W Chorwacji jest drogo? To ja zamierzałem z moją kobitką tam się wybrać z myślą, że będzie w miarę tanio .
Zalezy jak jedziesz i czy masz argumenty ...
Wniosek: Byc Moze jak sie chce zaoszczedzic to chyba jednak warto jechac w ciemno i nie bookowac noclegow tutaj. Ale nie gwarantuje..... zeby pozniej na mnie nie bylo
Zamierzałem wybrać się we wrześniu na takie romantic vacation tylko we dwoje . Niestety tylko tydzień urlopu więc chciałbym dostać się jak najszybciej do celu mojej podróży. Najgorszy jest transport do Chorwacji dlatego zacząłem rozważać inne możliwości ( w sensie, a może inny kraj ).
i w życiu nie tknąłem tego paskudztwa - sam widok mi wystaczał.
Ja też tak miałam... źle wygląda czyli dobrze smakować nie może
Ale ostatnio się przekonałam i powoli delikatnie eksperymentuję różne dania ze szpinakiem... naleśniki... jakieś mrozone rybki... I naprawdę jest okay .
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Ja też tak miałam... źle wygląda czyli dobrze smakować nie może
Ale ostatnio się przekonałam i powoli delikatnie eksperymentuję różne dania ze szpinakiem... naleśniki... jakieś mrozone rybki... I naprawdę jest okay .
Dobra dobra , eksperymetnować to ja mogę na materiałach wybuchowych... jak się pomylę, to przynajmniej nie będę się męczył.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 04 Lip, 2005
Jakoś muszę przeżyć... jeszcze niecałe dwa tygodnie... i... nad Bałtyk... szbciutko. Nareszcie same, bez znajomych, pracy, rodziny itp. Niech już będzie połowa lipca!!!
Jakoś muszę przeżyć... jeszcze niecałe dwa tygodnie... i... nad Bałtyk... szbciutko. Nareszcie same, bez znajomych, pracy, rodziny itp. Niech już będzie połowa lipca!!!
Pewna jesteś... ja też za dwa tygodnie nad Bałtyk jadę... nigdy nic nie wiadomo.
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 04 Lip, 2005
Tia, to fakt... Człowiek często spotyka na urlopie różnych dziwnych znajomych... Hihihihih... W zeszłym roku byłyśmy w takiej dziurze, że absolutnie nikogo nie spotkałyśmy... w tym roku, może być gorzej
Tia, to fakt... Człowiek często spotyka na urlopie różnych dziwnych znajomych... Hihihihih... W zeszłym roku byłyśmy w takiej dziurze, że absolutnie nikogo nie spotkałyśmy... w tym roku, może być gorzej
Piguła, ja wszystko rozumiem... rozumiem, że szukacie samotności... rozumiem, że próbujesz mnie zniechęcić... ale żeby zaraz "dziwnych znajomych"... nawet mnie nie widziałaś, a już wiesz że dziwny... qrde, prorok jakiś cy cuś.
_________________ Pozdrawiam Ignac.
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Wto 05 Lip, 2005
wlasnie Pigula - dlaczego nazywasz Ignac'a "dziwnym znajomym" ????
a pewnie bedzie tak ze sie spotkacie calkiem przypadkowo nad BAAAAltykiem
a co do jedzonka na wakacjach to oczywiscie, ze owoce morza!! krewetki/malze/inne robaczki - nadchodze
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Wto 05 Lip, 2005
Jeśąli chodzi o jedzenie na urlopie, to: RYBY, RYBY i jeszcze raz RYBY (w ciagu roku nie tknę... tam smakują mi właściwie wszystkie)... Do tego zimne piwko i jest bomba...
Ewentualnie... chłodne półsłodkie wino, ale to tylko z Tą Jedyną i wcale nie do ryby... hmmmm...
Ignac My wszyscy (mieszkańcy osiedla) jesteśmy dziwni, nieprawdaż?
W te wakacje trzeba będzie pojechać nad morze podobno jest dużo koników morskich
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Sro 06 Lip, 2005
a tak na marginesie (uppps!) to juz sie nie moge doczekac urlopu - studentow nie bedzie,wykladowcow nie bedzie,spraw dziwnych nie bedzie - bedzie za to urlop pogody moze nie byc, moze sobie padac, moze byc 45 stopni - ale za to jest urlop ("wielka radosc w miescie gucia")
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Sro 06 Lip, 2005
woweq napisał/a:
... bedzie za to urlop pogody moze nie byc, moze sobie padac, moze byc 45 stopni - ale za to jest urlop ("wielka radosc w miescie gucia")
Oj, tak, tak, tak!!!
Jeszcze niecałe 2 tygodnie... Jeshu, jeszcze troszeczkę... Może padać gówniany deszcz (to takie określenie z pracy, hihihih)... My + morze... będzie bosko!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum