Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe Strona Główna Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe
Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum mieszkańców ulic: Albatrosów, Strusia, Pelikanów i Tukanów

  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 


Poprzedni temat :: Następny temat
DOKĄD ZMIERZA NASZE OSIEDLE
Autor Wiadomość
tomasz-dominik 
totalny rekordzista
T-D



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 2105
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
A o co zakładzik? Że będą tak rozbieżne jak tylko się da? Zarządy się zmieniają, wersje również, poduszka patrzy na całość z przeciwnej strony okopów...


ja bym się raczej postarał, aby były maksymalnie ZBIEŻNE, i wiem Marcinie, że jakbyś się postarał to byśmy taką wersję komponowali 8) ... pytanie czy Ci na tym zależy ... bo ja widzę, że wielu osobom zależy na mąceniu i biciu piany, zamiast na kompromisach ...
 
 
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
To ja wybieram męską. Ale musi być wieczorowa. I nie będę depilował nóg - to od razu mówię. W razie przegranej. Której się nie spodziewam.



no wloski na nogach dodadza pikanterii, ale paparazzi idzie z nami, bo to wyczyn nie byle jaki ;-)
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Ej, uściślijmy - w sukience idzie przegrany.
Modliszka - bez garnituru.
 
tomasz-dominik 
totalny rekordzista
T-D



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 2105
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
Ej, uściślijmy - w sukience idzie przegrany.


obaj ;-)

Marcin napisał/a:

Modliszka - bez garnituru.


hmm, czyli co ? nago ? :lol:
mm, nie ten temat, zmieńmy forum :oops:
 
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

tomasz-dominik napisał/a:
Marcin napisał/a:
A o co zakładzik? Że będą tak rozbieżne jak tylko się da? Zarządy się zmieniają, wersje również, poduszka patrzy na całość z przeciwnej strony okopów...


ja bym się raczej postarał, aby były maksymalnie ZBIEŻNE, i wiem Marcinie, że jakbyś się postarał to byśmy taką wersję komponowali 8) ... pytanie czy Ci na tym zależy ... bo ja widzę, że wielu osobom zależy na mąceniu i biciu piany, zamiast na kompromisach ...


To zależy co kto rozumie przez kompromis. Wypięcie "odwrotnej strony" by wszyscy w nią kopali, ku zadowoleniu niektórych kompromisem nie jest. Ja mam dość sztywny kark. I własne zdanie. I to się zazwyczaj nie podoba.

Zależy mi na porozumieniu w duchu "win-win". Nie na kompromisie. Kompromis oznacza negocjacyjną porażkę obu stron.
 
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
Ej, uściślijmy - w sukience idzie przegrany.
Modliszka - bez garnituru.




ja tylko adbitrem mam byc w tej grze :wink: a Wy juz ciszki, na mnie szarpiecie :?: :evil:
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
tomasz-dominik napisał/a:
Marcin napisał/a:
A o co zakładzik? Że będą tak rozbieżne jak tylko się da? Zarządy się zmieniają, wersje również, poduszka patrzy na całość z przeciwnej strony okopów...


ja bym się raczej postarał, aby były maksymalnie ZBIEŻNE, i wiem Marcinie, że jakbyś się postarał to byśmy taką wersję komponowali 8) ... pytanie czy Ci na tym zależy ... bo ja widzę, że wielu osobom zależy na mąceniu i biciu piany, zamiast na kompromisach ...


To zależy co kto rozumie przez kompromis. Wypięcie "odwrotnej strony" by wszyscy w nią kopali, ku zadowoleniu niektórych kompromisem nie jest. Ja mam dość sztywny kark. I własne zdanie. I to się zazwyczaj nie podoba.

Zależy mi na porozumieniu w duchu "win-win". Nie na kompromisie. Kompromis oznacza negocjacyjną porażkę obu stron.


nie do konca tak rozmowy przebiegaja Marcinie -- nie do konca... zasada szlachetna, ale jakos w zycie nie wcielona... niestety
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
tomasz-dominik 
totalny rekordzista
T-D



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 2105
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:

To zależy co kto rozumie przez kompromis. Wypięcie "odwrotnej strony" by wszyscy w nią kopali, ku zadowoleniu niektórych kompromisem nie jest. Ja mam dość sztywny kark. I własne zdanie. I to się zazwyczaj nie podoba.

Zależy mi na porozumieniu w duchu "win-win". Nie na kompromisie. Kompromis oznacza negocjacyjną porażkę obu stron.


może złego określenia użyłem, chodziło mi o porozumienie i wspólne doprecyzowanie określonej, jednej, wspólnej wersji ...

ale przy okazji dowiedziałem się jakie masz podejście do "kompromisu" i to nie było optymistyczne, podobnie jak "sztywny kark" bo to znaczy, że niewiele będzie można z Tobą ustalić, a jedynie dowiedzieć się jaka jest Twoja niezmienna wersja na jakikolwiek temat ..
 
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Arbitrem ustanowiłaś się sama i jako tak a musisz niestety dopasować się do reguł gry. Ja nic szarpać nie zamierzam (w końcu ma ich nie być, nieprawdaz?) a temat konkursu proponuję przenieść do landrynki, bo tu chyba rozmydlamy nieco wątek główny...
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

tomasz-dominik napisał/a:
Marcin napisał/a:

To zależy co kto rozumie przez kompromis. Wypięcie "odwrotnej strony" by wszyscy w nią kopali, ku zadowoleniu niektórych kompromisem nie jest. Ja mam dość sztywny kark. I własne zdanie. I to się zazwyczaj nie podoba.

Zależy mi na porozumieniu w duchu "win-win". Nie na kompromisie. Kompromis oznacza negocjacyjną porażkę obu stron.


może złego określenia użyłem, chodziło mi o porozumienie i wspólne doprecyzowanie określonej, jednej, wspólnej wersji ...

ale przy okazji dowiedziałem się jakie masz podejście do "kompromisu" i to nie było optymistyczne, podobnie jak "sztywny kark" bo to znaczy, że niewiele będzie można z Tobą ustalić, a jedynie dowiedzieć się jaka jest Twoja niezmienna wersja na jakikolwiek temat ..


Do kompromisu rozumianego w duchu rozlicznych wątków tego forum podejście mam takie jak podejrzewasz. Co oznacza że mam swoje zdanie i będę go bronił - wiem - w oczach niektórych to przywara. Niestety, nic nie poradzę. Niezmienną i niemodyfikowalną wersję poglądów miewają jedynie idioci - mam nadzieję że do nich nie należę. Z drugiej strony wszakże - kompromis nie jest dla mnie celem nadrzędnym i samym w sobie. Nie zawrę niekorzystnej umowy tylko dlatego by być lubiany. Jeśli przy okazji realizacji moich celów strona druga może zrealizować własne - to jest właśnie win-win. Niemniej jednak "przy okazji realizacji moich celów"... Życie, Panie Dobrodzieju.
 
modliszka 
totalny rekordzista
AI - Artificial Intelligence



Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 5116
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
Arbitrem ustanowiłaś się sama i jako tak a musisz niestety dopasować się do reguł gry. Ja nic szarpać nie zamierzam (w końcu ma ich nie być, nieprawdaz?) a temat konkursu proponuję przenieść do landrynki, bo tu chyba rozmydlamy nieco wątek główny...



gdyby reguły były, to bym sie do nich szybko dopasowala :wink: ale ze nie ma to tupie jako baba noga i oglaszam, ze przegrany w rozowej krótkiej sukieneczce bedzie spacerowal w poludnie po osiedlu, a teraz temat mozna przeniesc do landrynki :P :lol: :lol: :lol:
_________________
"zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
 
tomasz-dominik 
totalny rekordzista
T-D



Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 2105
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

[quote="Marcin"]
tomasz-dominik napisał/a:

Do kompromisu rozumianego w duchu rozlicznych wątków tego forum podejście mam takie jak podejrzewasz. Co oznacza że mam swoje zdanie i będę go bronił - wiem - w oczach niektórych to przywara. Niestety, nic nie poradzę. Niezmienną i niemodyfikowalną wersję poglądów miewają jedynie idioci - mam nadzieję że do nich nie należę. Z drugiej strony wszakże - kompromis nie jest dla mnie celem nadrzędnym i samym w sobie. Nie zawrę niekorzystnej umowy tylko dlatego by być lubiany. Jeśli przy okazji realizacji moich celów strona druga może zrealizować własne - to jest właśnie win-win. Niemniej jednak "przy okazji realizacji moich celów"... Życie, Panie Dobrodzieju.


powiem, krótko ... to co opisałeś to poprostu skrajny egoizm, ale ponieważ odbiegamy od tematu to dyskusję o cechach osobowych proponuję przenieść na PW i to na jutro bo dzisiaj już w kimono udeżam

a co do spacerów w Sukience czy bez to ponownie temat ten sugeruję przenieść do Landrynki ;-)
 
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Każdy kto o sobie mówi, iż egoistą nie jest musi być jednym z dwóch - świętym lub kłamcą. Kim jesteś?

Pniewaz jednak może się nie do końca rozumiemy, śpieszę wyjaśnić:
1. porozumienie dla samego porozumienia nie jest dla mnie celem nadrzędnym, bo to po prostu głupota. Chodzi o realizowanie swoich celów a nie zawieranie pustych sojuszy.
2. chętnie poprawiłbym dolę wszystkich wspólnot - pod warunkiem, że moja na tym nie ucierpi. A obawiam się że to niełatwe.
3. jak każdy - najpierw zabezpieczam swój interes, potem ogólny - tak postępują wszyscy rozumni ludzie. Ci, którzy mają odwagę się do tego przyznać. Pozostali zaprzeczają i robią dokładnie to samo. Kwestia odwagi cywilnej. Niemiło jest zdać sobie z tego sprawę. Lepiej robić i o tym nie mówić.
4. własne zdanie i sztywny kark nie oznacza betonu umysłowego i niezmienności poglądów - wystarczy mieć stosownie mocne argumenty - nigdy nie stawiam oporu przewadze argumentacji - uznaję swoją porażkę i zmieniam zdanie.

Mam nadzieję że argumenty o stosownej mocy masz, bo chyba chciałbym spojrzeć na to osiedle jako całość a nie jako na zbiór indywidualnych interesów poszczególnych wspólnot, patrzących jak tu "zrobić sobie lepiej" czasem kosztem innych - czasem - nie bacząc na interesy pozostałych. Obawiam się jednak, że zabraknie tego i tobie i mi. A szkoda.
 
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Marcin napisał/a:
Każdy kto o sobie mówi, iż egoistą nie jest musi być jednym z dwóch - świętym lub kłamcą. Kim jesteś?

Pniewaz jednak może się nie do końca rozumiemy, śpieszę wyjaśnić:
1. porozumienie dla samego porozumienia nie jest dla mnie celem nadrzędnym, bo to po prostu głupota. Chodzi o realizowanie swoich celów a nie zawieranie pustych sojuszy.
2. chętnie poprawiłbym dolę wszystkich wspólnot - pod warunkiem, że moja na tym nie ucierpi. A obawiam się że to niełatwe.
3. jak każdy - najpierw zabezpieczam swój interes, potem ogólny - tak postępują wszyscy rozumni ludzie. Ci, którzy mają odwagę się do tego przyznać. Pozostali zaprzeczają i robią dokładnie to samo. Kwestia odwagi cywilnej. Niemiło jest zdać sobie z tego sprawę. Lepiej robić i o tym nie mówić.
4. własne zdanie i sztywny kark nie oznacza betonu umysłowego i niezmienności poglądów - wystarczy mieć stosownie mocne argumenty - nigdy nie stawiam oporu przewadze argumentacji - uznaję swoją porażkę i zmieniam zdanie.

Mam nadzieję że argumenty o stosownej mocy masz, bo chyba chciałbym spojrzeć na to osiedle jako całość a nie jako na zbiór indywidualnych interesów poszczególnych wspólnot, patrzących jak tu "zrobić sobie lepiej" czasem kosztem innych - czasem - nie bacząc na interesy pozostałych. Obawiam się jednak, że zabraknie tego i tobie i mi. A szkoda.


czasami warto dac krok do tylu zeby przyspieszenia nabrac
czasami warto na poczatku doplacic zeby potem wieksza ilosc dobra dla siebie miec...
czasami warto ugiac karku zeby wsyzstkim sie polepszylo - bo to polepszenie nie jest pogorszeniem sytuacji swoich - a szukanie najlepszego rozwiazania tylko dla swoich moze pogorszyc ich sytuacje bo nie dogadzasz sie z pozostalymi i w dluzszym okresie czasu bedzie problem

patrzac tylko z jedej strony - interesu wlasnej wspolnoty - zamykasz poszukiwania kompromisu - tak odbieram to co napisales
kompromis dla Ciebie nie istnieje - kompromis (porozumienie) z zasady jest dogadaniem sie dwoch stron (lub wiecej) i kazda z tych stron cos traci, aby wszystkie cos uzysklay - to sie nazywa poszukiwaniem punktu stycznego w prowadzonych rozmowach.
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
Marcin 
wprawny pisarz
bez tytułu



Dołączył: 26 Mar 2005
Posty: 886
Wysłany: Wto 17 Maj, 2005   

Czasami trzeba się zastanowić. Generalnie - Gawron, w większości przypadków masz rację. Nie cofam się, nie dopłacam, nie szukam kompromisu. Szczególnie takiego kompromisu:

Przychodzi Gawron do Marcina i mówi - wiesz facet dla dobra ogólnego trzeba byś przemalował ściany w swoim mieszkaniu na czarno.
Marcin - zdumiony - ale dlaczego?
Gawron - Bo tak musi być, uwierz mi, tak będzie lepiej dla wszystkich
Marcin - ale ja lubię ściany jakie mam, białe. Nie chcę ich zmieniać. Nie lubię kolorowych ścian i sufitów.
Gawron - będzie lepiej dla wszystkich.
Marcin - ale gorzej dla mnie...
Gawron - ok, nie chcesz czarnych - rozumiem. Zmienię swoje stanowisko. Pomaluj ściany na czerwono.
Marcin - czerwonych też nie lubię, nie podobają mi się... lubię białe.
Gawron - ty w ogóle nie chcesz kompromisu!!!! Ja poświęcam czarne dobro ogółu a ty nawet nie chcesz się zgodzić na czerwony. Jesteś egoistą ze sztywnym karkiem.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo
Forum osiedla Słowicza zaprasza wszystkich mieszkańców ulic Albatrosów, Pelikanów i Strusiej do dyskusji.
Telesonica MDV
www.urok.pl