Zajrzyj do KW. Ulica przed Kościołem tez jest nasza i co niektóre wspólnoty płacą nam za korzystanie z drogi. Nas nie intersesuje czy Pelikany mają więcej czy mniej. To jest wasze. A Wy nie wnikajcie co my chcemy, a czego nie chcemy na naszym terenie.
WPI - masz super pomysł tylko mało realny w naszej rzeczywistości. Przecież w dalszym ciągu sa wolne miejsca pod budynkami i nie ma na nie chętnych. To co myslisz że będzie wielu chetnych, żeby zainwestować kasę - przecież to tak daleko od wasnej wycieraczki.
A Wy nie wnikajcie co my chcemy, a czego nie chcemy na naszym terenie.
No z takim nastawieniem to rzeczywiście będzie dośc trudno się dogadać. Mam nadzieję że nie reprezentujesz poglądów większości swojej wspólnoty. Bo finalnie - może się okazać, że jeśli pozostałe wspólnoty zdołają się porozumieć będziecie wynikiem bardzo zdziwieni. Zawsze może się okazać, że któraś z nich jest właścicielem takiego kawałka gruntu, który skutecznie uniemożliwi wam wyjazd. I wtedy będzie trzeba nabyć sobie helikopterki... Albo osiedle ogrodzi się całe stylowym płotkiem pozostawiając was poza jego obrębem. I też będzie śmiesznie.
I żeby jasnośc byłą całkowita - przeczytaj wątek od początku. Ja zawsze stoję na stanowisku - najpierw moja wspólnota, potem dobro ogółu. Lub dobro ogółu nie godzące w moją wspólnotę.
Wspólnota: Pelikanów
Dołączył: 11 Maj 2005 Posty: 1074
Wysłany: Pią 20 Maj, 2005
Albatroska napisał/a:
Ale dajcie nam chociaż jeden porządny argument dla którego mielibyśmy chieć połączenia ze Słowiczą....
...
Nie wymagajcie od nas że swoim kosztem będziemy Wam zapewniać lepsze życie.
Widziały gały co brały.
Albatroska napisał/a:
Nas nie intersesuje czy Pelikany mają więcej czy mniej. To jest wasze. A Wy nie wnikajcie co my chcemy, a czego nie chcemy na naszym terenie.
Pohor napisał/a:
Daj mi chociaz jeden porzadny argument, dla ktorego moglbym z Toba KONSTRUKTYWNIE rozmawiac na temat przyszlosci NASZEGO OSIEDLA.
Nie strasz bo tym naprawdę nic nie osiągniesz. Chyba nie macie aż tyle pieniędzy, żeby zagrodzić nam Słowiczą. Bo do samej drogi grunt jest naszej wspólnoty. Misie się od nas odgrodziły przez swój płotek. Pan Teperek ma teren zagrodzony z drugiej strony. Jak się Strusie od nas odgrodzą - to zostanie nam już tylko wjazd od Kościoła. Ale nie na tego typu sporach to polega. Ja starałam się wytłumaczyć dlaczego nie jest w naszym interesie otwarcie Bocianiej. Myślę że gdybyście byli na naszym miejscu też byłaby taka Wasza decyzja.
Nie strasz bo tym naprawdę nic nie osiągniesz. Chyba nie macie aż tyle pieniędzy, żeby zagrodzić nam Słowiczą. Bo do samej drogi grunt jest naszej wspólnoty. Misie się od nas odgrodziły przez swój płotek. Pan Teperek ma teren zagrodzony z drugiej strony. Jak się Strusie od nas odgrodzą - to zostanie nam już tylko wjazd od Kościoła. Ale nie na tego typu sporach to polega. Ja starałam się wytłumaczyć dlaczego nie jest w naszym interesie otwarcie Bocianiej. Myślę że gdybyście byli na naszym miejscu też byłaby taka Wasza decyzja.
Nie straszę a jedynie przedstawiam możliwy rozwój sytuacji. Różnica subtelna, ale jest. Po wtóre nie mam pojęcia, czy wasz grunt sięga do samej Słowiczej - macie taki klin obejmujący drogę pomiędzy kosciołem i "parkingiem"? Jeśli tak - to fajnie. Gratulujemy. Wyjazd zawsze mieć będziecie. Co nie zmienia faktu, że jeśli pozostali się dogadają będziecie niejako audsiderami. Ale oczywiście "wolnoć Tomku" i tak dalej.
No właśnie mamy i dogadadywać się ze wspólnotami potrafimy, jeśli ich i nasze interesy nie są sprzeczne. Już pisałam mieszkańców od których Misie się odgrodziły nie pozbawiliśmy drogi - korzystają. Tym przy Kościele też nie zablokowaliśmy dojazdu, chociaż mogliśmy. Ale przebicie Bocianiej nie leży w naszym interesie. Może lepiej jakiś dojazd do Okulickiego - to szybciej by rozładowało nasze osiedle, szczególnie w rano.
Nie tylko mieszkańcom Poduszki, obawiam się. Rzecz powinna być dyskutowana na 2 poziomach:
1. parkowanie - kto-gdzie
2. komunikacja - przejazdy, otwarcie bram, kierunki ruchu itd.
Oczywiście oba tematy się ze sobą ściśle łączą. I żaden z nich nie może być traktowany oddzielnie, a moim zdaniem albo dyskutujemy o całości osiedla, albo dajmy sobie spokój, bo żadne rozwiązania cząstkowe po prostu nie zadziałają - tylko i wyłącznie dzieki konfliktom interesów poszczególnych wspólnot.
o i takie podejscie bardzo mi sie podoba...
ps. fundacja - no coz Marcinie - mielismy sie tym razem zajac ale pozniej .... ten tego ... nie wazne... wracamy do tematu fundacji??? od zaraz czy od czerwca???
Szczerze mowiąc, nie przypominam sobie, żeby Albatrosy (w znacznej części) wraz z zarządem były przeciwko przebiciu Bocianiej (no, ale może coś się zmieniło...). Co więcej podobno kiedyś nawet zarząd próbował dogadać się z Taperkiem. Ale z drugiej strony osobiście słyszałem, jak Taperek mówił, że za żadne skarby się na to nie zgodzi. Taperek bywa często bywa na parkingu, popytajcie go.
Albartoska: mieszkam w poduszce, a o dziwo nie parkuję na cudzej własności bo mam garaż, jak wielu moich sąsiadów, więc nie upraszczaj, a generalnie problem z parkowaniem to problem całego osiedla, skoro miewasz problem z przejściem po chodniku to i Twojej wspólnoty ten problem też.
I prosze nie martwić się o śmietnik strusiowy bo ta "wstrętna poducha" dorzuca kase za wywóz śmieci z rzeczonego.
A bramy mi się nie podobają, jak chyba każdemu normalnemu człowiekowi, nie rozpatruję tego w kategorii co dam w zamian. Pominę, że wstyd zaprosić kogoś kto jeszcze nie zna tego osiedla, mam problem z wytłumaczeniem ich obecności synkowi, gdy na naszej stałej trasie osiedlowej spotykam zamknietą furtkę czy bramę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum