Ulica: Albatrosów
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 235
Wysłany: Sro 26 Kwi, 2006 "Modliszka" wabiła mężczyzn, by ich okraść
"Modliszka" z Wadowic wabiła mężczyzn, by ich okraść
Czterdziestoletnia wadowiczanka dała się we znaki kilku panom. Wabiła ich do swojego mieszkania, a tam jej wspólnik bez pardonu traktował ich kijem bejsbolowym, by później ograbić ich z dobytku - relacjonuje "Gazeta Krakowska". Miarka się przebrała, kobieta i jej wspólnik trafili do aresztu.
Jak poinformowała wczoraj wadowicka policja, 40-letnia kobieta i jej wspólnik siedzą za rozbój. Podryw nie jest nielegalny, chyba że nachalny, ale w tym przypadku dochodziło jeszcze do poważnego rozboju - mówią wadowiccy funkcjonariusze. Zatrzymanym grozi od dwóch do dwunastu lat pozbawienia wolności.
Sprawa wyszła na jaw, gdy w miniony czwartek wadowiczanka zaprosiła do swojego mieszkania pewnego emeryta. Mężczyzna niczego nie podejrzewając, zwabiony flirtem, umiejętnie prowadzonym przez "modliszkę", skorzystał z zaproszenia. Zabrał z sobą całą emeryturę, około sześciuset złotych.
W mieszkaniu nie było już tak miło. Poszkodowany odzyskał przytomność dopiero na ulicy. Zgłosił sprawę policji. (PAP)
_________________ A to Polska właśnie. Kraj społecznej szczęśliwości i wolnej przedsiębiorczości, w którym strzela się do gości, jak się im zazdrości...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 26 Kwi, 2006
Temat już istnieje w "Przegladzie prasy"
Dla zainteresowanych. Oświadczam, iż nie mam nic wspolnego z ową Modliszką.
Nie mam 40 lat, nie jestem z Wadowic, nie łomocze nikogo w domu kijem Co nie zmienia faktu, iz naiwniaków nie brakuje i wcale nie jest mi ich żal Emeryt mnie "rozbroił"
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum