modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
wist napisał/a:
nie, nie wyolbrzymiamy. o ile sie nie myle - wczoraj nie byl piatek, albo sobota... a chocby wczoraj okolo 23 ktos ladnie dawal muzyczka, jak sie wloczylem po nocy po osiedlu.
ale moze sie myle i zachlalem... moze nie pamietam ze weekend minal i dwa dni mi umknely...
..
Nie rozumiem wist
ladnie tu narzekasz, krytykujesz, masz mocna argumentacje, to dlaczego wczoraj nie zareagowales ?
dlaczego nie zapukales do drzwi sasiada, zeby mu uswiadomic, iz jest cisza nocna ?
dlaczego wszyscy stekaja jedynie na forum, a w realu radoscie spacerują, podskakujac w rytm muzyki ?
pytam, dlaczego ???
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
moze, Twoja corka, faktycznie, ma wade sluchu i nie przeszkadzaja jej glosna muzyka, smiechy, krzyki... moze to kwestia tresury... nie wiem. ale, z laski swojej, tresuj wlasna rodzine. bylbym wdzieczny, gdyby nikt nie tresowal mojej.
Wist ... k***a mac --- czy Ty nie przeszadzasz troche .... chyba cos w glowce sie poprzestawialo .... moze trzeba pie***c zeby wrocilo do normy... chetnie sluze pomoca -- tylko zebys potem nie mial problemow z powrotem do pionu!!!
nie opisywalem Twojego dziecka ani rodziny a Ty czynisz to po raz kolejny w sposob ktorego powstydzilby sie nurek...
Wist - Masz cos do mnie to pisz o mnie a nie mojej rodzinie --- ja moge a Ty nie!!! czy to jest dla Cieibe jasne????
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
modliszka napisał/a:
Nie rozumiem wist
ladnie tu narzekasz, krytykujesz, masz mocna argumentacje, to dlaczego wczoraj nie zareagowales ?
dlaczego nie zapukales do drzwi sasiada, zeby mu uswiadomic, iz jest cisza nocna ?
dlaczego wszyscy stekaja jedynie na forum, a w realu radoscie spacerują, podskakujac w rytm muzyki ?
pytam, dlaczego ???
Myślę, że nie można rozgrzeszać ludzi, których zachowanie łamie pewne normy społeczne, tym, że nie zwrócono im uwagi. Powodów braku reakcji może być wiele:
- nieśmiałość (nie każdy potrafi pójśc i walczyć o swoje)
- impreza jest w innej klatce/budynku
- jesteśmy w stroju nocnym
- jestesmy sami z płaczącym dzieckiem, nie można go samego zostawić
i wiele innych.
Generalnie musimy pamiętać, że mieszkamy w społeczności i, niestety, musimy dostosowac nasze zachowania do pewnych norm i praw.
Obowiązuje cisza nocna w godzinach 22-06. To, że możemy sobie ją łamać w weekendy - i to też nie za często i nie do bladego świtu - to jest jedynie pewna uprzejmośc i ciche przyzwolenie sąsiadów. Jesli jednak ktoś zawziąłby się i chciał dochodzić swoich praw do ciszy i spokoju, okazałoby się, że niestety ale na osiedlu nie można zrobic żadnej głośniejszej imprezy.
I nic takiemu upierdliwcowi nie można by było zrobić, gdyż prawo stałoby po jego stronie.
Pamiętajmy zatem, że zrobienie głosniejszej imprezy to uprzejmość naszych sąsiadów a nie przynależne nam prawo. Nie nadwyrężajmy tej uprzejmości.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
może dlatego że nie mieszkają tu po to, żeby chodzić od imprezy do imprezy i prosić grzecznie o przyciszenie muzyki lub gardeł, kulturalny lokator sam powinien wiedzieć kiedy i jak ma się zachować.
skoro cisza nocna obowiązuje w godzinach 22-06 to nalezy to uszanować, a juz tym bardziej jesli ktoś zwróci uwagę, ze zachowujemy się za głośno
_________________ THC PRZY RHCP
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
drew napisał/a:
Generalnie musimy pamiętać, że mieszkamy w społeczności i, niestety, musimy dostosowac nasze zachowania do pewnych norm i praw.
Obowiązuje cisza nocna w godzinach 22-06. To, że możemy sobie ją łamać w weekendy - i to też nie za często i nie do bladego świtu - to jest jedynie pewna uprzejmośc i ciche przyzwolenie sąsiadów. Jesli jednak ktoś zawziąłby się i chciał dochodzić swoich praw do ciszy i spokoju, okazałoby się, że niestety ale na osiedlu nie można zrobic żadnej głośniejszej imprezy.
I nic takiemu upierdliwcowi nie można by było zrobić, gdyż prawo stałoby po jego stronie.
Pamiętajmy zatem, że zrobienie głosniejszej imprezy to uprzejmość naszych sąsiadów a nie przynależne nam prawo. Nie nadwyrężajmy tej uprzejmości.
Chyba sie Drew znów nie rozumiemy
Dlaczego kierujesz to mądre przeslanie w moim kierunku Ja naprawde znam prawo wspłżycia sąsiedzkiego i jeżeli widzę, że coś dzieje sie niezgodnie z jakimś obowiazującym prawem - reaguje natychmiast
Mam jednak wrażenie, ze ludzie skupieni na forum, znaleźli sobie tu miejsce do narzekania. Wywalaja wszelkie bolączki (szkoda, że jedynie w pustych literkach). Zasłaniajać sie dziećmi i sposobem ich wychowywania. Sama nie mam dzieci i nie mi sie w tym temacie wypowiadać, ale na miłość boską, patrząc na tą narzekaninę z pewnej perspektywy, wiedze raczej żal za posiadanie dzieci (bynajmniej w momentach, kiedy ktoś sie bawi) a inny musi siedzieć w domku, usypiając w tym czasie swoja pocieche....Nie widze innego sensownego rozwiazania.. ....Wszystko można załatwić po ludzku i z zachowaniem odpowiedniej godności czlowieka, ale nie stękając i narzekając na wszystkich i wszystko co po 22.00 jest odbierana przez nasze uszy.
Zycze wszystkim, zachowania zdrowego rozsadku
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
modliszka napisał/a:
Chyba sie Drew znów nie rozumiemy
Dlaczego kierujesz to mądre przeslanie w moim kierunku Ja naprawde znam prawo wspłżycia sąsiedzkiego i jeżeli widzę, że coś dzieje sie niezgodnie z jakimś obowiazującym prawem - reaguje natychmiast
Kieruję je do Ciebie, bo to Ty zaatakowałaś wista, dlaczego nie działał. A zabrzmiało to dla mnie tak, jakby policjant zapytał zgwałconą dziewczynę 'no ale po co pani przez ten park szła? głupia pani jest czy co?'.
Chodziło mi dokładnie o to, co napisałem. Nie można argumentować zakłócania porządku tym, że 'nikt do mnie nie pukał ani nie dzwonił'. Tylko tyle.
I zgadzam się, że naturalnym i normalnym wydaje się być zadziałanie w tym przypadku, pogadanie z człowiekiem i, dopiero jak nie pomoże, wzywanie policji. Tak po ludzku.
Ale trzeba pamiętać, że jeśli ludzie postąpia inaczej - nic nie zrobią, albo od razu zadzwonią po policję - to tez maja do tego prawo. I nie musi być to ich zła wola, lecz np. przyczyny, które podałem.
Cały temat bardzo ładnie podsumowałaś kilka postów wcześniej. Można to sprowadzić do tezy: Zawsze trzeba zastanowić się, co by było, gdybym to ja był 'po drugiej stronie barykady'. Postawić sie w roli 'przeciwnika'. Na przykład:
- Osoba urządzająca głośne imprezy muzyki popularnej niech wyobrazi sobie, że jest zmęczona po całym dniu pracy/zabawy/whatever a sąsiad obok urządza głośny koncert death metalu albo słucha radia maryja.
- Osoba wkurzająca się na każdy głośniejszy dźwięk niech wyobrazi sobie, że z okazji dostania się wnuka na studia wpadają do niej koleżanki z "kółka miłośniczek kaktusów" i urządzają sobie trochę głośniejsze party.
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
dlaczego nie zapukales do drzwi sasiada, zeby mu uswiadomic, iz jest cisza nocna ?
dlaczego wszyscy stekaja jedynie na forum, a w realu radoscie spacerują, podskakujac w rytm muzyki ?
pytam, dlaczego ???
z powodow:
1. wloczylem sie po osiedlu a muzyka walila z jednego z okien
2. nie mam zamiaru domofonic do kazdego z mieszkancow z pytaniem czy to nie u niego
wystarczajace powody?
pzdr,
wist
[ Dodano: Sro 20 Lip, 2005 ]
gawron napisał/a:
wist napisał/a:
moze, Twoja corka, faktycznie, ma wade sluchu i nie przeszkadzaja jej glosna muzyka, smiechy, krzyki... moze to kwestia tresury... nie wiem. ale, z laski swojej, tresuj wlasna rodzine. bylbym wdzieczny, gdyby nikt nie tresowal mojej.
Wist ... k***a mac --- czy Ty nie przeszadzasz troche .... chyba cos w glowce sie poprzestawialo .... moze trzeba pie***c zeby wrocilo do normy... chetnie sluze pomoca -- tylko zebys potem nie mial problemow z powrotem do pionu!!!
nie opisywalem Twojego dziecka ani rodziny a Ty czynisz to po raz kolejny w sposob ktorego powstydzilby sie nurek...
Wist - Masz cos do mnie to pisz o mnie a nie mojej rodzinie --- ja moge a Ty nie!!! czy to jest dla Cieibe jasne????
chcesz? zapraszam... moge ci na priva adres podac.
czemu sie ciskasz? sam napisales, ze swoja corke zaprawiales do malego do imprezowania... a jedyna szansa zeby dziecko sie nie budzilo przy glosniej muzyce to albo wada sluchu albo tresura.
ja nie opisuje Twojej rodziny, bo jej nie znam. pokazuje tylko jak w swietle Twoich wypowiedzi widzi ja ktos z boku...
acha, Drew, wiem teraz co to za 'wycieczka osobista' i za co to ostrzezenie - przy czym nie widze powodu, dla ktorego mi je wreczyles. ja nie atakowalem w zaden sposob rodziny Gawrona: powod dla ktorego napisalem to co napisalem wczesniej - zawarlem w dwoch akapitach powyzej.
pzdr,
wist
ps. Gawronie, brak argumentow? silowe rozwiazania sa najlepsze?
[ Dodano: Sro 20 Lip, 2005 ]
drew napisał/a:
modliszka napisał/a:
Chyba sie Drew znów nie rozumiemy
Dlaczego kierujesz to mądre przeslanie w moim kierunku Ja naprawde znam prawo wspłżycia sąsiedzkiego i jeżeli widzę, że coś dzieje sie niezgodnie z jakimś obowiazującym prawem - reaguje natychmiast
Kieruję je do Ciebie, bo to Ty zaatakowałaś wista, dlaczego nie działał. A zabrzmiało to dla mnie tak, jakby policjant zapytał zgwałconą dziewczynę 'no ale po co pani przez ten park szła? głupia pani jest czy co?'.
Chodziło mi dokładnie o to, co napisałem. Nie można argumentować zakłócania porządku tym, że 'nikt do mnie nie pukał ani nie dzwonił'. Tylko tyle.
Drew, dziekuje za obrone, ale nie byla ona konieczna - ja nie pretenduje to tytulu spolecznego niszczyciela imprez, nie laze i nie szukam kogos, do kogo mozna sie przyczepic (albo - komu przywalic, tak zeby pionu nie mogl zlapac ).
moge Was jedynie zapewnic, ze poszedlbym do tego kogos, gdyby mi to przeszkadzalo. jak juz napisalem wczesniej wszyscy moi sasiedzi pod tym wzgledem wykazuja calkiem zdrowy rozsadek, mam nadzieje ze moje rozmowy z panem Żakiem z wareckiego osiedla już się nie powtorza...
pzdr,
wist
ps. poza tym - kim jestem ja, zeby sie wtracac? a moze zebrala sie tam cala klatka, czy caly blok, zeby uczcic wybory nowego przedstawiciela zarzadu? nie mam zamiaru naruszac wolnosci osobistej kogokolwiek, przynajmniej do momentu do ktorego ow nie wkracza w moje zycie.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 2105
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
Panie i Panowie,
Powiem tak, generalnie jestem baardzo tolerancyjny wobec sasiadów ... obecnych bo nie imprezują i nie hałasują
Zgadzam się z Drew, skoro obowiązuje cisza nocna 22-6 to należy jej przestrzegać, chyba, że sąsiedzi sa tak mili i wyrażą przyzwolenie ... bo naprzykład ich zaprosiliśmy na tą imprezkę
Nie jest ważne, kto hałasuje, ja jak wstaję rano o 6 do pracy to jak słysze cokolwiek głośniejszego od cykania zegarka to mnie potrafi zagotować
Rozumiem jednak, że jesli płacze dziecko to nie pójdę do rodziców aby go zakneblowali bo to byłoby śmieszne, jednak jeśli chodzi o imprezki to moge się udać do sąsiedztwa, może nie za pierwszym razem, a za kolejnym jeśli się to powtarza. Może głupio zostałem wychowany, ale rodzice uczyli mnie "synku jak robisz imprezkę to ganiaj po sasiadach i uprzedź, ustal, że im to nie przeszkodzi bo inaczej my się na to nie zgodzimy".
A tak wogóle to zagotowaliście się w tym temacie ciut za bardzo, nie ma co wymieniać ciosów personalnych, trzeba spokojniej argumentować. znowu wygląda na to, że jest kolejny temat w którym trzeba walić Ostrzeżeniami, aby wymusić kulturę wypowiedzi ... masssakra .... masssakra
_________________ Zły to ptak, co własne gniazdo kala.
bardzo dziękuję, bo przeczytałem wszystkie te posty i mnie zmroziło, szczególnie post z jednej z Pań, że nie lubi dzieci i zrównała hałas dziecka do hałasu imprezy..., ale dzięki za kilka słów wkraczających w sfere podstawowej logiki współżycia. Szczególnie frapujący jest schemat, że zacietrzewienie to niechęć do w pełnii niezacietrzewionych. Z pośród moich 5'ciu sąsiadów, którzy opuścili to osiedle, jeden z argumentów by zrobić to natychmiast i płacąc za to dodatkowe koszty było właśnie "zacietrzewienie".
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 20 Lip, 2005
drew napisał/a:
Kieruję je do Ciebie, bo to Ty zaatakowałaś wista, dlaczego nie działał.
przepraszam ze sie odezwalam
przepraszam ze zadaje pytania ....
DD napisał/a:
bardzo dziękuję, bo przeczytałem wszystkie te posty i mnie zmroziło, szczególnie post z jednej z Pań, że nie lubi dzieci i zrównała hałas dziecka do hałasu imprezy...,
no coż, zebyś nie okazal sie goloslowyny, poprosze o cytacik...
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
czemu sie ciskasz? sam napisales, ze swoja corke zaprawiales do malego do imprezowania... a jedyna szansa zeby dziecko sie nie budzilo przy glosniej muzyce to albo wada sluchu albo tresura.
1. gdzie napisalem ze zaprawilem swoja corke do malego imprezowania????
2. jeszecze raz napiszesz o wadach mojej corki lub ewentualnych wadach (choc ich nie posiada) to zaczne pisac o Twoich, Towiej Zony i Twojego Dziecka... oraz o sposobach tersury Ciebie w lesie z kalasznikowem na kulki barwiace a moze nien na kulki tylko cos innego...
3. szansa na to ze dziecko spi normalnie to nie wynik wady sluchu lub tresury... wyobraz sobie ze czasami dziecko jest tak zadowolone z powodu spedzonego dnia ze spi i nic nie jest w stanie go obudzic... ---- chcesz to osiagac to zajmij sie swoim dzieckiem a nie opisuj moje metody wychowania... nawet jezeli sa zle to nie jestes upowazniony do tego, aby mnie krytykowac --- lataj po lesie z pukawka i tym sie lepiej zajmij a nie moja rodzina...... chcesz cos jeszcze dodac????
Cytat:
ja nie opisuje Twojej rodziny, bo jej nie znam. pokazuje tylko jak w swietle Twoich wypowiedzi widzi ja ktos z boku...
w takim razie naucz sie czytac co jest napisane - NIE ZASLANIAJ SIE DZIECKIEM TYLKO PISZ, ZE SAM NIE MOZESZ SPAC!!!
w swietele moich i Twoich wypowiedzi moja zona (nie udziela sie na forum) stwierdzila, ze powinienes w lesie zamieszkac!!! gwarantuje ze nic jej nie podpowiadalem i niczego nie sugerowalem...
moze teraz napiszesz ze ja (zone) tez wytresowalem??? radze nie czyn tego... bo tresura Twojej osoby zacznie sie predzej niz myslisz....
mam nadzieje ze moje rozmowy z panem Żakiem z wareckiego osiedla już się nie powtorza...
[..]
hehehe... znaczy sie - mamy jednak wspolnych wareckich znajomych...
pzdr,
wist
[ Dodano: Czw 21 Lip, 2005 ]
jak dla mnie EOT.
jedna tylko rzecz, na koniec: kto powinien zamieszkac w lesie? ten ktory swoim zachowaniem przeszkadza innym ludziom, czy ten, ktory im nie przeszkadza?
zastanow sie nad tym prosze, Szanowne Kraczace Ptaszysko (btw - kswywke dobrales sobie znakomicie).
i tym optymistycznym akcentem oswiadczam, ze Gawron trafia do mojego mentalnego kill-file.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum