gwałtownie i mitygując się odpowiadałem: "dzień dobry, witam, witam". Jacyś fajni i sympatyczni ludzie życzą mi dobrego dnia a ja nawet nie wiem kto mówi Eeech. Jeśli trafiłaś woweq, na mnie w takiej chwili, to odwazajemniam Ci się (teraz przynajmniej) milionem najpiękniejszych uśmiechów oraz zyczeniem najbardziej dobrych dni, jakie tylko sobie można wyobrazić. Czego, z resztą, wszystkim życzę
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Nie 25 Wrz, 2005
jak to wlasciwie jest - czy to zalezy od spoleczenstwa/kraju/etc.? ze np.: ludziska sobie nieznani mowia "dzien dobry" a w Polsce (choc powoli widze zmiane na lepsze) nadal jakos tak to idzie nam powoli z tym okazywaniem sobie zyczliwosci?
Naprawde milo jest po prostu powiedziec "dzien-dybry" lub po prostu usmiechnac sie (moze byc inny rodzaj usmiechu niz ten zielony)
sama tego nie rozumiem, to ze kogos na ulicy nie poznaje czasami - zdarza się - coz glowa dziurawa... ale na klatce to juz nawet na wszelki wypadek mowie dzien dobry... dziwi mnie tylko akcja: oczy w podlogę i im szybciej przejdę tym lepiej albo zwrot na piecie i w drugą stronę - po co sie wysilam i machnac reką?
Nie przeczę, twa to i pewnie będzie trwać bardzo długo....
Oby życia starczyło
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2005
Zawsze staram sie mówic dziendobry osobom, które znam. Czasami moglo mi sie zdażyć, że poprostu nie zauwazyłam. Miałam jednak kilka razy sytuacje na ulicach naszego osiedla, ze ktoś powiedział mi dziendobry a osoby ni w zab nie znam/nie kojarze/ nie mam zielonego pojecie, kim jest Dobre wychowanie nakazywało jednak ładnie odpowiedziec, wiec tak też uczyniłam
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum