To po całym poście już wiem dlaczego były, pewnie to był kot twojej żony :):) bo przeważnie kobietki w kotach się miłują :):)
Agnieszko, może się to nie mieści w głowie, ale Drew i jego przesympatyczna połowica zaopiekowali się ciężarną kotką WE WŁASNYM DOMU!!!
Drew, nie napiszę "tak trzymać", bo nie mam zamiaru wrabiać się w kolejną kotkę . Może inaczej - MEDAL DLA DREWA!!!
ok. Bardzo mnie to cieszy a tym bardziej martwi w takim razie wypowiedź Drewa. Rozumiem, że ten post to dotyczył raczej samego zachowania tej Pani a nie dokarmiania kotów.
A co się stało z tą kotką i kociakami skoro pisze były?
No ale w końcu mówimy o ideach czy o zachowaniu tej Pani, bo przepraszam najmocniej, ale to dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Idea jest cudna, taka szlachetna, że aż mdli. Pani poprawiając sobie samopoczucie pogarsza je innym.
Cytat:
narusza wolność innych ludzi - o boże a w jaki to sposób (pewnie wkłada zapałki do zamków w drzwiach:)
Łamie normy współżycia społecznego - w jaki sposób?
Właściciele psów- zostawiający psią kupę na trawniku, życzę, byście w nią wleźli następnego dnia, poślizgnęli się na niej i tyłecznością zlądowali w następnej.
Karmiciele gołębi - gołębie zasrywają okna w oczekiwaniu na kolejny posiłek. Oby zasrywały wam wasze.
Karmiciele kotów - koty łażą po okolicznych tarasach - to ich właściciele protestują - i obszczywają i obsrywają im te tarasy wraz z ich zawartością. Włażą przez otwarte okna w lecie do mieszkań.
Biała, jeśli zgłosisz się wraz z "Panią z Albatrosów" i oblecisz im w sobotę balkony mopikiem na mokro, to sąsiedzi może przestaną się gniewać?
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Ostatnio zmieniony przez Jagatha Czw 28 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz
Idea jest cudna, taka szlachetna, że aż mdli. Pani poprawiając sobie samopoczucie pogarsza je innym.
Wątpie, a jeśli tak czy to znaczy że ja też niby poprawiam sobie samopoczucie, na to są chyba lepsze sposoby np. pifko:):):)
A jak komuś się pogarsza to wypijmy razem :)
Cytat:
narusza wolność innych ludzi - o boże a w jaki to sposób (pewnie wkłada zapałki do zamków w drzwiach:)
Łamie normy współżycia społecznego - w jaki sposób?
Właściciele psów- zostawiający psią kupę na trawniku, życzę, byście w nią wleźli następnego dnia, poślizgnęli się na niej i tyłecznością zlądowali w następnej.
Życze im tego samego bo to wina włascicieli, a nie psów.
Karmiciele gołębi - gołębie zasrywają okna w oczekiwaniu na kolejny posiłek. Oby zasrywały wam wasze.
Dobrze że nie mieszkamy w krakowie, ale to chyba powiinno być do karmicieli kaczek u kwiatków bo z gołąbkami u nas coś marniutko:)
Karmiciele kotów - koty łażą po okolicznych tarasach - to ich właściciele protestują - i obszczywają i obsrywają im te tarasy wraz z ich zawartością. Włażą przez otwarte okna w lecie do mieszkań.
Nie chce mi się powtarzać moich wcześniejszych postów co do zaszczywania tarasów i ich zawartosći (chyba chodzi o pościel
ale jak trza to trza
obszywanie wiszącego prania przeczy naturze kotów bo nie podnoszą nogi w celu oddania - wiadomo czego - chyba że cyrkowe, choć takich też nie widziałam.
Biała, jeśli zgłosisz się wraz z "Panią z Albatrosów" i oblecisz im w sobotę balkony mopikiem na mokro, to się przestaną gniewać?[/quote]
No problem, oblecieć mogę ale tylko dowody winy. Jeśli takowe są zapraszam. O kurcze nie mam mopika :(:(
No i zrobiłam przez Quote, a tu co? kaszanka :)
I proponuje parterowcom popatrzeć kto z sąsiadów z piętra posiada kotka ;)
Czy pseudo kocie kupki dotyczą też 6 i 8? :)
No i nie wciągajcie mnie już dziś w gadane bo znów po nocy wróce do domu, a trza jeszcze balkonowe zasrajkotki dokarmić:)
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 21 Kwi, 2005
Jagatha napisał/a:
Drew, nie napiszę "tak trzymać", bo nie mam zamiaru wrabiać się w kolejną kotkę . Może inaczej - MEDAL DLA DREWA!!!
Nie dla mnie medal, lecz dla żony. To ona po nocy siedziała i odbierała poród
Swoją drogą był to straszny widok - biedne, wymęczone kocisko, z brzuchem wypchanym i cieknącym, rozpaczliwie próbujące znaleźć jakieś miejsce na naszej słowiczej betonowej pustyni.
Dlatego uważam, że w interesie samych kotów jest trzymanie się z daleka od naszego osiedla. To nie jest ich środowisko.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 21 Kwi, 2005
Biała napisał/a:
ok. Bardzo mnie to cieszy a tym bardziej martwi w takim razie wypowiedź Drewa. Rozumiem, że ten post to dotyczył raczej samego zachowania tej Pani a nie dokarmiania kotów.
A co się stało z tą kotką i kociakami skoro pisze były?
Małe poszły po ludziach. Jedna jest u mojej teściowej i żyje jak księżniczka. Na kotleta kręci nosem - musi być Whiskas lub szyneczka
Matka, gdy tylko trochę odchowała dzieci, poczuła zew krwi i uciekła przy pierwszej nadarzającej się okazji. Wyrodna.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Biała,
A jak koty (samce) oznaczają teren? Bo mnie się wydaje, iż znajdują jednak jakiś sposób, by wspiąć się z tym zapaszkiem na pościelowe wyżyny.
Moja suka na przykład, pomimo iż suka - sika na różne kępy traw, górki, patyki i takie tam. Nawet nogę czasem podnosi przyprawiając mnie o wstyd i zdumienie. Potrafi na dwóch przednich sikać. I nie szkoliłam jej w tych czynnościach w cyrku. Samo jej tak wychodzi. Więc myślę, że jak kot chce, to potrafi.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Ostatnio zmieniony przez Jagatha Czw 28 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz
Tam jest taki step by step dla niezaawansowanych. Jutro spodziewam się z Twojej strony już cytatów w tabelkach, tekstów na kolorowo i grubą czcionką. Powodzenia!!!
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Ostatnio zmieniony przez Jagatha Czw 28 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz
Tam jest taki step by step dla niezaawansowanych. Jutro spodziewam się z Twojej strony już cytatów w tabelkach, tekstów na kolorowo i grubą czcionką. Powodzenia!!!
Dzięki że ktoś we mnie wierzy. Rozumiem, że to instrukcja dla blondynek :):)
A co do zonaczania przez koty samc to naprawdę nie podnoszą one nogi, chyba jakoś takie mają kulowe i kości im na to nie pozwalają. Koty nie potrafią podnieść tak nogi bo o dziwo tracą równowage, tak samo jest z tym, że koty nie potrafią schodzić z wysokości stąd trza je czasami ściągać.
Ale z tą nogą obiecuje sprawdzić dziś na moim, bo to kot choć już wykastrowany dawno.
I o ile troszke się orientuje w kwesti kotów to robią znaczenie na zasadzie hm, to chyba powinnam opisać po 22.oo no i dzieci mogą to czytać
A że sunie podnoszą nogi to wiem, bo to też w drugą strone działa i pieski czasami załatwiają się jak suczki.
ok, przestaje, bo zaraz z tego jakaś pornografia wyjdzie i przejde do pozycji psich :):)
Wczoraj wracając do domu widziałem szarego kota z mocno napęczniałym brzuchem. Nie znam się na tych kocich sprawach ale wg mnie to była kotka spodziewająca się kociaków.
Wczoraj wracając do domu widziałem szarego kota z mocno napęczniałym brzuchem. Nie znam się na tych kocich sprawach ale wg mnie to była kotka spodziewająca się kociaków.
A można wiedzieć gdzie?
To przyda się też Drewowi, wyznaczy żonce inną trasę do domu, bo nóż/widelec znów przygarnie?
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Wczoraj wracając do domu widziałem szarego kota z mocno napęczniałym brzuchem. Nie znam się na tych kocich sprawach ale wg mnie to była kotka spodziewająca się kociaków.
A można wiedzieć gdzie?
To przyda się też Drewowi, wyznaczy żonce inną trasę do domu, bo nóż/widelec znów przygarnie?
Przy ósemkach. Do stada 3 czarnych kotów dołączył szary pręgowany.
Miej litość nad Drewem.
Toż ja mam właśnie nad nim litość.
Nie chcę, by wpadł znów w kłopoty i doznał ze strony kotów kolejnej niewdzięczności.
Rozrastanie się stadka ósemkowego zawdzięczamy komu innemu, to ani Biała ani Albatrosowa je dokarmia. Może się wyniesą, jak wyholujemy wreszcie tego grata, którego zasiedliły.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum