niestety nie tylko na Pelikanach . My swoich nie domykamy aby nie parowały (był juz o tym wątek ) ale za to przy obecnych temperaturach panujących na zewnątrz troszkę marzniemy
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Czw 19 Sty, 2006
Marcin-626 bądź dorosły i poważny ...
Ten developer się do niczego nie poczuwa, zarówno do spraw drobnych jak i bardzo poważnych , a ty o okna pytasz ....
zdaje się że czas na reklamacje usterek w mieszkaniu jest 3 lata chyba że developer daje dłuższą gwarancję np. na okna lub drzwi - ale wtedy jest dodatkowy dokument gwarancyjny, czego w przypadku MH nie uświadczysz. zresztą inni developerzy też nie są tacy chętni do udzielania dodatkowych gwarancji - po co sobie kłopot na głowę brać
_________________ Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
Należy zbić tynk ze ściany, wysuszyć i codziennie wietrzyć łazienkę a pożniej połozyć nową warstwe tynku. Proponuje także na noc zostawiac otwarte drzwi do łazienki oraz gdy wychodzisz z domu.
Proponuje sprawdzenie wentylacji w łazience. Prawdopodobnie jest bardzo kiepskiej jakości ocieplenie budynku w tym miejscu
potraktowałem go domestosem .
Słyszałem, że to najlepszy i tani sposób ( wszystkie preparaty na grzyb są na bazie chloru).
Dzieki za rade:)
Wczoraj wieczorkiem nie moglam na ten syf patrzec (dodam ze wlazience zaczelo strasznie smierdziec wiadomo czym) i spryskalam go DOMESTOSEM w plynie! Caly grzyb splynal ze sciany! Popsikalam jeszcze ze set razy i zostawilam namoczona sciane na caly wieczor, az milo bylo dzisiaj wejsc do lazienki - nie ma go, wstretny zapach znikl ) Ciekawe kiedy wroci? Nadal planuje napisac zgloszenie usterki do MH (rekojmia na budynki to 3 lata)
Ostatnio zmieniony przez gogo Czw 19 Sty, 2006, w całości zmieniany 1 raz
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 19 Sty, 2006
gogo napisał/a:
modliszka napisał/a:
Czy grzyb pojawił Ci sie na suficie, czy ścianie ?
w rogu - 2 sciany + sufit (spory kawalek teraz osiagnal rozmiar dl ok20 cm na szer ok 10 cm - sciany, sufit zajelo odrobinke)
Miałam podobną sytuację w mieszkaniu na Albatrosów. Okazało się, iż nastąpiło rozszczelnienie, rury odpowiedzialnej za dopływ wody do mieszkania z przyłączem. Spowodowane to było, osadzaniem się bloku. U mnie woda szła posadzką, a grzyb powstawał jakieś 1,5 od usterki. Żeby było śmieszniej, za remont rury głównej odpowiada administracja, ale już za tą która jest do niej przyłączona i idzie w lokalu, właściciel mieszkania.
Proponuję wezwać spaca z administraci, który będzie w stanie sprawdzić wszystkie połączenia wodno-kanalizacyjne. Jeżeli wszystko okażę się ok, następnie należy sparwdzić pokrycie dachowe, może nam jest jakaś nieszczelność.
Nie pozbędziesz się grzyba, jeżeli wcześniej nie pozbędziesz się przyczyny jego powstawania.
Pozdrawiam
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Ostatnio zmieniony przez modliszka Czw 19 Sty, 2006, w całości zmieniany 1 raz
Należy zbić tynk ze ściany, wysuszyć i codziennie wietrzyć łazienkę a pożniej połozyć nową warstwe tynku. Proponuje także na noc zostawiac otwarte drzwi do łazienki oraz gdy wychodzisz z domu.
Proponuje sprawdzenie wentylacji w łazience. Prawdopodobnie jest bardzo kiepskiej jakości ocieplenie budynku w tym miejscu
ps. zgłoś sie do MH po kase, niech płacą za lipe.
Niestety w moim przypadku nie ma szans na takie dzialanie. W domu caly dzien przebywa male dziecko. Na chwile obecna ma zakaz wychodzenia na spacery (2 tygodnie temu malenstwo wyszlo ze szpitala po b ostrym zapaleniu pluc)
Co do zbijania scian - najpierw napisze pisma i zaniose do MH - po ich ociaganiach beda kolejne a potem zaniose in rachunek za naprawe jak to nie poskutkuje zaloze sprawe w sadzie ( moze znajde w bloku jeszcze kilka chetnych osob z podobnym problemem - w grupie razniej)
Proponuję wezwać spaca z administraci, który będzie w stanie sprawdzić wszystkie połączenia wodno-kanalizacyjne. Jeżeli wszystko okażę się ok, następnie należy sparwdzić pokrycie dachowe, może nam jest jakaś nieszczelność.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pią 20 Sty, 2006
Kaffi napisał/a:
niestety nie tylko na Pelikanach . My swoich nie domykamy aby nie parowały (był juz o tym wątek ) ale za to przy obecnych temperaturach panujących na zewnątrz troszkę marzniemy
Kaffi... Ja też mam ten problem I nie wiem co robić...
Dziś przyszłam z pracki :
1. musiałam ścierać wodę stojącą na parapecie (przy dolnej futrynie okiennej)... będzie grzyb... auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...
2. okna od wewnątrz zaparowane... auuuuuu...
3. przy dolnych uszczelkach w oknach... od wewnątrz... bryłki lodu... auuuuuuuuuu...
Fakt, w domciu ciepło i kaloryferki gorące (należę do zmarźlaków)...
Co zrobić? Rozszczelnić okna.. będzie zimno? Ratunku!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum