Ulica: Albatrosów
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 235
Wysłany: Sro 30 Mar, 2005 Odzyskany - kierowcy ?
Taka hydrozagadka, a właściwie luźna obserwacja.
Mimo, że od strony Bondera są aż dwa znaki informujące o ślepej ulicy (Albatrosów) oraz znak zakazu wjazdu na początku (a właściwie końcu) ulicy to regularnie widuję tam wjeżdżające auta. Mimo, że bramę widać z daleka, to podjeżdżają i albo próbują nawrócić albo cofają do tyłu. Najbardziej lubię "machaczy" - wychodzą z auta i z ogromna werwą machają rękami przez parę minut, po czym widząc, że nikt nie zwrócił na nich uwagi - wsiadają do swojej bryczki i albo nawracają albo cofają. Może to po prostu jakaś metoda ćwiczeń relaksacyjnych?
Widać w Polsce sporo kierowców ma prawka "nabyte na stadionie" bo z rozpoznawaniem podstawowych znaków sobie nie radzą...
_________________ A to Polska właśnie. Kraj społecznej szczęśliwości i wolnej przedsiębiorczości, w którym strzela się do gości, jak się im zazdrości...
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 30 Mar, 2005 Re: Brama....
wpi napisał/a:
Najbardziej lubię "machaczy" - wychodzą z auta i z ogromna werwą machają rękami przez parę minut, po czym widząc, że nikt nie zwrócił na nich uwagi - wsiadają do swojej bryczki i albo nawracają albo cofają.
A po co oni machają? Troszkę nie rozumiem tego fragmentu...
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Ulica: Albatrosów
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 235
Wysłany: Sro 30 Mar, 2005
W swoim poście sugerowałem, że chodzi o jakąś yogę czy cóś podobnego...
_________________ A to Polska właśnie. Kraj społecznej szczęśliwości i wolnej przedsiębiorczości, w którym strzela się do gości, jak się im zazdrości...
podobna sytuacje widze na "slepym" w tej chwili koncu postepu przy marynarskiej. co odwazniejsi przejezdzaja obok zakazu ruchu (nie dotyczacego pojazdow budowy) i oceniaja mozliwosci swojego auta w starciu z rozrytym kawalkiem torowiska. chwilke medytuja i zawracaja... podziwiam zdeterminowanie: znak nic nie znaczy , droga zlosliwie zamknieta , znaki informacyjne klamia a polak potrafi.
Stare, zasłyszane "tłumaczenie się" kierowcy policjantowi: Panie kochany! Jaki znak , toż ja tu od 15 lat codziennie jeżdżę i żadnego znaku tu nie było!
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Stare, zasłyszane "tłumaczenie się" kierowcy policjantowi: Panie kochany! Jaki znak , toż ja tu od 15 lat codziennie jeżdżę i żadnego znaku tu nie było!
To tak jak "misie" wjeźdzający pod prąd Strusią...........
Pzdr
_________________ A PODOBNO STRUSIA PĘDZIWIATRA NIE DOGONIĄ !?...
Mimo, że od strony Bondera są aż dwa znaki informujące o ślepej ulicy (Albatrosów) oraz znak zakazu wjazdu na początku (a właściwie końcu) ulicy to regularnie widuję tam wjeżdżające auta. Mimo, że bramę widać z daleka, to podjeżdżają i albo próbują nawrócić albo cofają do tyłu. Najbardziej lubię "machaczy" - wychodzą z auta i z ogromna werwą machają rękami przez parę minut, po czym widząc, że nikt nie zwrócił na nich uwagi - wsiadają do swojej bryczki i albo nawracają albo cofają. Może to po prostu jakaś metoda ćwiczeń relaksacyjnych?
Widać w Polsce sporo kierowców ma prawka "nabyte na stadionie" bo z rozpoznawaniem podstawowych znaków sobie nie radzą...
To są tylko Twoi sąsiedzi poszukujący miejsca do zaparkowania pod swoją klatką.Z daleka nie widać czy są miejsca od strony poduszki więc muszą podjechać .to samo jest na Albatrosach , poszukując miejsca jadą w stronę Modusa ,zawracaja pod bramą Misiów i wracają pod kościół a może akurat ktoś wyjedzie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum