Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005 Odliczenie odsetek od podatku...
Czy ktoś z Was korzystał może z możliwości odliczenia odsetek od kredytu zaciągniętego na kupno mieszkania od podatku ?
Szczególnie interesują mnie informacje od osób mieszkających na Albatrosów (chodzi o terminy rozpoczęcia i zakończenia inwestycji).
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005 Re: Odliczenie odsetek od podatku...
RoY napisał/a:
...Czy ktoś z Was korzystał może z możliwości odliczenia odsetek od kredytu zaciągniętego na kupno mieszkania od podatku...
Ja mieszkam co prawda na Strusiowej, ale miałam ten problem w zeszłym czy poprzednim jeszcze roku. Kupiłam mieszkanie od M-H w 2003 (oczywista na kredyt). Z tym, że babki w US Piaseczno stwierdziły, że mimo, iż mieszkanie kupiłam nowe, to rok oddania się im nie zgadza (blok jako taki był oddany wcześniej) i dupa z takiego odliczenia... Z kim jak z kim, ale ze skarboną nie będę się droczyć... dałam sobie spokój
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005
pigula napisał/a:
314TeR napisał/a:
...Ty, a czemu masz se dać spokój... walcz to twoja kasa, zadzwoń gdzieś, popytaj, poczytaj, pogoogluj...
Wiesz, kasa jest nasza... ale na skarbonę trzeba mieć naprawdę MOCNE argumenty (czyt. paragrafy)... Inaczej, mogą być kłopoty...
No i co Ci zrobią... przyjdą, wyeksmitują, spalą mieszkanie i publicznie wychłostają... jak jest przepis to trzeba korzystać, a jak im się coś nie podoba to muszą to umotywować... zawsze jest kierownik urzędu, ministerstwo finansów itd... a przede wszystkim nie słuchać tych starych pudernic z US, one same nie wiedzą co robią i jakie są przepisy...
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005
314TeR napisał/a:
...jak jest przepis to trzeba korzystać, a jak im się coś nie podoba to muszą to umotywować... zawsze jest kierownik urzędu, ministerstwo finansów itd... a przede wszystkim nie słuchać tych starych pudernic z US, one same nie wiedzą co robią i jakie są przepisy...
Khihihihihihihih... pudernice fakt... aczkolwiek sympatyczne.
Problem jest w tym, że musisz kupić NOWE mieszkanie od dewelopera (chodzi o rok oddania budynku). A ja np. kupiłam nowe mieszkanie, ale blok stał już jakiś czas... Więc ono było nowe i nie nowe zarazem... Ot, co...
No i co Ci zrobią... przyjdą, wyeksmitują, spalą mieszkanie i publicznie wychłostają... jak jest przepis to trzeba korzystać, a jak im się coś nie podoba to muszą to umotywować... zawsze jest kierownik urzędu, ministerstwo finansów itd... a przede wszystkim nie słuchać tych starych pudernic z US, one same nie wiedzą co robią i jakie są przepisy...
dokladnie - czarus ma racje - nie wolno sie bac US!!! te czasy minely i juz nie wroca!!!
dokladnie - czarus ma racje - nie wolno sie bac US!!! te czasy minely i juz nie wroca!!!
zgadzam się z czarusiem w 100% również
a tak nawiasem mowiąc, wszystko jest do obejścia, tym bardziej US a oni takich szaraczków jak my to się nie czepiają, co to za zarobek dla nich
_________________ Szczęście nie sprzyja małym ludziom, są zbyt skromni by prosić o wiecęj!
No właśnie chodzi o to na co zwróciła uwagę Piguła.
Te przepisy są bardzo ogólne. Można interpretować jak się chce.
Rozwiązaniem mogą być "interpretacje wiążące".
Problem z nimi jest jednak taki, że interpretacja nie może być niezgodna z prawem. Wynika z tego, że US może zinterpretować zgodność interpretacji z prawem negatywnie i klops
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005
pigula napisał/a:
314TeR napisał/a:
...jak jest przepis to trzeba korzystać, a jak im się coś nie podoba to muszą to umotywować... zawsze jest kierownik urzędu, ministerstwo finansów itd... a przede wszystkim nie słuchać tych starych pudernic z US, one same nie wiedzą co robią i jakie są przepisy...
Khihihihihihihih... pudernice fakt... aczkolwiek sympatyczne.
Problem jest w tym, że musisz kupić NOWE mieszkanie od dewelopera (chodzi o rok oddania budynku). A ja np. kupiłam nowe mieszkanie, ale blok stał już jakiś czas... Więc ono było nowe i nie nowe zarazem... Ot, co...
Pigułka, ale na to musi być przepis... co to znaczy nowe... nowe nie musi oznaczać wybudowanego i kupionego w roku oddania, przynajmniej tak ja myślę na swój czarny umysł... Gdzieś muszą być przepisy i wykładnie, pogoogluj, bo jeśli się okaże że ci odmówili nieprawnie to ja bym się domagał odszkodowania od US...
PS Czy weszły już te przepisy o odpowiedzialności urzędników od wydawania decyzji?
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005
RoY napisał/a:
...Te przepisy są bardzo ogólne. Można interpretować jak się chce... Problem z nimi jest jednak taki, że interpretacja nie może być niezgodna z prawem. Wynika z tego, że US może zinterpretować zgodność interpretacji z prawem negatywnie i klops...
I to właśnie jest ten klops. US w Piasecznie interpretuje to tak, że mieszkanie nowe od dewelopera znaczy kupione w roku oddania danego budynku. Nie pamiętam kiedy oddali mój blok, ale ja kupiłam moje m, jakieś +/- 2 lata po oddaniu budynku. I uznano, że nie było już nowe, bo stało przez te 2 lata... a, że kupiłam gołe ściany i nie z tzw. drugiej ręki, ale od tego co budował... to nikogo już nie interesowało...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum