Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005
slimak napisał/a:
musze sie zgodzic z glosem dotyczacym wymierzania samemu sprawiedliwosci, o ile ta "metoda" nie jest odpowiednia i nie powinno jej sie stosowac jednak uwazam ze parkowanie na naszym osiedlu jedynie jej podlega poniewaz odpowiednie sluzby ani zarzady itp nie sa sobie w stanie z tym poradzic a na ludzkie lenistwo (ze sie nie chce przejsc 100 metrow do domu tylko trzeba zaparkowac przy klatce a najlepiej by bylo podjechac pod drzwi mieszkania) nie ma innej rady.
no właśnie ... problem w tym, żeby nie przekraczać granicy świadomego wandalizmu ... w odróżnieniu od "konstruktywnego nauczania"
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005
jakis czas temu na Strusiej autko (wielkosc Punto) zaparkowalo "pieknie" pod klatka! tzn.: od schodow do chodnia zostalo jakies 15cm!!! oznacza to, ze caly chodnik byl zajety przez autko
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005
woweq napisał/a:
jakis czas temu na Strusiej autko (wielkosc Punto) zaparkowalo "pieknie" pod klatka! tzn.: od schodow do chodnia zostalo jakies 15cm!!! oznacza to, ze caly chodnik byl zajety przez autko
sugerowałbym kartkę nalepić na szybę z prośbą o rozsądek przy parkowaniu ... kartkę sugerowałbym przykleić trwale .. kropelką, ośmiorniczką ...
Wspólnota: Poduszkowiec
Ulica: Strusia
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 540
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005
To prawda - naklejki na szybach dzialaja pouczajaco. Kiedys w pospiechu zaparkowalem przednimi kolami na trawniku (nie na osiedlu, oczywiscie). Po powrocie do samochodu zastalem na srodku przedniej szyby naklejke o tresci: "Jestem wandalem - parkuje na trawnikach" podpisano Liga Ochrony Przyrody .
Usuniecie "pouczenia" zabralo mi mase czasu i nerwow (klej byl zaiste mocny). Ale cel "zieloni" osiagneli. Teraz wole godzine szukac miejsca, niz parkowac gdzie sie da (lub nie da).
Moznaby zrobic podobne naklejki edukacyjne na osiedle.
_________________ Budzi się we mnie zwierzę!
(tylko obawiam się, że to leniwiec)
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005
kiedys zdesperowanie moje nie mialo granic i czekalam na jakiegos "dobrze parkujacego kierowce" ale po 40 minutach jednak dalam za wygrana - no bo co mam czekac iles tam godzin az laskawiec/laskawczyni wyjdzie do autka? hmmmm
Nie popieram parkowania w miejscach niedostępnych ani w sposób uniemożliwiający innym poruszanie się, ale łamanie wycieraczek takim "cudakom' i wymierzanie sprawiedliwości we własnym zakresie świadczy o danej osobie. Nasze czyny świadczą o nas.
i powracajace pytanie ;"Czy cel uświęca środki?"
jakis czas temu na Strusiej autko (wielkosc Punto) zaparkowalo "pieknie" pod klatka! tzn.: od schodow do chodnia zostalo jakies 15cm!!! oznacza to, ze caly chodnik byl zajety przez autko
sugerowałbym kartkę nalepić na szybę z prośbą o rozsądek przy parkowaniu ... kartkę sugerowałbym przykleić trwale .. kropelką, ośmiorniczką ...
nie jest to metoda jak powiedzialem ale jest to jakis sposob na rozwiazanie problemu z ktorym odpowiednie sluzby sobie nie radza. Zosiu przejdz sie ok godziny 20-21 cala ulica Albatrosow i staraj sie isc chodnikiem, bardzo mnie ciekawi czy ci sie to uda.
Ja naprawde rozumiem ze nie ma gdzie parkowac, ze osiedle jest zle zaplanowane itp ale nie trafiaja do mnie argumenty broniace ludzi ktorzy parkuja praktycznie w klatkach.
nie jest to metoda jak powiedzialem ale jest to jakis sposob na rozwiazanie problemu z ktorym odpowiednie sluzby sobie nie radza. Zosiu przejdz sie ok godziny 20-21 cala ulica Albatrosow i staraj sie isc chodnikiem, bardzo mnie ciekawi czy ci sie to uda.
Tu dodam kilka innych przykładów - ul. Strusia (pomiędzy słupami w bramach), ul Pelikanów (okolice śmietnika 2/4, brama Pelikanów 6/8 )- to stałe miejscówki popisu płaskości intelektu i braku wyobraźni.
Cytat:
Ja naprawde rozumiem ze nie ma gdzie parkowac, ze osiedle jest zle zaplanowane itp ale nie trafiaja do mnie argumenty broniace ludzi ktorzy parkuja praktycznie w klatkach.
Do mnie też nie.
Ale na jedną paniusię znalazłam metodę - gdy ona parkowała "w drzwiach" klatki, zaproponowałam grzecznie, że drzwi przytrzymam - może jej się uda wjechać, bo na klatce sporo miejsca i pod dachem.
Ale z moich obserwacji wynika, że mogłabym tam stać i składać podobne propozycje przez cały wieczór.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
.....
Ale z moich obserwacji wynika, że mogłabym tam stać i składać podobne propozycje przez cały wieczór.
i tak od tamtego czasu az do dnia dzisiejszego moglabys stac i nic sie nie zmieni ... to co sie dzieje pod Twoja klatka jest nie do opisania --- wczoraj mialem "przyjemnosc" to zobaczyc w godzinach wieczornych... istnie pielko
i tak od tamtego czasu az do dnia dzisiejszego moglabys stac i nic sie nie zmieni ... to co sie dzieje pod Twoja klatka jest nie do opisania --- wczoraj mialem "przyjemnosc" to zobaczyc w godzinach wieczornych... istnie pielko
Eh, dużo się zmieniło od tamtego czasu - na gorsze niestety. Jeśli holowanie "parkujących inaczej" nie przejdzie, to nie wiem, czy nie zacznę walczyć drastyczniejszymi metodami. Jestem prawie na skraju kiedy wracamy czasem wieczorem. Pedro Almodovar nakręcił film o wdzięcznym tytule "Kobiety na granicy załamania nerwowego". Coś adekwatne.
_________________ "MYŚLĘ SOBIE, ŻE TA ZIMA KIEDYŚ MUSI MINĄĆ,
ZAZIELENI SIĘ, UROŚNIE KILKA DRZEW..."
"NAJPIERW SIĘ ROZEJRZYJ, POTEM SIĘ ROZEDRZYJ" Marcin
Eh, dużo się zmieniło od tamtego czasu - na gorsze niestety.
jednak trzeba bylo stac przy tej klatce
wiem ze w tej sprawie humor nie pasuje. nie moglem jednak sie powstrzymac.
Jagatha napisał/a:
Jeśli holowanie "parkujących inaczej" nie przejdzie, to nie wiem, czy nie zacznę walczyć drastyczniejszymi metodami. Jestem prawie na skraju kiedy wracamy czasem wieczorem. Pedro Almodovar nakręcił film o wdzięcznym tytule "Kobiety na granicy załamania nerwowego". Coś adekwatne.
po tym co zobaczylem wcale sie Tobie nie dziwie... tez bym sie wsciekl.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 10 Maj, 2005
[quote="Jagatha"]
Tu dodam kilka innych przykładów - ul. Strusia (pomiędzy słupami w bramach), ul Pelikanów (okolice śmietnika 2/4, brama Pelikanów 6/8 )- to stałe miejscówki popisu płaskości intelektu i braku wyobraźni.
Przed zrobieniem ogrodzenia, chyba tego nie było
tak mi sie jakos wydaje
A wyobraźnie, to trzeba miec jadac czy parkujac, w tych miejscach i to nie byle jaka
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Wto 10 Maj, 2005
modliszka napisał/a:
Przed zrobieniem ogrodzenia, chyba tego nie było
tak mi sie jakos wydaje
A wyobraźnie, to trzeba miec jadac czy parkujac, w tych miejscach i to nie byle jaka
mamy jednak zdolnych kierowców ... każdą wolną przestrzen wykorzystają ... bardzo zaradni ...
skoro Straż Miejska, ani Policja interweniować nie może, bo to teren prywatny wspólnoty ... to ... kto może ?
my ? uchwaleniem zasad karania ? zakładania blokad na koła ?
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Wto 10 Maj, 2005
nawet jesli policja czy Straz Miejska moglyby holowac to - czy udaloby sie im to?! niestety wydaje mi sie ze nie daliby rady dostac sie na osiedle wieczorowa pora
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum