Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005 Pożar na śmietniku... :(
Jakby wam to w skrócie opisać...
Wczoraj, tj. 15.04. bardzo późnym wieczorkiem wróciłyśmy z urlopowych wojaży... Siedziałyśmy sobie w domku, rozpakowywałyśmy graty itp. I co?!
Jakaś menda (tego niestety nie widziałam, ale było kilkanaście minut po 2.00) podpaliła pojemniki w śmietniku przy Strusiej 8 i tym następnym Albatrosowym...
Zaczął nam dym przeszkadzać (jeszcze nie wiedziałam co się wędzi), to się zainteresowałyśmy, a ja zeszłam na dół... telefon na 112, potem po straż... potem do domku po wiadro i... dobrze, że mam klucz do hydrantu (podlewam czasem kwiatki pod śmietnikiem)... przygasiłam dziadostwo...
Tu... "bardzo wielkie podziękowania" dla moich sąsiadów z 1 i 2 piętra ul. Albatrosów (mieszkam vis a vis), którzy śląc mi od czasu do czasu parę tzw. krótkich... przyglądali się zza firanek, z rozbawieniem komentując moje poczynania...
Straż przyjechała... Nie dość, że ciężko im było zlokalizować śmietnik, to q...ew nasłali na misiową bramę (!!!)... Nie mogli przejechać swoim czerwonym samochodzikiem... Latali pieszkom i dogasili co trzeba ręcznie...
Qr..a... komu zgłosić ten fakt... Oni obiecali też złożyć gdzieś meldunek o tych cholernych ogrodzeniach i o braku dojazdu... Jakby się komuś mieszkanie paliło... to mogiła...
Pozdrówka... młodszy strażak... Pigula...
wykazałaś się dużą odwagą i wrażliwością, to szczytny czyn. Podzielam twoją opinię i namawiam abyśmy temat bram i ogrodzeń drążyli tak długo ,dopóty dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany.
Dziś przy okazji akcji społecznej byliśmy świadkami jak wygląda przyjazd AMBULANSU do budynku przy ul.Albatrosów 1.
Karetka stała na sygnale dłuższy czas przed zamknietą bramą, a przecież w krytycznych sytuacjach sekundy mogą zadecydować o czyimś życiu.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
Heh... może wreszcie coś się zacznie dziać... Bo to do cholery jest niepodobne...
Mam nadzieję, że nie trzeba będzie... pożaru np. dwu poziomówki (gdzie potrzebny jest podnośnik) czy czyjegoś zawału (gdzie decydują minuty)... żeby bramy i płotki zginęły...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
grzes napisał/a:
wykazałaś się dużą odwagą i wrażliwością, to szczytny czyn. Podzielam twoją opinię i namawiam abyśmy temat bram i ogrodzeń drążyli tak długo ,dopóty dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany.
Dziś przy okazji akcji społecznej byliśmy świadkami jak wygląda przyjazd AMBULANSU do budynku przy ul.Albatrosów 1.
Karetka stała na sygnale dłuższy czas przed zamknietą bramą, a przecież w krytycznych sytuacjach sekundy mogą zadecydować o czyimś życiu.
olej tych "za firanek" bo to smiech z glupoty sie uruchamia, jak o nich czytam Świata racja i madre slowa od Ciebie plyną, jednak dopóki nieszczescie sie tutaj nie zdarzy, duma z bram i szlabanów siana bedzie po calej okolicy
Dobrze, ze sa tacy ludzie, ktorzy zwracaja na to uwage , lecz nie zapominaj, ze jestes w mniejszosci i na wielkie poparcie, liczyc tu nie mozesz.....przykre
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
I ZNÓW NAPIESZALAM, BO POST MIAL BYC ODPOWIEDZIA DO KOMENTARZA PILUŁY JEDNAK, ZE I GRZES WYRAZA PODOBA OPINIE, MYSLE IZ WIECE KRZYWDY ROZMOWCA NIE NAROBILAM. SORKI RAZ JESZCZE.
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
kaarwa a ja wczoraj .. znaczy dzisiaj myślałem że mi się komp fajczy i łaziłem po domu i wąchałem co mi się tli .. na dworzu nic nie słyszałem żeby sie coś działo, bo bym wyleciał
_________________ +===================================+
TRAIN Yourself To Let go of Everything You Fear to Loose Than YOU BE FREE !!!!
+===================================+
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
mcjackal napisał/a:
kaarwa a ja wczoraj .. znaczy dzisiaj myślałem że mi się komp fajczy i łaziłem po domu i wąchałem co mi się tli .. na dworzu nic nie słyszałem żeby sie coś działo, bo bym wyleciał
McJackal... ;P Bo my cichociemne jesteśmy... Hihihihih... Pacjenci mnie nauczyli na nocnych dyżurach, jak się bezszelestnie poruszać.
A jeszcze najweselsze... Coś zaczęło dziwnie pachnieć (ciut, jak świece, wosk, znicze itp.). Moja w pierwszej chwili pomyślała, że ja romantycznie zapaliłam świece i może jakaś kolacja we dwie itd.
Dopóki nie wyjrzała przez okno... Hihihihih...
Potem myślałyśmy, że niedogaszony papieros i nasz własny prywatny śmietnik się pali... Hihihihihih...
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005 Re: Pożar na śmietniku... :(
pigula napisał/a:
Jakaś menda (tego niestety nie widziałam, ale było kilkanaście minut po 2.00) podpaliła pojemniki w śmietniku przy Strusiej 8 i tym następnym Albatrosowym...
... a ja zeszłam na dół... telefon na 112, potem po straż... potem do domku po wiadro i... dobrze, że mam klucz do hydrantu (podlewam czasem kwiatki pod śmietnikiem)... przygasiłam dziadostwo......
Pozdrówka... młodszy strażak... Pigula...
hmm, jak widzę trzeba jeszcze założyć Ochotniczą Straż Pożarną na naszym osiedlu ...
Bravo Pigula !!!
podaj namiary na tych wesołych sąsiadów, warto sprawdzić żaroodporność ich mieszkań
kaarwa a ja wczoraj .. znaczy dzisiaj myślałem że mi się komp fajczy i łaziłem po domu i wąchałem co mi się tli .. na dworzu nic nie słyszałem żeby sie coś działo, bo bym wyleciał
McJackal... ;P Bo my cichociemne jesteśmy... Hihihihih... Pacjenci mnie nauczyli na nocnych dyżurach, jak się bezszelestnie poruszać.
spoko, bezszelestne poruszanie się po terenie też mam gruntownie wpojone od dawna .. stare dzieje ... top secret
_________________ +===================================+
TRAIN Yourself To Let go of Everything You Fear to Loose Than YOU BE FREE !!!!
+===================================+
Swoją drogą może dopracowalibyśmy się jakiś sygnałów ratunkowych użytecznych w takich lub podobnych sytuacjach. W pojedynkę trudno. Gdybyśmy coś takiego mieli wczoraj przy pożarze śmietnika dlibyśmy radę ogniu i wesołkowatym sąsiadom zza firanek Niestety, żaden pomysł nie przychodzi mi do głowy
czasami mam tą przyjemność przejść się ulicami naszego osiedla w porze nocnej, jak patrzę na te barierki to jedno ale jak patrzę na samochody ,które parkują prostopadle do tych barierek to dosłownie zimny pot na plecach. Cóż z tego ,że ktoś w razie jakiegoś zagrożenia może te bramki otworzyć, kiedy bezmyślnie zaparkowane auta i tak drogi nie otworzą a zanim znajdą się właściciele tych aut, może być za późno. Sami sobie te bariery stawiamy, oby nie stały się przyczyną naszej tragedi.
Nie patrzmy tylko na czubek własnego nosa. Problem nie dotyczy tylko jednej czy dwu ulic,to problem całego osiedla. Napewno poprawy bezpieczeństwa ani wizerunku naszego osiedla nie osiągniemy tworząc coraz więcej szlabanów.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Barierkowcy i ludzie którzy nie potrafia zrozumieć napisu: "Nie zastawiać droga pożarowa" powinni zębami ziemie orać. TAk samo jak "zza firankowcy" którzy mimo, że non stop obserwują co się dzieje to mają postawę gdy cos sie zdarzy "nic nie wiem nie widziałem". Miałem takich sąsiadów na innym osiedlu gdy okradli mi mieszkanie. Siedzieli w oknach 24 na dobę, a jak nadszedł ten feralny dzień to żadne z nich nic nie widziało.
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
DZIELNA PIGULA ze strazakami ugasila smietnik w nocy!!! i prosze nikt inny nie wyszedl nie szalal z ogniem tylko Nasza Pigula! i do tego poprosila - jak to ona potrafi ladnie - strazakow coby nie niszczyli bramy
myślę , że ten pożar to było czyjeś świadome działanie , ktoś miał "genialnie" głupi pomysł zwrócenia uwagi na beznadziejność naszej sytuacji dojazdowej - skoro mówisz , żę były to dwa śmietniki - to przecież nie przypadek
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005
ciezko uwierzyc ze to przypadek/zbieg okolicznosci - ktos zrobil, wg siebie, suuper kawal - tylko to naprawde nie jest smieszne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum