Wysłany: Pią 20 Maj, 2005 Jak utrudnić innym życie - czyli "parkujący inaczej&quo
Kolejny parkujący inaczej.
Tak zaparkował jak nikt inny wcześniej na tym podjeździe.
Te wycieraczki to nie moja robota, chociaż chciałoby się bardziej uszkodzić...
Wspólnota: Pelikanów
Dołączył: 11 Maj 2005 Posty: 1074
Wysłany: Pią 20 Maj, 2005
Brawo!
i dzieki za zdjecia
_________________ Pokój ludziom dobrej woli.
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Pią 20 Maj, 2005 Re: Jak utrudnić innym życie - czyli "parkujący inaczej
RoY napisał/a:
Kolejny parkujący inaczej.
Tak zaparkował jak nikt inny wcześniej na tym podjeździe.
Te wycieraczki to nie moja robota, chociaż chciałoby się bardziej uszkodzić...
na pierwszej fotce idzie kobieta
czy wyraziła zgode, na opublikowanie fotki (tzw, prawa autorskie)
a tak poważnie, to dobry przykład głupoty !!!
nie jestem pewna, czy tym autkiem nie jeździ kobieta
oj prosi sie, zeby karteczke z zyczeniami wsadzic za wycieraczke
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Może należy przytoczyć wszystkie metody walki jakie się przewinęły przez to forum:
1. karteczki za wycieraczkami
2. napisy szminką na szybie
3. smar na klamkach
4. WD40 na przednią szybkę
5. stawianie wycieraczek i kładzenie lusterek
6. kartofelek w rurkę wydechową (mój ulubiony...)
Do wyboru, do koloru...
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sob 21 Maj, 2005
WD40 jak widze jest bardzo bardzo popularny - wszyscy wiedza co to jest
WD40 chyba jednak wole stosowac w sposob jaki opisany jest na opakowaniu
I co oni tam piszą? jak to się dozuje na szkło samochodowe?
_________________ Czechy muszą mieć dostęp do morza!
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Nie 22 Maj, 2005
no wlasnie tej informacji tam nie ma doprowadza mnie do szalu jak widze parkujacych prawie na wejsciu do klatki schodowej - jej, ci ludzie nie maja wyobrazni chyba
Do parkowania prawie na klatce schodowej już jesteśmy trochę przyzwyczajeni , ale przed chwilą właśnie przekonałam się że można jeszcze kilka miejsc do bezmyślnego zaparkowania znaleźć.
Sytuacja wyglada tak: na Bocianiej obok Strusiowego śmietnika jest postawiony płot. Płot stoi na ulicy, nie dotyczy chodnika, pozostawione jest przejście z obu stron. Oczywiście na ulicy pod płotem zaparkowane są samochody - standard. Ale dziś dodatkowo jest zaparkowany samochód na chodniku (po stronie śmietnika), na całej jego szerokości. Od sąsiedniego samochodu (zaparkowango na ulicy) dzieli go jakieś 30 cm. Co oznacza że nie dość że trzeba się przeciskać to jeszcze jedną nogą na chodniku a drugą na ulicy. Jak to zobaczyłam to myślałam że mnie coś trafi...
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
NIestety cyfróweczką nie dysponowałam. Dziś rano między 7 a 7.30 samochód się zwinął. Była to czerwona toyota z rejestracją WN.... Może było więcej miejsca niż 30 cm (może z pół metra) ale naprawdę ciężko było przejść. Ja rozumiem że samochody parkują się dwoma kołami na chodniku, ale nie kurcze czterema!! Na całej szerokości chodnika skubany stał .
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum