KosiiMazakii lubi się odzywać I'm a littla taliban...
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 61
Wysłany: Nie 17 Lip, 2005 30.07.05 - PAINTBALL
Witam,
wszystkich razem i kazdego z osobna....
zapraszam na kolejne spotkanie z cyklu: "Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko."
.....czasem na pomaranczowo...a czesem na fioletowo...jak ktos ma pecha
na leczenie jest juz za pozno. to juz jest stadium nieuleczalne.
a na powaznie - uwazasz ze taki opatrunek jest zbedny przy okazji sportow tego rodzaju? jesli tak, to sie mylisz, niestety... rozne rzeczy sie zdarzaja.
na leczenie jest juz za pozno. to juz jest stadium nieuleczalne.
Tak tez myślałem.
wist napisał/a:
a na powaznie - uwazasz ze taki opatrunek jest zbedny przy okazji sportow tego rodzaju? jesli tak, to sie mylisz, niestety... rozne rzeczy sie zdarzaja.
Na poważnie to wcale nie uważałem że cokolwiek z tego co wymieniłeś jest zbędne ... może ten suchy prowiant mógłbyś sobie darować i zostawić go w "bazie" ... ale ponieważ ja na głodniaka nie lubię nic robić, więc tu też Cię rozumiem.
_________________ Pozdrawiam Ignac.
KosiiMazakii lubi się odzywać I'm a littla taliban...
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 61
Wysłany: Wto 19 Lip, 2005
siedzac w krzakach albo lezac w hmm...nawet nie wiem czym trzeba miec cos czym mozna karmic mrowki i inne robaczki, nie Wist?
czy strzelanko jest urzadzane zgodnie z prawem... mam na mysli oznaczenie terenu oraz pilnowanie, aby ktos przypadkowy sie nie pojawil na polu walki???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum