Wysłany: Pią 13 Sty, 2006 Urlopy-Polskie długie weekendy zagrożone
Wliczane w okres urlopu soboty i niedziele - to jedna z propozycji, które znalazły się w projekcie nowelizacji kodeksu pracy. Zasada ta nie dotyczyłaby tylko świąt ustawowo wolnych od pracy.
Jednocześnie jednak urlopy miałyby zostać wydłużone: dzisiejsze 20-dniowe miałyby 28 dni, 26-dniowe - 36.
Konieczność tej zmiany uzasadniana jest coraz większa ilością firm, które pracują siedem dni w tygodniu.
"Gazeta Wyborcza" wylicza, że wydłużenie urlopu tylko pozornie rekompensuje zasadę wliczania sobót i niedziel. Osoby, które zechciałyby w tym roku wziąć urlop od 1 do 7 maja, według obecnie obowiązujących przepisów musiałyby wziąć tylko trzy dni wolnego, ponieważ 1 i 3 to święto, 6 - sobota, 7 - niedziela. Nowy kodeks zobowiązywałby ich do wykorzystania 5 dni.
Jak twierdzi wiceprzewodniczący pracującej nad projektem komisji, Ludwik Florek, to, czy weekend zostanie zaliczony do wolnego, jeśli urlop weźmiemy w piątek, uzależnione jest od umowy z pracodawcą. "Generalnie chodzi o to, by liczba wykorzystanych na urlop weekendów była proporcjonalna do całości urlopu wykorzystanego w ciągu roku" - tłumaczy Florek. "Na 36-dniowy urlop przypadałoby mniej więcej pięć weekendów".
Jestem przeciwny podporządkowaniu Kodeksu Pracy pracodawcy, Kodeks Pracy ma przede wszystkim chronić pracowników i ich interesy, a Ty co sądzisz o tym ?
Wysłany: Pią 13 Sty, 2006 Re: Urlopy-Polskie długie weekendy zagrożone
Kania napisał/a:
Jestem przeciwny podporządkowaniu Kodeksu Pracy pracodawcy, Kodeks Pracy ma przede wszystkim chronić pracowników i ich interesy, a Ty co sądzisz o tym ?
Kodeks pracy ma chronic zarowno pracownika jak i pracodawce...
co do urlopu --- trzeba przeliczyc propozycje ilosci dni -- chyba wychodzi na to samo...
Zdecydowanie pracownika, gdyz pracodawcy w szczególności prywatni i tak robia co chca z pracownikami !!!
zaraz zaraz --- ale co ma do tego kodeks pracy?
przeciez kodeks pracy to zbior przepisow mowiacych o prawach i obowiazkach zarowno pracodawcy i pracownika... nie moze byc tylko zbiorem praw pracownika i obowiazków pracodawcy...
ok. ale po co mieszać w kodeksie. W tej "propozycji" można przeczytac m.in. , że do stażu urlopowego wliczane miałyby być tylko studia wyższe (dotychczas każde wykształcenie ponadpodstawowe), ale nie jak dotychczas jako 8, ale jako 5 lat.
Najprawdopodobniej zniknie też urlop na żądanie
Obecnie pracownik może wziąć 4 dni takiego urlopu w roku kalendarzowym; o potrzebie tego urlopu pracownik może poinformować pracodawcę tego dnia, kiedy nie chce przyjść do pracy, dlatego o takim urlopie mówi się potocznie "kacowe".
Jednak dalej bede przeciwny tej propozycji..., pozdrawiam
ok. ale po co mieszać w kodeksie. W tej "propozycji" można przeczytac m.in. , że do stażu urlopowego wliczane miałyby być tylko studia wyższe (dotychczas każde wykształcenie ponadpodstawowe), ale nie jak dotychczas jako 8, ale jako 5 lat.
tu sie zgadzam --- powinno pozostac tak jak bylo.... wszystkie szkoly ponadpodstawowe powinny byc wliczane tak samo jak obowiazkowa sluzba w wojsku...
Cytat:
Najprawdopodobniej zniknie też urlop na żądanie
dla mnie moze byc i moze zniknac... bez roznicy... u pracodawcy prywatnego i tak sie nie stosowalo tego przepisu...
Cytat:
Jednak dalej bede przeciwny tej propozycji..., pozdrawiam
teraz lepiej --- ja musze to dokladnie przeliczyc. jezelizostanie mi tyle samo dni co mialem lub ilosc ta sie zwiekszy to niech sie zmienia --- jezlei ma sie ta ilosc zmiejszyc to tez bede przeciw... choc moge sobie jedynie pokrzyczec np. w lesie --- zrobia tak jak bede chcieli ci ktorych wybralismy... a jak wybralismy wole sie nie wypowiadac.
--- teraz juz nie wazne na kogo --- wybieralismy jako narod wiec wybralismy razem, bez wzgledu na to na kogo glosowalismy.... np. ja na Kwacha nie glosowalem a byl moim Prezydentem 10lat.... a teraz moim prezeydentem jest Kaczor, na ktorego tez nie glosowalem... wybieralismy razem i cierpiec lub sie cieszyc tez bedziemy razem...
Na pierwszy rzut oka to chyba nie najlepsze rozwiązanie. Teraz, gdy pozostaje kilka niewykorzystanych dni możesz je rozplanować najbardziej efektywnie tj w piątki czy poniedziałki. Nie wiem - nie liczyłam - jak to by było po zmianie, ale chyba będzie gorzej.
ze jak w ogole "smiem" o czyms takim wspominac, ze juz i tak duzo mi na reke ida (prywatna firma) hehe... ps. miala wtedy chyba "trudny dzien" bo od rana byla z lekka dziwna
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Nie przejmuj się, swoje prawa pracownicze trzeba egzekwować . W zeszłym roku wykorzystałem 2 razy "kacowe" na załatwienie pilnych spraw. Poprostu rano zadzwoniłem i czesc! Na szczescie żadnych problemów nie miałem. Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum