Agnieszko, koty lubią załatwiać się w jedno miejsce. Popraw mnie jeśli się mylę, ale słyszłam, że przeszkadza im czasem nawet zmiana rodzaju wyściółki w kuwecie.
i tak i nie, jak ktoś swego za bardzo rozpieszcza to może w tej kwestii mieć spore problemy. Tak samo jak z jedzeniem. Ale uwieżcie mi, koty można wytresować:):):)
A za tym , że koty nie załatwiają się u nas na osiedlu, może przemawiać fakt, że potrzebują do tego ciszy i skupienia :):) - chyba jak każdy :)
No i koty nie lubią szumu, zamieszania i wysokich dźwięków. Naprawdę, zobaczcie, że te koty przychodzą tylko na pore karmienia, no i mycia po.Jak przynosze im jedzenie nocą to nie mam szans na ich spotkanie, rano też bardzo rzadko je widze. One po prostu po karmieniu wynoszą się stąd bo za duży jest ruch.
Jeśli chodzi o przewinienia, to czepiałam się jeszcze mamuś wysadzających swoje dzieci na nr2 pod placem zabaw.
Za czarownice jeszcze się nie wzięłam, ale czy one też robią u nas kupy albo są w jakiś inny sposób uciążliwe?
Nie przedstawiam cię jako zwolenniczkę kotów - to Ty bierzesz udział w dyskusji ze mną. Tłumaczysz tę panią a nie starsz się zrozumieć własnych sąsiadów. I tyle.
Co do przestępstw tych kotów - nie gryzą i nie drapią (jeszcze by tego brakowało ), ale mogą roznosić choroby w tym wściekliznę, toksoplazmozę, roznoszą pchły i kleszcze. W ramach znaczenia terenu obsikują balkony i ich zawartość - tu gustują w świeżutkim praniu. Kocie amory jakoś da się znieść - pomimo iż słyszę je nawet ja (nad bramą 6/8).
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Odnośnie prania i cyrkowych kotów to patrz wcześniejsze posty, no chyba że takie pranie suszy się na ziemi to wtedy mogłabym się zgodzić
Odnośnie zrozumienia sąsiadów i roznoszenia chorób.
Oczywiście, rozumiem w końcu sama tu mieszkam i jako człowie (niektórzy twierdzą że bestia:):):) jestem także narażona na takie choroby.
Tylko zastanawia mnie ich sposób roznoszenia. Jedyna możliwa droga to bezpośredni kontakt, a jak sama napisałaś nikogo nie drapią ani nie gryzą.
Poza tym, drapanie i gryzienie wskazywałoby na wścieklizne o ile się nie myle.
Poza tym, pamiętajmy, że nie wszyscy dbają o swoje psy i tym samym te zwierzaczki także mogą roznosić pchły i kleszcze, a odnośnie toksoplazmozy to można się nią zarazić raczej poprzez kontakt bezpośredni z kotami i ich odchodami.
Jeśli ktoś się boi pcheł to ustale z tą Panią co i jak i zobowiązuje się do zakupienia obroży przeciwpchelnych:)
Naprawdę, zobaczcie, że te koty przychodzą tylko na pore karmienia, no i mycia po.Jak przynosze im jedzenie nocą to nie mam szans na ich spotkanie, rano też bardzo rzadko je widze. One po prostu po karmieniu wynoszą się stąd bo za duży jest ruch.
To czemu nie karmić ich gdzie indziej??? Na przykład na Albatrosów???
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Odnośnie prania i cyrkowych kotów to patrz wcześniejsze posty, no chyba że takie pranie suszy się na ziemi to wtedy mogłabym się zgodzić
Dobrze, to jak te koty dostają się na tarasy? Chyba pokonanie schodów do klatki i przeskoczenie balustrady nie jest dla kota aż taką sztuką? Skoro ludzie mają tarasy to chyba mogą sobie tam suszyć np. pranie, czyż nie?
Cytat:
Odnośnie zrozumienia sąsiadów i roznoszenia chorób.
Oczywiście, rozumiem w końcu sama tu mieszkam i jako człowie (niektórzy twierdzą że bestia:):):) jestem także narażona na takie choroby.:)
Wirus toksoplazmozy uwalniany z odchodów podczas ich wysychania może "krążyć" w powietrzu. Taka natura wirusa. Nie sądzę, by np. grypa była przenoszona przez ugryzienie, czy zadrapanie. Wtedy nie było by takich epidemii.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Idę ze wspomnianym psem na spacer (do sadu, poza osiedle ). Proszę o wyrozumiałość, jeśli nie odpowiem od razu, bo jeszcze mam nakarmić córcię. Pozdrawiam, do zobaczenia.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Biała napisał:
Odnośnie prania i cyrkowych kotów to patrz wcześniejsze posty, no chyba że takie pranie suszy się na ziemi to wtedy mogłabym się zgodzić
Dobrze, to jak te koty dostają się na tarasy? Chyba pokonanie schodów do klatki i przeskoczenie balustrady nie jest dla kota aż taką sztuką? Skoro ludzie mają tarasy to chyba mogą sobie tam suszyć np. pranie, czyż nie?
ufff. Po raz któryś pisze, że szczanie kotów na wiszącą pościel jest fizycznie niemożliwe bo nie podnoszą przy tej czyności tylnej nogi. więc wiszące pranie może być tylko obsikane przez własciciela (nie właścicielke raczej :):) takowego prania.
Koty załatwiają się na ziemi nie na betonie.
Wirus toksoplazmozy uwalniany z odchodów podczas ich wysychania może "krążyć" w powietrzu. Taka natura wirusa. Nie sądzę, by np. grypa była przenoszona przez ugryzienie, czy zadrapanie. Wtedy nie było by takich epidemii.
Grypa przenosi się drogą kropelkową przy styczności z chorym, czyli bezpośrednim kontakcie. Wątpie by jakaś pani w ciązy specjalnie poszukiwa kocich guwienek (i to świerzych) by się nad nimi pochylać i napawać ich aromatem. No i znalezienie takowych guwienek na naszym osiedlu byłoby cięzki.
To czemu nie karmić ich gdzie indziej??? Na przykład na Albatrosów???
To tak samo jakbyś zaczęła karmić rodzie u sąsiadów, nie informując ich o tym :) zakładając, że tak jak koty nie potrafią czytać.
Sama wcześniej napisałaś, że koty przyzwyczajają się do miejsca więc sama też odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
Mam tylko nadzieję, że tak jak Marcin nie posądzisz mnie o robienie zadymy :):) no ale w tym przypadku nie ustąpie. Aha i jeszcze jedno, odnośnie kocich amorów. Powiem że to bardzo dziwne, że je słyszysz, bo NASZE koty nie chadzają do 6 i 8 tylko na pola, a ja tych amorów już dawno u nas nie słyszałam, ale to pewnie dlatego że po nocy wracam :):)
A może te twoje koty to Albatrosowe , a nie nasze Pelikanowe?
I jeszcze raz prosze, o ulitowanie się nad tą Panią, a dokłądnie nad hm, zachowaniem. Poznałam ją no i ona .... po prostu tak ma, nie tylko w kwesti kotów. Bardzo prosze o wyrozumiałość dla niej jako człowieka.
I jeszcze jedno. Rozumiem, że do tej pory te koty były zdrowe, skoro nikt nie poruszył tej sprawy? a przypomne, że są z nami już od ponad 3 lat:)
Nagle zaczęły roznosić choroby, to może im łapki poucinajmy to nie będą mogły już nic roznosić, ani chorób, ani guwienek, a tym bardziej podnosić nogi w celu specjalnego opsikania czyjejś pościeli :):):)
Wytrujmy koty (ponieważ zmiana ich miejsca jest możliwa tylko na schronisko) bo szczury i myszy są zdecydowanie zdrowsze i ładniejsze, no i nie srają na pościel!!!!
Jestem za!!!!!!!
Jak się robi takie ładne cytowanie kogoś w ramce ????? bo to moje kopiowanie to domowa robota:):) brzydko wygląda i nie można się zorientować co i jak.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 21 Kwi, 2005
Biała napisał/a:
I jeszcze raz prosze, o ulitowanie się nad tą Panią, a dokłądnie nad hm, zachowaniem. Poznałam ją no i ona .... po prostu tak ma, nie tylko w kwesti kotów. Bardzo prosze o wyrozumiałość dla niej jako człowieka.
Z całą wyrozumiałością dla tej Pani - nie musimy się z nią zgadzać i akceptować jej działań.
Stawianie budki dla kotów pod czyimiś oknami - jakby szczytnym czynem nie było - JEST w bewnym sensie samowolą budowlaną i JEST uciążliwe dla właścicieli tych okien. Jedzenie wystawione koło śmietnika lub w garażu JEST nieestetyczne i, po jakimś czasie, śmierdzące.
Dura lex sed lex - ta Pani w imię szczytnych idei narusza wolność innych ludzi. Ludzi, którzy tych idei nie muszą dzielić. Łamie normy współżycia społecznego. Dlatego z całym dla nij szacunkiem i grzecznie - należy jej się przeciwstawiać.
Chyba, że Pani - lub raczej ktoś w jej imieniu - zgłosi propozycję zbudowania chatki dla kotów oraz pozwolenia na ich dokarmianie a Wspólnota to przegłosuje - wówczas niech się dzieje wola większości. Na razie jednak jej działania są z pogranicza bezprawia - zarówno w sensie prawa pisanego jak i prawa naturalnego - i jako takie powinny być tępione.
Drew - były posiadacz kota.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Jak się robi takie ładne cytowanie kogoś w ramce ????? bo to moje kopiowanie to domowa robota:):) brzydko wygląda i nie można się zorientować co i jak.
Naciskasz przycisk Quote (prawy górny róg) w poście który chcesz zacytować.
Ponadto podczas pisania posta możesz użyć przycisku Quote.
I jeszcze raz prosze, o ulitowanie się nad tą Panią, a dokłądnie nad hm, zachowaniem. Poznałam ją no i ona .... po prostu tak ma, nie tylko w kwesti kotów. Bardzo prosze o wyrozumiałość dla niej jako człowieka.
Z całą wyrozumiałością dla tej Pani - nie musimy się z nią zgadzać i akceptować jej działań.
Stawianie budki dla kotów pod czyimiś oknami - jakby szczytnym czynem nie było - JEST w bewnym sensie samowolą budowlaną i JEST uciążliwe dla właścicieli tych okien.
Ciekawa jestem czy ktoś tą budke widział? bo ja tak, ale dopiero po pokazaniu mi jej palcem, a i tak musiała podejśc na pół metra.
Hm, nie słyszałam, aby lokatorzy na tyłach śmietnika skarżyli się na tą budke, no ale nie wszystko musze słyszeć. Może tą kwesteie, czy BYŁA uciązliwa czy nie zostawmy im. Zapraszam do wypowiedzenia.
Jedzenie wystawione koło śmietnika lub w garażu JEST nieestetyczne i, po jakimś czasie, śmierdzące.
Jedzenia dla któw wystawiamy ZA śmietnikiem czekając aż zjedzą, resztek - brak:):):)
Dura lex sed lex - ta Pani w imię szczytnych idei narusza wolność innych ludzi. Ludzi, którzy tych idei nie muszą dzielić. Łamie normy współżycia społecznego. Dlatego z całym dla nij szacunkiem i grzecznie - należy jej się przeciwstawiać.
No ale w końcu mówimy o ideach czy o zachowaniu tej Pani, bo przepraszam najmocniej, ale to dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
narusza wolność innych ludzi - o boże a w jaki to sposób (pewnie wkłada zapałki do zamków w drzwiach:):):)
Łamie normy współżycia społecznego - w jaki sposób?
Chyba, że Pani - lub raczej ktoś w jej imieniu - zgłosi propozycję zbudowania chatki dla kotów oraz pozwolenia na ich dokarmianie a Wspólnota to przegłosuje - wówczas niech się dzieje wola większości. Na razie jednak jej działania są z pogranicza bezprawia - zarówno w sensie prawa pisanego jak i prawa naturalnego - i jako takie powinny być tępione.
Odnośnie tej BYŁEJ budki ta Pani pytała się naszej administracji, czy można .
Drew - były posiadacz kota.
To po całym poście już wiem dlaczego były, pewnie to był kot twojej żony :):) bo przeważnie kobietki w kotach się miłują :):)
Jak się robi takie ładne cytowanie kogoś w ramce ????? bo to moje kopiowanie to domowa robota:):) brzydko wygląda i nie można się zorientować co i jak.
Polecam również przeczytanie FAQ i samouczka HTML - odnośnik w profilu.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
dswig - dzięki za podpowiedź teraz to sobie poszaleje:)
No i jeszcze jedno idee dokarmiania kotów ja też popieram, więc jeśli ktoś inny to potępia (a nie zachowanie tej Pani) to niech też pisze do mnie.
Ja nie zaprzeczam, że sposób zachowania tej Pani jest dziwny i bardzo denerwujący, ale podziwiam jej postawe co do dbania o osiedlowe kotki:)
Więc jeśli chcemy dyskutować na temat tej Pani to może rozdzielmy jej zachowanie i kwestie dokarmiania kotów.
To po całym poście już wiem dlaczego były, pewnie to był kot twojej żony :):) bo przeważnie kobietki w kotach się miłują :):)
Biała, może się to nie mieści w głowie, ale Drew i jego przesympatyczna połowica zaopiekowali się ciężarną kotką WE WŁASNYM DOMU!!!
Drew, nie napiszę "tak trzymać", bo nie mam zamiaru wrabiać się w kolejną kotkę . Może inaczej - MEDAL DLA DREWA!!!
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Ostatnio zmieniony przez Jagatha Czw 28 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum